"Brunatny pająk" - recenzja szóstego albumu cyklu "Z archiwum Jerzego Wróblewskiego"

Autor: Tomasz Nowak
25 czerwca 2016

www.gildia.pl
Z archiwum Jerzego Wróblewskiego - 6 - Brunatny Pająk.
Dostępność: 1-2 dni robocze
Cena: 17,40 zł 24,90 zł
dodaj do koszyka

Brunatne macki brudnych imperialistów

Z okładki Brunatnego Pająka można wnosić, że tom szósty serii Z Archiwum Jerzego Wróblewskiego przynosi kolejny western. Nic bardziej mylnego. To opowieść na wskroś sensacyjna. A nadto dotycząca tematu, który nadal rozpala wiele emocji, dziś zgoła odmiennych niż cztery dekady temu. Chodzi o powojenne losy nazistów.

Oto polski dziennikarz, o niezbyt swojsko brzmiącym nazwisku, Adam Moran, podąża tropem tajnej organizacji Brunatny Pająk. Dlatego też spotyka się w Buenos Aires z człowiekiem, który ma pomóc mu w dotarciu do jej centrali.

Już samo to spotkanie sprawia, że Morana czekają nie lada wyzwania i niebezpieczeństwa. Macki Pająka sięgają bowiem bardzo daleko. Na szczęście Adam nie musi mierzyć się z bezwzględnymi bandytami sam – ma przy sobie argentyńską dziennikarkę Lię Cavatani oraz zdeterminowanego i przebiegłego, a jednocześnie żądnego zemsty Pedro Moralesa.

Na początku komiksu Brunatny Pająk wygląda na mafię, tyle że wszyscy jej członkowie noszą niemieckie imiona i nazwiska. Ostatecznie okaże się, że to syndykat o hitlerowskim rodowodzie. W domyśle, to organizacja, z której pomocą niemieccy zbrodniarze po wojnie uszli karze i teraz w odległej, południowoamerykańskiej dżungli pławią się w luksusach.

Łatwo wyobrazić sobie wypieki na twarzach czytelników, którzy pomiędzy grudniem 1977 a marcem 1978 roku czytali tę historię w postaci gazetowych pasków. Sięgając po kolejne sześćdziesiąt pięć numerów "Dziennika WIeczorngo", być może nie byli świadomi dwóch rzeczy. Po pierwsze, że po raz ostatni czytają komiks z rysunkami Wróblewskiego na łamach tej gazety.

Po drugie zaś, że stali się świadkami szerzej zakrojonej, skierowanej przeciwko "imperializmowi", akcji propagandowej. Jednej z wielu, jakimi "późny" Gierek próbował ratować coraz bardziej zapadający się w sobie PRL. Nie bez powodu w opisie komiksu pojawia się porównanie do emitowanego również w 1978 roku serialu Życie na gorąco, poruszającego tę samą tematykę. Dziś na korzyść historii duetu Białoszycki/Wróblewski świadczy to, że obrazkowe przygody Morana znacznie lepiej zniosły upływ lat niż filmowe perypetie redaktora Maja.

Brunatny Pająk nie powali czytelnika. Przy całej wartości historycznej cyklu Z Archiwum…, jak i kunszcie rysownika – tutaj już o bardzo zaawansowanym warsztacie – fabuła pozostaje bardzo prosta. Czy to wymóg serii prasowej, czy też znów "dziejowa konieczność"? Trudno dziś orzec. Przyzwyczajonym do niuansów i zawiłości wielbicielom sensacji współczesnej, ta historia wyda się nazbyt wulgarna. Z drugiej strony, fanom przebojowych produkcji sensacyjno-przygodowych rodem "z tamtych lat" nie będzie to zupełnie przeszkadzać.

Natomiast wielbiciele kreski Wróblewskiego z pewnością z zadowoleniem obejrzą prace powstające równocześnie ze żbikowymi zeszytami W potrzasku i Zerwana sieć, a tuż przed Granatową Cortiną. Nie sposób nie wyłowić w nich podobieństw w postaci charakterystycznych, kanciastych "niemieckich szczęk" albo łagodnych rysów "tych dobrych". Podobne skojarzenia budzą sceny walki, zwłaszcza wręcz.

Brunatny Pająk to historia znacznie krótsza od Tarzana z poprzedniego tomu Z Archiwum..., stąd też dołączono do niego kilka stron rysunkowych dowcipów z parodystycznego cyklu Film a Życie oraz – już tradycyjnie – dwa paski humorystyczne z serii Wróbelek. Całości dopełnia zaś jednostronicowe wspomnienie zmarłego zdecydowanie przedwcześnie Tomka Marciniaka, który bezsprzecznie przyczynił się do podtrzymania pamięci o Jerzym Wróblewskim i jego twórczości.

Tak czy inaczej ten album to kolejny biały kruczek. Dzięki wysiłkom Macieja Jasińskiego i Ongrysu pozwala zapoznać się z wydobytym z trudnodostępnych dziś archiwów i gazetowych stron kolejnym odcinkiem twórczości Mistrza z Bydgoszczy. Dzięki temu kolejna biała plama w historii polskiego komiksu nabrała barw. Nawet, jeśli w druku są to wyłącznie barwy czarne i białe.

Z archiwum Jerzego Wróblewskiego - 6 - Brunatny Pająk

Scenariusz: Andrzej Białoszycki
Rysunek: Jerzy Wróblewski
Wydawnictwo: Ongrys
Rok wydania polskiego: 5/2015
Liczba stron: 40
Format: 295x210 mm
Oprawa: miękka
Papier: kredowy
Druk: cz.-b.
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788361596578
Wydanie: I
Cena z okładki: 24,90 zł



blog comments powered by Disqus