"Kapitan Jasny" - recenzja siódmego albumu cyklu "Z archiwum Jerzego Wróblewskiego"

Autor: Tomasz Nowak
14 lipca 2016

www.gildia.pl
Z archiwum Jerzego Wróblewskiego - 7 - Kapitan Jasny.
Dostępność: 24h
Cena: 22,00 zł 24,90 zł
dodaj do koszyka

Jasne oblicze PRLu

Zawarta w szóstym tomie serii Z archiwum Jerzego Wróblewskiego historia Brunatny Pająk, była typową systemową agitką przeciwko niemieckim szubrawcom. Było tego jednak bardzo niewiele w zestawieniu z poziomem propagandy, w o kilka lat starszych perypetiach kapitana Jasnego. Tu niemiecki wróg próbuje dobrać się do socjalistycznej Polski od środka!

Mimo że jest milicjantem, Jasny twardo tropi nie przestępców – tych jak wiadomo oficjalnie w PRLu nie było – a szpiegów – tych jak wiadomo z NRFu nasyłali nam na pęczki. I tak oto w dwóch opowieściach przedstawionych w tomie siódmym centrami wrogiej ludowej ojczyźnie, wywrotowej i zdradzieckiej działalności stają się Tuchola oraz Toruń.

Pierwsza z nich, Kryptonim Złota Doxa, rozgrywa się w Tucholi. Jej były mieszkaniec, zwerbowany przez zachodnioniemieckie służby, powraca do kraju, by budować siatkę szpiegowską. Prowadzoną przez niego w tym strategicznym punkcie Polski działalność ukróca dzielny milicjant Jasny i jego zespół. Spoileruję, ale finał tej historii dla nikogo raczej nie będzie zaskoczeniem.

Druga, zatytułowana Kryptonim Pająk, rozgrywa się w Toruniu. Były okoliczny mieszkaniec, zwerbowany przez zachodnioniemieckie służby, powraca do kraju, by a jakże! budować siatkę szpiegowską. Ta wygląda nieco groźniej niż za pierwszym razem, ale jego działalność oczywiście zakończy dzielny milicjant Jasny i jego ekipa.

Da się zauważyć pewne podobieństwa? Cóż właściwie przebieg akcji w obu przypadkach jest taki sam. Różnicę robi grubość kreski Kryptonim Złota Doxa wypada zdecydowanie delikatniej. Czy to rzeczywiście wynik nieco innego nakładania czerni czy efekt twórczej pracy Prasowych Zakładów Graficznych, trudno dziś orzec. Niemniej dzięki wyraźniej zarysowanym czerniom, jak i z uwagi na odrobiną bardziej złożony scenariusz, Kryptonim Pająk jawi się historią mocniejszą.

Różnice miedzy oboma komiksami podkreślają także miejsca i postaci, a co nawet ważniejsze, nacisk położony na różne aspekty pracy milicji i szpiegów. Wszak dla lepszej edukacji obywatela obie opowieści musiały się dopełniać.

Autorem scenariusza obu historii jest Andrzej Białoszycki. Ukazały się one na łamach "Dziennika Wieczornego" między czerwcem a sierpniem 1974 roku, pomiędzy dwoma westernami. Wróblewski był już wówczas pełnoprawnym twórcą kolejnych Żbików. Nie da się wiec mówić o Jasnym jako o jego "starszym bracie". Chyba, żeby pod uwagę wziąć czasy, w których Jasny działał, a więc początek lat 50, a do tego fizjonomię kapitana...

Ale cóż, Wróblewski to... Wróblewski. Charakterystyczne odwzorowanie postaci (między innymi znów kanciaste szczęki imperialistów :) to znaki firmowe jego twórczości, tak uwielbiane przez fanów po dziś dzień.

Podobnie jak w Tarzanie przy opracowaniu albumu zrezygnowano z reprodukcji oryginalnych podpisów pod rysunkami, przemieniając je w dymki. Tym razem wychodzą one w dużej mierze poza ramki kadrów, tak że przesłaniają obszar ilustracji w stopniu ograniczonym. Znów jednak choćby ze względów historycznych czy nawet ciekawostkowych trochę szkoda. Wystarczyło strony ponumerować (notoryczne niedopatrzenie całej serii), a na końcu w formie aneksu na kilku stronach owe podpisy zreprodukować. Ot, tak do lektury dla chętnych.

Ciekawe spostrzeżenia nasuwają zawarte pod koniec albumu prace rysunkowe Wróblewskiego, prezentowane podczas wystawy na Bydgoskim Konwencie Komiksu i Gier 2015. To czysta antyteza kapitana Jasnego i jego służby PRLowi. Podobnie poza propagandową treść komiksu wyłamuje się okładka, której tym razem autorem nie jest sam Wróblewski a Jacek Michalski.

Tom siódmy Z archiwum Jerzego Wróblewskiego to na pewno element niezbędny w kolekcji dzieł wszystkich Jerzego Wróblewskiego. Tym niemniej to także ciekawy przyczynek do dyskusji o roli i stosunku komiksu oraz jego twórcy do panującej aktualnie władzy. Bo nie ma wątpliwości, że kapitan Jasny doskonale wiedział, po czyjej stoi stronie.

Z archiwum Jerzego Wróblewskiego - 7 - Kapitan Jasny

Scenariusz: Andrzej Białoszycki
Rysunek: Jerzy Wróblewski
Okładka: Jacek Michalski
Wydawnictwo: Ongrys
Rok wydania polskiego: 9/2015
Liczba stron: 40
Format: 295x210 mm
Oprawa: miękka
Papier: kredowy
Druk: cz.-b.
Dystrybucja: księgarnie, internet
Wydanie: I
Cena z okładki: 24,90 zł
Materiały powiązane:




blog comments powered by Disqus