Koci artysta – recenzja komiksu "Vincent i Van Gogh"

Autor: Mirosław Skrzydło
Korekta: Maciej Jasiński
14 października 2015

Komiks Vincent i Van Gogh bałkańskiego artysty, Gradimira Smudji, to pierwszorzędna opowieśćz cyklu: Co by było,gdyby? W tym przypadku mamy do czynienia z przewrotną historią safandułowatego Van Gogha i jego niecodziennego towarzysza, przemawiającego ludzkim głosem, kota Vincenta. Zapowiada się ostra jazda bez trzymanki!

Istnieje szereg wiarygodnych wizerunków kota w sztuce komiksowej. Wystarczy wymienić: przenikliwego kocura z doskonałej historii Joanna Sfara pod tytułem Kot Rabina, prowadzącego hulaszczy tryb życia Fritza (autorstwa Roberta Crumba) czy leniwego i niebywale kąśliwego Garfielda. Rudowłosy Vincent jest niejako połączeniem wymienionych kociaków. Jest równie uparty co gadający kot rabina, wyszczekany jak Garfield, a także skory do burd, alkoholu i panien lekkich obyczajów,co kultowy Fritz. W przeciwieństwie do doborowego tria, przyjaciel zatroskanego Van Gogha to genialny artysta, twórca wszystkich dziełwybitnego postimpresjonisty. Nic dziwnego, w końcu talent ma w genach – jak dowiadujemy sięz recenzowanego albumu jego prapradziadek namalowałwszystkie płótna Rembrandta, a dziadek stworzyłolśniewający obraz Wolność wiodąca lud na barykady Delacroixa.

Van Gogh w wersji Serba to fajtłapa, nieudolny artysta, ofiara losu, człowiek pogodzony ze swym żałosnym losem. Zmiany w jego nędznym żywocie następują wraz z pojawieniem się na jego drodze zadziornego kota Vincenta. I nie są to wcale wyłącznie zmiany na lepsze. Kocur bowiem nie tylko w nowatorski sposób maluje słynne płótna Holendra, ale również wplątuje go w niemałe kłopoty. Bałkański scenarzysta umiejętnie łączy fakty z życia Van Gogha z historiami niestworzonymi, dramatycznymi i zwariowanymi. Smudja wprowadza na plan wiele autentycznych postaci – kapitalny występ gościnny Gauguina i jego zdolnej papugi Pauli, kontrowersyjnego Pabla Picasso czy rudej słonicy Carmen z teatru Moulin Rouge. Najlepiej wypada oczywiście kreacja Vincenta, który doprowadzony do stanu bliskiego szaleństwa popełnia czyn, o wiele gorszy od odcięcia ucha przez zdesperowanego malarza. Oniryczny klimat, zaskakujące zwroty akcji, soczyste dialogi czy dwuznaczna relacja człowieka i rozkapryszonego kota – to kolejne mocne punkty rewelacyjnego komiksu.

Niniejszy wolumin złożony jest z dwóch opowieści. Vincent i Van Gogh przedstawia tragiczne losy dzielnych protagonistów. Obserwujemy w nim pierwsze spotkanie niedobranego duetu, ich zwariowane wojaże po Europie, chwile radości i smutku, wzloty oraz szybkie upadki, a nawet postępujący obłęd obu artystów. Powstała siedem lat po pierwowzorze, doskonała kontynuacja (Trzy księżyce) to natomiast mocno psychodeliczna podróż przez czasoprzestrzeń, z zaskakującymi   epizodycznymi występami, choćby Alfreda Hitchcocka czy Marilyn Monroe w zupełnie niecodziennej postaci. O ile pierwsza część to hołd złożony malarstwu, to drugi tom przygód indywidualistów składa pokłon sztuce filmowej. Znajdziemy tam również przejmujące losy małoletniej dziewczyny, którą z opresji ratują bohaterowie dyptyku.

Klasą samą dla siebie są ilustracje Serba – malarskie arcydzieła nawiązujące do oryginalnych dzieł postimpresjonisty. Rzeczony album to graficzny majstersztyk, wykonany z odpowiednim pietyzmem i poszanowaniem ikonicznych dzieł, które Smudja godnie przerabia. Każdy, nawet najdrobniejszy kadr to niekwestionowane mistrzostwo światowego formatu, a na szczególne pochwały zasługuje kompozycja plansz (spójrzcie tylko na strony: czterdziestą piątą, osiemdziesiątą ósmą, a przede wszystkim setną). Artysta pozostaje przy pastelowych barwach, zgodnych z płótnami Van Gogha. Godna pozazdroszczenia jest drobiazgowość w odtwarzaniu architektury, strojów i pojazdów oraz skupienie się na każdym detalu kadru.

Dzieło  Gradimira Smudji można uznać także za wyborny przykład postmodernistycznej opowieści, pełnej apetycznych smaczków dla miłośników życiorysu popularnego Holendra i innych cenionych artystów. Szaleństwo formy i treści. Album, którego grzechem byłoby nie posiadać w swej kolekcji. Cud, miód i orzeszki!

Vincent i Van Gogh

Scenariusz: Gradimir Smudja
Rysunek: Gradimir Smudja
Kolor: Gradimir Smudja
Tłumaczenie: Wojciech Birek
Wydawnictwo: Timof i cisi wspólnicy
Rok wydania polskiego: 10/2013
Tytuł oryginalny: Vincent et Van Gogh
Wydawca oryginalny: Delcourt
Rok wydania oryginału: 2002
Liczba stron: 128
Format: 210x290 mm
Oprawa: twarda
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-63963-21-7
Wydanie: I
Cena z okładki: 79 zł

Podyskutuj na forum!



blog comments powered by Disqus