Komiksowe "odklinanie" czas zacząć - recenzja komiksu "Wilcze Tropy: Zygmunt"

Autor: Tomasz Nowak
13 stycznia 2012

Po początkowych, pojedynczych i w większości udanych „wprawkach” IPNu do wykorzystania komiksowego medium jako narzędzia propagowania wiedzy o powojennej historii Polski, przyszedł czas na cykl. Jego tematem będą Żołnierze Wyklęci, a kolejne tomy mają ukazywać sie pod wielce znaczącym tytułem: Wilcze Tropy.

W odsłonie pierwszej „na warsztat” trafia postać „Zygmunta”, czyli Zygmunta Błażejewicza, który jako jeden z dowódców polowych 5. Wileńskiej Brygady AK, walczył do października 1945 roku pod rozkazami słynnego majora „Łupaszki” w rejonie Puszczy Białowieskiej. Ponieważ rejon działania oddziału „roi” się od wojsk sowieckich, „Łupaszka” decyduje się wysłać go na lewy brzeg Bugu. Ma tam dokonać rozpoznania.

Sam komiks, podobnie jak zamieszczone na końcu już „tradycyjnie” komentarze historyczne koncentrują się na kilku epizodach z działań oddziałów „Zygmunta” od kwietnia do października 1945 roku. I o ile w części publicystycznej owe wydarzenia i akcje opisane są jasno i przejrzyście, o tyle w samym komiksie, z uwagi na złożoną sytuację – Polacy kontra Polacy – oraz jednostajność krajobrazów, istotne detale zdają się trochę zacierać. Nie jest to wszak wina rysownika (Wyrzykowski jest jak zwykle świetny), ani może też do końca warstwy realizacyjnej samego scenariusza. Problem zdaje się tkwić w braku jednoznacznego, wyrazistego pomysłu na sposób i perspektywę, z jakiej ta historia ma być opowiedziana. Zatem o ile faktograficznie, tekstowo czy graficznie trudno coś zarzucić, o tyle wyraźnie nie staje jej tego „czegoś” – spoiwa (pasji, zaangażowania?), które pozwoliło by w nią wniknąć, utożsamić się z bohaterami.

Kończąc lekturę pozostaje się z dziwnym wrażeniem przyswojenia komiksowego dokumentu, który rzetelnie, ale z dystansem, na chłodno ukazuje pewne fakty i zdarzenia. To formuła, jaka mogła zachwycać nas na początku – kiedy ukazywały się pierwsze publikacje tego typu, dowartościowujące niejako samo medium. Teraz jednak oczekujemy już czegoś więcej. Komiks to wszak opowieść fabularna, wyłuskany z tej właściwości staje się mniej lub bardziej atrakcyjnym, lecz beznamiętnym przekazem informacyjnym, po którym trudno oczekiwać, że porwie serca.

Wilcze tropy - 1 - "Zygmunt"

Scenariusz: Sławomir Zajączkowski
Rysunek: Krzysztof Wyrzykowski
Wydawnictwo: Instytut Pamięci Narodowej
Rok wydania polskiego: 6/2011
Liczba stron: 40
Format: 210x295 mm
Oprawa: miękka
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: sklepy specjalistyczne, własna
ISBN-13: 978-83-7629-261-8
Wydanie: I
Cena z okładki: 24 zł

Podyskutuj na forum!




blog comments powered by Disqus