Recenzja komiksu "Zbiornik komiksowy - Mikrokosmos"

Autor: Michał Misztal
4 września 2012

Sławek Lewandowski był już wielokrotnie chwalony przez czytelników i recenzentów. Co prawda nie śledzę opinii na jego temat z jakąś szczególną uwagą, ale nie kojarzę jakiegokolwiek negatywnego zdania, także zaryzykuję stwierdzenie, że generalnie jest autorem cenionym. I słusznie. Te kilka krótkich zeszytów, jakie wydał własnym sumptem, i jakie wpadły mi w ręce, przekonały mnie, że mam do czynienia ze scenarzystą i rysownikiem, którego komiksy warto kupować. Jedyne, co mi przeszkadzało, to zbyt mała ilość jego twórczości oraz informacji o samym twórcy. Jakiś czas temu Lewandowski opublikował Mały zbiornik komiksowy - Mikrokosmos, i tym razem nie zrobił tego samodzielnie. Zajęła się tym Ważka, co cieszy, bo daje nadzieję, że autor między innymi Problemu i Prawdy o Dzikim Zachodzie został dostrzeżony, przynajmniej przez wydawcę.

Lewandowski kojarzy mi się przede wszystkim z osobą opowiadającą dowcipy, czasem dość długie, jednak cechujące się nie tylko zabawną puentą, ale i zabawnym początkiem oraz środkiem. Stylu opowiadania historii mogłoby pozazdrościć mu naprawdę wielu. Tym razem dostaliśmy od niego trzy krótkie komiksy. W pierwszym poznajemy człowieka odwiedzającego Hyde Park, w którym każdy może wygłosić przemówienie o wszystkim, ale pod jednym warunkiem: nie wolno mu obrazić Królowej. Główny bohater wysłuchuje kilku przemów, po czym wychodzi na mównicę i oczywiście zaczyna od złamania jedynego zakazu. W drugim komiksie czytamy o pewnej zabitej dechami wiosce, w której, na to przynajmniej wygląda, jeden z mieszkańców został zamordowany, a metropolia wojewódzka wysyła inspektora śledczego, posługującego się dość niekonwencjonalnymi metodami mającymi pomóc mu w ujęciu sprawcy. Trzecia historia to zajmujący dwie strony wypełniacz nie wnoszący do Mikrokosmosu niczego ciekawego, jednak dwie pierwsze to Lewandowski w takiej formie, do jakiej przyzwyczaił swoich czytelników. Opowiadający dowcipy zabawne od początku do samego końca, niewątpliwie godne polecenia.

Czy coś jest nie tak? Na pewno piksele na drugiej stronie tytułowej. Może także to, że znowu odczuwam lekki niedosyt, bo chciałbym więcej tak dobrych opowieści, a także fakt, że nadal nie za wiele wiem o autorze znajdujących się w Małym zbiorniku komiksów. Co i tak nie zmienia faktu, że czekam na kolejne. Premiera następnego już w pażdzierniku.

Zbiornik komiksowy - Mikrokosmos

Scenariusz: Sławomir Lewandowski
Rysunek: Sławomir Lewandowski
Wydawnictwo: Ważka
Rok wydania polskiego: 5/2012
Liczba stron: 34
Format: 150x210 mm
Oprawa: miękka
Papier: offsetowy
Druk: cz.-b.
Dystrybucja: księgarnie, internet
Wydanie: I
Cena z okładki: 18 zł


blog comments powered by Disqus