"W imieniu Polski Walczącej #3: Akcja pod Arsenałem" - recenzja komiksu

Autor: Tomasz Nowak
23 stycznia 2017

Młodzieńczym gnani zapałem

Na Akcję pod Arsenałem trzeba było się naczekać trochę dłużej niż początkowo zapowiadano. W serii W imieniu Polski Walczącej jej miejsce zajął Kampinos. Ale w końcu jest i potwierdza, że komiksy IPNowskie nie stoją w miejscu, a ich lektura już nie tylko uczy, ale także daje coraz więcej przyjemności.

Wskutek nasilających się akcji dywersyjnych "małej konspiracji" polskiego podziemia, wiosną 1943 r. Gestapo dokonało dotkliwych aresztowań członków Szarych Szeregów. Wtyczka z al. Szucha donosiła, że są poddawani brutalnemu śledztwu. Ich koledzy, słysząc to, zapalili się do odbicia uwięzionych.

Słynna akcja odbicia "Rudego" była więc właściwie porywem serce. Co chwila bowiem Gestapo aresztowało kogoś, kogo należałoby odbić. Jak choćby "Huberta", uczestnik samej akcji.

Dlatego też dowództwo Kedywu nie chciało się pierwotnie zgodzić, aby nie narażać cennego oddziału szturmowego na straty. Plan zaakceptowało ostatecznie z oporami, a samo uderzenie okazało się ważnym wydarzeniem propagandowym, pokazującym, że Warszawa walczy. Miało jednak konkretną cenę.

Przed Krzysztofem Wyrzykowskim postawiono wyzwanie. Przy całym jego mistrzostwie sportretować musiał postaci ikoniczne, legendarne, utrwalone nie tylko w dokumentach, ale przede wszystkim w filmach. Na kartach Akcji… pojawiają się "Pług", "Orsza", "Anoda" czy "Zośka". Wyrzykowski nie tylko podołał zadaniu, ale nawet "rozpasał się" przy projektowaniu kolejnych plansz.

Mając w sposób widoczny coraz bardziej wolną rękę, proponuje coraz ciekawsze graficznie ujęcia – od kontekstowego wprowadzenia, przez samą akcję, po dosyć skompresowany, ale bogaty w treść epilog. Już nie tylko odmalowuje dokumenty, lecz barwą buduje nastroje, dopowiada dodatkowe treści, a więc z komiksu robi… komiks pełną gębą.

Sam komiks liczy tym razem czterdzieści stron. Wkładka opisowa ograniczona została do pozostałych ośmiu. I to kolejne świadectwo tego, jak IPNowskie organa decyzyjne dojrzewają w świadomości siły tego medium. Oddanie większego pola komiksowi to kierunek ze wszech miar słuszny. Nie, nie wszystko trzeba dopowiedzieć, zwłaszcza gdy chwilę przedtem czytało się o tym pełnowymiarową historię. A jeśli nadal nie starcza miejsca – bo niektóre skróty fabularne wskazują, że nie jest to problem permanentny – to może czas pomyśleć o dołożeniu przynajmniej kilku dodatkowych plansz?

I tak Sławomir Zajączkowski coraz lepiej wykorzystuje daną mu przestrzeń i osnuwa fakty związkami, które pozwalając czytać komiks jako pełnoprawną, samodzielną historię. Umiejętnie, nie naruszając jej spójności, przemieszcza się w czasie, uzupełniając całość o ważne konteksty. Klasa sama w sobie.

W imieniu Polski Walczącej to seria mająca naświetlać i przypominać dokonania zbrojne Armii Krajowej podczas okupacji niemieckiej. Zamach na Kutscherę, Arsenał, to akcje powszechnie znane, wręcz pomnikowe. Tak słynnych nie było jednak aż tak wiele. Bardzo ciekawe zatem, co znajdzie się w kolejnych tomach.

W imieniu Polski Walczącej - 3 - Akcja pod Arsenałem

Scenariusz: Sławomir Zajączkowski
Rysunek: Krzysztof Wyrzykowski
Wydawnictwo: Instytut Pamięci Narodowej
Rok wydania polskiego: 1/2016
Liczba stron: 50
Format: 210x295 mm
Oprawa: miękka
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788376298979
Wydanie: I
Cena z okładki: 25 zł



blog comments powered by Disqus