W bój! Za Francję! – recenzja komiksu "Wartownicy. Marna"

Autor: Jerzy Łanuszewski
Korekta: Michał Misztal
12 sierpnia 2014

www.gildia.pl
Wartownicy - 2 - Wrzesień 1914 - Marna.
Dostępność: 1-2 dni robocze
Cena: 34,20 zł 38,00 zł
dodaj do koszyka

Po tym, jak wynalazca Gabriel Feraud został przemieniony w Taillefera, częściowo mechanicznego żołnierza, i zaakceptował swoją rolę we francuskiej armii, przyszedł czas, by sprawdził się w boju. Główny bohater, wraz z oddziałem żołnierzy i wiernym Dżibutim wyrusza na pierwszą poważną misję. Jej celem jest odnalezienie dwóch lotników zestrzelonych za linią wroga. Zadanie jest o tyle ważne, że zwiadowcy mają przy sobie zdjęcia, pokazujące rozmieszczenie niemieckich wojsk, które są już coraz bliżej Paryża.

Drugi tom Wartowników jest bardzo prostą, niezbyt zajmującą historią. Fabuła Marny to przede wszystkim akcja: walka z najeźdźcą, przedzieranie się przez siły nieprzyjaciela, osłanianie rannych towarzyszy, strzały i wybuchy. Gdzieś w tle rozgrywa się główny wątek, wplatane są pewne sugestie, w jaki sposób może rozwinąć się on w późniejszych częściach, jednak o wiele bardziej wyeksponowana jest sama misja ratunkowa.

W dwóch zeszytach autorowi udało się stworzyć jak na razie tylko jedną w miarę ciekawą postać – postawnego, nieustannie szprycującego się chemikaliami Dżibutiego. Owszem, kilka innych ma zadatki, ale nie można mieć pewności, że Xavier Dorison nie zdecyduje się ich uśmiercić, zanim zdążą się rozwinąć. W Stalowych żniwach w centrum uwagi był sam Feraud, jego rodzina oraz Dżibuti, teraz dołożono mu grupę dziarskich żołnierzy i spotkanego po drodze starca. I to właśnie ich losem ma się przejmować czytelnik – wiadomo, że głównym bohaterom nic się nie stanie. Niestety, scenarzysta nie zdążył wytworzyć więzi między wojakami a czytelnikiem. Pozostają oni niemalże anonimowi i trudno traktować ich inaczej niż jako mało istotne tło, przez co historia bardzo traci na dramatyzmie. Scenarzysta starał się ukazać jak najpełniej okrucieństwo I Wojny Światowej, jednak nie wyszło mu to do końca tak, jak zaplanował. Mało przekonująco wypadły też dialogi – większość brzmi zbyt sztucznie, niczym wcześniej przygotowane przemowy, a nie rozmowy żołnierzy. Rozumiem, że Wartownicy nigdy nie mieli być dziełem na miarę Na zachodzie bez zmian Remarque’a, ale nawet jak na komiks rozrywkowy trochę za mało tu emocji.

Na szczęście Enrique Breccia znów nie zawodzi. Z niezbyt udanego scenariusza artysta wycisnął, co się dało, tworząc oszałamiające obrazy, wspaniale ukazujące koszmar wojny. Jego łatwo rozpoznawalny styl nadaje się do tego znakomicie. Pełne ekspresji twarze ludzkie wyrażają całą gamę (najczęściej negatywnych) emocji i oddają grozę sytuacji o wiele lepiej niż patetyczne teksty Dorisona. Fabuła i wypowiedzi postaci bardzo szybko wyparowują z głowy, ale grafiki to coś, do czego chce się wracać i oglądać wciąż na nowo.

Drugi zeszyt serii Dorisona i Breccii wypada wyraźnie słabiej od pierwszej części. Gdzieś zagubiły się wewnętrzne odczucia głównych bohaterów i ustąpiły miejsca kolejnym scenom rzezi. Mam nadzieję, że w następnych zeszytach scenarzysta bardziej się postara, bo jak na razie świetne rysunki argentyńskiego artysty trochę się marnują.

Wartownicy - 2 - Wrzesień 1914 - Marna

Scenariusz: Xavier Dorison
Rysunek: Enrique Breccia
Tłumaczenie: Wojciech Birek
Wydawnictwo: Taurus Media
Rok wydania polskiego: 4/2014
Tytuł oryginalny: Les sentinelles: Septembre 1914, la Marne
Wydawca oryginalny: Delcourt
Rok wydania oryginału: 2009
Liczba stron: 64
Format: 215x290 mm
Oprawa: miękka
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788364360176
Wydanie: I
Cena z okładki: 38 zł


blog comments powered by Disqus