Warszawa idealna - recenzja komiksu "Zaduszki"

Autor: Aleksander Krukowski
2 lipca 2013

Rutu Modan to uznana izraelska ilustratorka i autorka komiksowych scenariuszy. Historia opowiedziana w jej nowym komiksie, zatytułowanym Zaduszki i wydanym w Polsce przez Kulturę Gniewu, rozgrywa się we współczesnej Warszawie, co czyni ją potencjalnie ciekawą dla naszych czytelników. W końcu uwielbiamy przeglądać się w zwierciadle zagranicznej sztuki.

Jeśli to upodobanie ma charakter narcystyczny, to Zaduszki są nie lada sukcesem. Polska wygląda w niej ładnie, polskie społeczeństwo jest miłe i otwarte, Warszawa po prostu fajna, ciężko powiedzieć o nas złe słowo. Na dodatek narcystyczne spojrzenie przepełnione jest także miłością, bo Warszawa, choć może tego nie wiecie, to takie magiczne miasto, w którym każdemu szybciej bije serce. I żeby było jasne: jest to przyspieszone tętno rodzących się (albo powracających) namiętnych uczuć, a nie ciśnienie podniesione ze strachu lub gniewu.

Zaduszki to obraz eksportowy Warszawy, czy Polski w ogóle. Jest przy okazji obrazem importowym, to prawda, ale dużo więcej dobra popłynie z publikowania tego komiksu na świecie, niż w Polsce. Bo u nas każdy rozpozna kompletny brak realizmu. Nie mówię tu tylko o kresce (choć to też), ale przede wszystkim o obrazie stolicy. Tej czystej, miłej, tolerancyjnej mieścinie, w której love is in the air, love a nie jakieś tam spaliny.

Jest jeszcze jeden powód, dla którego wizerunek Polski i Polaków zawarty na kartach Zaduszek warto promować. Taki mianowicie, że jest to w dużej mierze opowieść o współczesnych stosunkach polsko-żydowskich, opowiedziana przez izraelską artystkę. I mimo tej, wydawałoby się niesłusznie: stronniczej perspektywy, wypadamy w ocenie Modan całkiem dobrze. Nie ma tu miejsca na wulgarny antysemityzm, szowinizm czy choćby zimną obojętność. Nie ma oskarżeń, agresji czy krzywdzących stereotypów. Nie ma też prawdy, ale komu by na niej zależało? Z pewnością nie sentymentalnym, rozpamiętującym historię swojego kraju mieszkańcom Modanowych plansz.

Bohaterkami komiksu są dwie żydówki, Regina Segal i jej wnuczka Mika, które po śmierci syna Reginy a ojca Miki wybierają się w daleką podróż z Izraela do Warszawy. Pretekstem do tej wyprawy są sprawy finansowe - Regina musi zorientować się w dziedzictwie jej rodziców, którzy przed wojną dorobili się zamożności w Warszawie, lecz nie przeżyli holokaustu. Na miejscu babcia zaczyna zachowywać się osobliwie, wykręcając od spraw urzędowych, aż wreszcie wychodzi na jaw jej prawdziwa intencja wyjazdu: chęć odnalezienia swej dawnej, przedwojennej miłości.

Być może dużo ciekawszym, dużo bardziej wartościowym, a przy tym nie mniej we współczesnej kulturze kontrowersyjnym od wszelkich tych relacji polsko-żydowskich wątkiem Zaduszek jest właśnie miłość Reginy do jej polskiego kochanka. Miłość zabroniona, której konserwatywni rodzice odmawiali młodej wtedy żydówce, ale miłość zabroniona też obecnie, miłość kulturowo wykluczona, która jednak nie niknie, trwa jakby na przekór kolorowej prasie i serialom, w których jedyna miłość, to miłość erotyczna, kończąca się zwykle po czterdziestce.

Niestety Rutu Modan nie zna umiaru i wszystkim pozostałym bohaterom także funduje koktajle z hiszpańską muchą (choć tym razem to tylko metafora). Mika również przeżyje romans i będzie on tym razem bardzo grzecznie realizował wydumane schematy romantycznych komedii. Izraelska artystka z pewnością dotyka w swoim komiksie wielu ważnych spraw: dziedzictwa historycznego, rozumianego zarówno jako bagaż doświadczeń, z którym trzeba sobie poradzić, jak i sprawiedliwość w powojennym świecie; rodziny wraz z jej wartościami i relacjami panującymi w jej obrębie; społecznej świadomości i kulturowej obecności holokaustu, który staje się czymś w rodzaju chorej atrakcji turystycznej, lecz jednocześnie nie daje się ujarzmić przez tak banalną formę itd. Ale wszystkie te problemy pojawiają się w świecie kreślonym bardzo naiwnie, w którym wszystko ulega idealizacji i przez to staje się zupełnie niewiarygodne.

Zaduszki

Scenariusz: Rutu Modan
Rysunek: Rutu Modan
Wydawnictwo: Kultura Gniewu
Rok wydania polskiego: 5/2013
Tytuł oryginalny: The Property
Liczba stron: 224
Format: 165x235 mm
Oprawa: miękka
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-60915-77-6
Wydanie: I
Cena z okładki: 49,90 zł


blog comments powered by Disqus