Wybrani, czyli thriller w kosmosie – recenzja komiksu "Wybrani"

Autor: Maciej Jasiński
15 lipca 2014

Gdy tworzy się historię osadzoną w przyszłości, trzeba zadbać przede wszystkim o to, aby ten świat był wiarygodny i logiczny. Gdy tego zabraknie – jak np. miało to miejsce w filmie Prometeusz - dzieło science fiction nie ma szans trafić do klasyki gatunku.

Wybrani to komiksowy debiut duetu Łukasz Gontarz i Iga Nowak. Fabularnie ten album nie zaskakuje fanów science fiction. Jest w nim trochę Solaris Stanisława Lema, filmowej Planety Małp oraz W stronę słońca, a także opowiadania Nieskończoności Philipa K. Dicka.

Z różnych motywów scenarzysta utkał opowieść o wyprawie grupy astronautów na niedawno odkrytą planetę. Autorzy postawili na emocje bohaterów, ich wzajemne podejrzenia, starcia słowne i fizyczne – i te elementy w komiksie wypadają chyba najlepiej. Dokładnie to samo sprawdziło się świetnie w przywołanym już filmie W stronę słońca. Tam jednak cała historia bazowała na perfekcyjnie dopracowanym scenariuszu, w przypadku komiksu Wybrani, moim zdaniem aż tak dobrze nie jest.

Od samego początku intryga komiksu została niestety oparta na – według mnie – dziwacznych założeniach. Bohaterowie po dwóch latach lotu w kosmosie budzą się – ale nie w tym samym czasie, a do tego w kolejności nie mającej nic wspólnego z hierarchią na statku. Gdy zwróciłem na to uwagę przy okazji recenzji wersji testowej tego komiksu, autor scenariusza odpisał: "Pomijając już fakt, że jest to detal, a sam komiks na tym etapie nie mówi wprost o kolejności w jakiej bohaterowie zostają wybudzeni, to czemu mieli by oni budzić się dokładnie w tym samym momencie? Czemu między wybudzeniami nie może upłynąć trochę czasu? Organizmy ludzkie nie są przecież takie same, a hibernacja na dzień dzisiejszy jest czysto hipotetyczna. Ale tak jak napisałem wyżej - kwestia technologii wybudzania z hibernacji nie wydaje mi się na tyle kluczowa żeby ją poruszać, a tym bardziej podawać jako przykład <dziwnego i nielogicznego pomysłu fabularnego>".

Tylko, że wszystko co dalej dzieje się w tym komiksie od tej sceny zależy, jest ona przyczyną śledztwa prowadzonego na statku oraz wzajemnych podejrzeń między członkami załogi. Poza tym dowództwo na Ziemi sprawia wrażenie, że w tej kolejności budzenia się załogi jest jakiś głębszy plan. Prawdopodobnie chodzi o to, żeby założenia misji powtórzyć jedynie części załogi, nie czekając aż reszta się obudzi.

Badanie ciała bez otwierania kapsuły, fakt zabrania trzech kombinezonów – nawet nie po jednym na członka załogi – i nie posiadania rezerwowych – to kolejne irytujące elementy budujące tę fabułę. Natomiast brak w kapsule ratunkowej (lecącej dwa lata i mającej prawdopodobnie magiczne zapasy paliwa) kapsuły hibernacyjnej – to chyba zwykłe przeoczenie.

Widać, że autorka ilustracji nie radzi sobie dobrze z ludzką anatomią. Jednak jakoś nie razi to mocno przez kilkadziesiąt stron. Gorzej robi się dopiero pod koniec albumu – zwłaszcza w dynamicznych scenach walki. Znakomitym wyborem było natomiast powierzenie wykonania ilustracji na okładce Łukaszowi Rydzewskiemu.

Mimo wszystkich moich powyższych zastrzeżeń – nie uważam, że jest to debiut nieudany. Szkoda, że zabrakło w nim surowej ręki redaktora, który przekonałby autorów do usunięcia nielogiczności i poprawiłby dialogi. Mogę zatem polecić ten komiks, zwłaszcza fanom science fiction, bo tego typu rodzimych albumów jest bardzo niewiele.

Wybrani

Scenariusz: Łukasz Gontarz
Rysunek: Iga Nowak
Okładka: Łukasz Rydzewski
Wydawnictwo: KOT W Kropki
Rok wydania polskiego: 5/2014
Liczba stron: 140
Format: 170x235 mm
Oprawa: miękka
Papier: kredowy
Druk: cz.-b.
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788361596448
Wydanie: I
Cena z okładki: 32 zł

Podyskutuj na forum!



blog comments powered by Disqus