"Wojna domowa" – recenzja komiksu

Autor: Maciej Jasiński
9 marca 2017

www.gildia.pl
Wojna domowa (wyd. II).
Dostępność: 24h
Cena: 55,90 zł 79,99 zł
dodaj do koszyka

Licencja na supermoce

To już trzecie wydanie Wojny domowej w Polsce w ciągu ostatnich czterech lat. Stawiane w nim pytania o tożsamość i odpowiedzialność superbohaterów są cały czas aktualne, a motyw ten był wielokrotnie rozwijany w innych albumach czy filmowych adaptacjach. Dlaczego więc ten komiks jest tak wyjątkowy?

Zaczyna się od wydarzenia, które wstrząśnie opinią publiczną w USA. Oto przy okazji realizacji telewizyjnego show ludzie obdarzeni supermocami toczą ze sobą walkę. Tak się jednak nieszczęśliwie składa, że robią to w pobliżu szkoły. Wskutek zainicjowanej przez jednego z herosów gigantycznej eksplozji ginie kilkuset uczniów, a obywatele w całej Ameryce zaczynają kierować zbiorowe oskarżenie wobec wszystkich superbohaterów. Dochodzi do ataków na ulicy – przed nocnym klubem zostaje pobity, należący do Fantastycznej Czwórki, Johny Storm (Ludzka Pochodnia). Władze przy wsparciu niektórych superbohaterów postanawiają więc, aby uspokoić atmosferę, wprowadzić coś na kształt licencji. Każdy obdarzony mocami będzie musiał zostać zarejestrowany, przeszkolony i ujawnić swoją prawdziwą tożsamość. Ci którzy się nie podporządkują, nie będą mogli działać, a nawet zostaną zamknięci w specjalnym więzieniu, jeśli tylko zapragną "nielegalnie" kontynuować swoją misję.

Taka propozycja z oczywistych względów dzieli superbohaterów. Niedawni przyjaciele stają po przeciwnych stronach barykady. Rozpadają się działające od lat grupy, a nawet rodziny tworzone przez osoby z supermocami. Inicjatorem planowanych zmian jest Tony Stark, natomiast przeciwnicy tych rozwiązań grupują się wokół Kapitana Ameryki. Starcie obu grup wydaje się nieuniknione.

Mark Millar bardzo wiarygodnie przedstawił emocje, które targają herosami. Obserwując to co się dzieje, zmieniają oni swoje nastawienie i strony konfliktu. Niektórzy postanawiają trzymać się od tego wszystkiego z daleka. Doskonale sytuację podsumowują słowa, które wypowiada Doktor Strange: "W tym spore nie ma dobrej ani złej strony. To kwestia perspektywy". Część superbohaterów obawia się o swoich bliskich, gdy ujawniają swą prawdziwą tożsamość, inni robią to publicznie przed kamerami (zabawna scena, w której Jameson dowiaduje się, że pracownik jego redakcji jest tym znienawidzonym Spider-Manem). Niektórzy boją się o to, że stworzenie licencjonowanej superarmii będzie służyło w pierwszej kolejności głównie ściganiu zbuntowanych herosów, a nie walce z zagrażającymi ludziom łotrami.

Ten komiks to jednak nie tylko mądre rozważania na temat odpowiedzialności obdarzonych mocami, nie brakuje w tym albumie także efektownych walk pomiędzy superbohaterami. Duża w tym zasługa ilustracji Steve'a McNivena, który świetnie radzi sobie z przedstawieniem takich starć. Jego realistyczny styl doskonale pasuje, bo też nawalanki w tym komiksie to nie zabawa, ale jak najbardziej na serio walka na śmierć i życie. Warto też wspomnieć, że album uzupełnia bogata galeria okładek alternatywnych i szkiców.

Wojna domowa zasłużenie jest uznawana za jeden z najważniejszych komiksów z superbohaterami. Nic więc dziwnego, że skoro Egmont zaczął publikować serię właśnie takich albumów z wydawnictwa Marvel, to zdecydował się także na ten, mimo dwóch wcześniejszych edycji. Zdecydowanie polecam, jeśli ktoś jeszcze nie czytał.

Ocena: 9/10

Wojna domowa - (wyd. II)

Scenariusz: Mark Millar
Rysunek: Steve McNiven
Tłumaczenie: Tomasz Sidorkiewicz
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania polskiego: 12/2016
Tytuł oryginalny: Civil War
Wydawca oryginalny: Marvel Comics
Liczba stron: 208
Format: 170x260 mm
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788328118454
Wydanie: I
Cena z okładki: 79,99 zł


blog comments powered by Disqus