"Z archiwum Jerzego Wróblewskiego: Kapitan Kirb" - recenzja komiksu

Autor: Tomasz Nowak
14 lutego 2017

www.gildia.pl
Z archiwum Jerzego Wróblewskiego - 10 - Kapitan Kirb.
Dostępność: 24h
Cena: 17,40 zł 24,90 zł
dodaj do koszyka

W imię sprawiedliwej zemsty

Jakby dotąd było mało, do serii Z Archiwum Jerzego Wróblewskiego wkracza kolejna, zupełnie nowa tematyka! Wraz z tomem numer dziesięć, Kapitan Kirb, wypływamy w morze, po którym grasują korsarze – bezwzględni i brutalni. No, może nie wszyscy.

Podczas rejsu z rodzicami Robert Kirb zostaje porzucony na morzu przez hiszpańskich korsarzy. Uratowany cudem postanawia… zostać korsarzem i wziąć odwet na znienawidzonych wrogach. Zaciąga się na służbę u gubernatora Tortugi i wyrusza w morze z eskadrą trzech okrętów. Gubernator chce odzyskać zrabowane złoto, a Kirb – zemścić się na Don Gonzalesie de Alcazario, który uśmiercił jego ojca.

Idąc pod prąd duchowi czasów, Jerzy Wróblewski stworzył typową historię awanturniczą. Nie po raz pierwszy zresztą. I oczywiście nie mogło zabraknąć w niej dydaktycznego przesłania, tu ukrytego pod płaszczem (i szpadą) tytułowego bohatera i jego ewolucji.

Najważniejsza jest jednak przygoda. I widać to po wielu niesamowicie dynamicznych kadrach. Tempa dodatkowo nadaje przeróbka dialogów z oryginalnych komentarzy na dymki, które tym razem sprawdzają się świetnie.

Oczywiście, równie dużo tu lubianych przez Wróblewskiego zbliżeń, wypełnionych bardzo ciekawie wykreowanymi twarzami. Widać wciąż szlifowanie rysunkowego warsztatu, lecz galeria występujących postaci jest imponująca! Może nawet bogatsza od tego, co doskonalszy technicznie Wróblewski pokazywał w swoich późniejszych pracach.

Paski z przygodami Kirba ukazywały się na łamach "Dziennika Wieczornego" na przełomie lat 1966-67. Jest ich ponad pięćdziesiąt, co daje mu miejsce w grupie średniaków. A jednak akcja, która rozwija się w miarę równym tempie, finiszuje dość nagle, wręcz pospiesznie. I pozostawia duuuży niedosyt.

Pisząc scenariusz, Wróblewski korzystał ze znanych schematów: szlachetnej zemsty i końcowej nagrody za dokonania. Łatwo zaakceptować wybrankę tonącą w ramionach kowboja samotnika, przywróconego społeczeństwu przez splot wydarzeń. Jednak wizja ostatecznego spełnienia kapitana Kirba, wygląda na cokolwiek naciąganą i sądząc po minach, nie wszyscy są szczęśliwi z takiego obrotu spraw. Czy scenarzyście zabrakło serca, czy pomysłu, czy też zadziałała bieżąca koniunktura polityczna, finał wypada mizernie.

Jako dodatek towarzyszy komiksowi tym razem pełen zestaw szkiców. Świetne studium warsztatu twórczego, coś dla komiksowych nerdów. Warto je przestudiować, aby zrozumieć, że proces kreacji, w którym, jak przy każdym złożonym działaniu, pewne pierwotne koncepty zmieniają się w ostatecznej formie, w miarę powstawania kolejnych odcinków. Oczywiście, różnice te narastają z czasem. Popuszczenie wodzy fantazji, by wyobrazić sobie, jak ta historia mogła wyglądać w pierwotnym kształcie, stanowi doświadczenie nader inspirujące.

Przy okazji zastanawia jedna sprawa. Czy fakt, iż szkice rozmieszczone są po trzy na jednym arkusz, oznacza jedynie, że komiks powstawał w czasach papierowego deficytu? Czy może też Mistrz z Bydgoszczy dbał jednak o spójność całości i o to, żeby unikać powtarzalności?

Kapitan Kirb to ciekawe rozwinięcie ZAJW na nowym polu, jednak sama historia zdradza sporo słabości. Niemniej, nawet na tle współczesnych "dekonstrukcji" rozmaitych opowieści pirackich, komiks Wróblewskiego broni się wartką akcją i tą cudowną polityczną niepoprawnością, w myśl której zło trzeba ukarać samemu, a dobro nagrodzić. I basta!

Z archiwum Jerzego Wróblewskiego - 10 - Kapitan Kirb

Scenariusz: Jerzy Wróblewski
Rysunek: Jerzy Wróblewski
Okładka: Andrzej Janicki
Wydawnictwo: Ongrys
Rok wydania polskiego: 10/2016
Liczba stron: 40
Format: 295x210 mm
Oprawa: miękka
Papier: kredowy
Druk: cz.-b.
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788361596851
Wydanie: I
Cena z okładki: 24,90 zł



blog comments powered by Disqus