Powrót do siebie – recenzja komiksu "Wolverine. Wróg publiczny #2"

Autor: Tomasz Nowak
18 maja 2014

Pierwszy tom Wroga publicznego kończyła sugestia, że teraz sprawy mogą pójść w dobrym kierunku. Wolverine zostaje pojmany i podlega terapii. Niestety, sprzymierzeni superbohaterowie tracą Elektrę, więc nieprzyjaciel i tak rośnie w siłę. A oczekujący wielkiej młócki, nie zostaną zawiedzeni.

Akcja z mnóstwem trupów toczy się wartko już od początku. Po ostrym, choć jeszcze utrzymanym w pewnym klimacie wstępie z dziejów Gorgona, następuje epicka wręcz bitwa wokół transkoptera S.H.I.E.L.D.. Ale to nie koniec, bo dalej robi się jeszcze… "bitewniej". Kiedy Wolverine rusza po zemstę i wpada znów w tarapaty, z odsieczą przychodzą mu – tadam! – Sentinele! I nie zdradzając finału – do końca jest szybko, mocno i krwawo.

Dość tylko powiedzieć, że również zjednoczone organizacje przestępcze, czyli Dłoń i Hydra oraz sekta Świtu Białego Światła przejdą, hm, dość dogłębne zmiany. Szczególnie Hydra, która zyska nowego wodza. Dłoń zaś… Cóż, Rosomak ma coś do udowodnienia.

Jeśli komuś przypadł do gustu tom pierwszy Wroga publicznego, ma szanse być zadowolonym z drugiego. Pozostali mogą sobie odpuścić. Tym bardziej, że wątki tu zaanonsowane jakoś nie zyskały rozwinięcia w serii. Taka baronowa von Strucker, dajmy na to, nie pojawi się potem już nigdy więcej. Znamienne.

Wielka rzeź setek wrogów to może i jakiś hołd złożony postaciom kluczowym, ale sensu czy jakiegoś przesłania – poza: bij mocniej i szybciej – w tych masowych jatkach doszukać się trudno. Scenariusz Marka Millara popada niestety w superbohaterski schematyzm, polegający głównie na eskalacji konfliktu. Nie równoważą tego rozmaite smaczki, głównie sceny kameralne, w których autor sprawdza się jakby lepiej.

Pracy scenarzysty wtórują te same co w pierwszych zeszytach błędy, popełnianie przez rysowników w składzie John Romita Jr., Paul Mounts i Klaus Janson. Normą są niedostatki w proporcjach, perspektywie, jednoznacznej wizji postaci, które czasem wyglądają jak "gdzie indziej w serii", to znowu jak "made in Japan". Sprawę poprawia trochę kolorystyka, odrębna, to prawda, dla każdej sceny, ale szczególnie budująca nastój w tych bardziej kameralnych ujęciach. Znów…   

Tom drugi Wroga... tworzą zeszyty 26-31 oryginalnej serii trzeciej Wolverina. Na osobną uwagę zasługuje jednak bonus tego wydania trade'owego czyli zeszyt 32. Jest nim one shot rozgrywający się w… obozie koncentracyjnym w Sobiborze. Jego bohaterem jest pewien milczący więzień, doprowadzający do szaleństwa kolejnych komendantów. Nie da się go bowiem zabić…

To opowieść dość surrealistyczna, najlepiej oddająca chyba podejście i rozumienie przez Amerykanów faktu istnienia i funkcjonowania obozów. Jako ciekawostka – owszem, niczego sobie. Jako historia o jakimś (jakimkolwiek) przesłaniu, raczej się nie sprawdza. Cieszy natomiast oko, bowiem Kaare Andrews i José Villarrubia, mając przed sobą zadanie niełatwe, zbudowali ciekawy, mroczny klimat, pozbawiony zupełnie rozdętego, patetycznego blichtru samego Wroga... .

Generalnie cały ten tom, to rzecz mocno fanowska, dla tych, którzy po pewnym czasie bez swego ukochanego herosa zaczynają nerwowo przebierać nogami. Oni wchłoną prawie wszystko… Inni mogą okazać się nieco znużeni bezustanna atmosferą gore.

Millar w formule mega-crossoveru nie za bardzo się sprawdził. Jeśli miał kogoś zareklamować, to chyba tylko ze trzy, cztery pojawiające się tu postaci. Reszcie przypiął raczej łątkę nieudaczników – od infantylnego tu Spider-Mana zaczynając…

Natłok bohaterów zaowocował masą nierozwiniętych wątków i wielkimi uproszczeniami w traktowaniu poszczególnych bohaterów. Poza osobą Gorgona i tajnikami Dłoni niewiele tu nowego. Mnóstwo zaś gry na tęsknocie za byciem wybrańcem – tym jedynym, wyjątkowym, niezniszczalnym. Jeśli z tego się wyrosło, trudno wpaść w zachwyt.

Wolverine - Wróg publiczny, tom 2

Scenariusz: Mark Millar
Rysunek: John Romita Jr.
Wydawnictwo: Mucha Comics
Rok wydania polskiego: 7/2011
Tytuł oryginalny: Wolverine: Enemy of the State
Wydawca oryginalny: Marvel Comics
Liczba stron: 176
Format: 170x260 mm
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-61319-23-8
Wydanie: I
Cena z okładki: 79

Podyskutuj na forum!




blog comments powered by Disqus