"Zdumiewający, fantastyczny, niesamowity Stan Lee" – recenzja komiksu

Autor: Tomasz Drozdowski
6 grudnia 2016

www.gildia.pl
Zdumiewający, fantastyczny, niesamowity - Cudowne wspomnienia.
Dostępność: 24h
Cena: 41,90 zł 59,99 zł
dodaj do koszyka

Wspomnienia narcyza

Biografia to dość specyficzna forma literacka. A jeśli w ich tworzeniu uczestniczy aktywnie jej główny bohater sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej. Z jednej strony mamy fakty opowiedziane przez głównego zainteresowanego. W końcu kto jak nie on wie "co autor miał na myśli"? Zna swe największe tajemnice oraz wszystkie wzloty i upadki. Z drugiej jednak istnieje obawa lekkiej koloryzacji oraz nagięcia faktów – przedstawienia ich tak, aby odbiorca czuł, że ma do czynienia z osobą światłą, godną szacunku, nie zaś przeciętniakiem, który odniósł sukces splotem szczęśliwych zdarzeń. Na szczęście w przypadku Stana Lee nie trzeba się obawiać, iż ma się do czynienia z kimś banalnym. The Man to gigant popkultury, ale też narcyz. Czasami zapominający, że jest twórcą superbohaterów, a nie jednym z nich.

Pytając kogoś o to, kto najbardziej wpłynął na rynek komiksowy padną różne odpowiedzi. Niektórzy wymienią Willa Eisnera, inni komiksowych rewolucjonistów – Franka Millera i Alana Moore'a. I będą mieli rację – wyżej wymienieni panowie mieli niebagatelny udział w rozwoju komiksu. Lecz obok nich, błyszcząc uśmiechem i będąc o wiele bardziej widocznym, stoi Stanley Lieber, szerzej znany jako Stan Lee. Twórca Fantastycznej Czwórki, Spider-Mana, wielu klasycznych członków Avengers i innych postaci z uniwersum Marvela. Kwestią więc czasu było, aż pojawi się biografia legendarnego twórcy. I jakże mogłoby być inaczej – w formie komiksu i napisana przez niego samego. Choć jako jako współautor scenariusza wymieniany jest Peter David, nie mogę oprzeć się wrażeniu, iż główny bohater miał niezwykle dominujący wpływ na swego młodszego kolegę. Zdumiewający, fantastyczny, niesamowity Stan Lee: Cudowne wspomnienia to bowiem on sam w pigułce. Gawędziarski, uwielbiający być w centrum uwagi, pomysłowy, ekspresyjny i będący gwiazdą komiksu, której blask od wielu lat pozostaje niezmienny.

Lee opowiada historię lekko, dynamicznie i z dużą dawką humoru. Od trudów dzieciństwa w ubóstwie, poprzez losy w czasie II Wojny Światowej, początki kariery w komiksie, stworzenie niezapomnianych postaci dla Marvela, po regularne występy w wysokobudżetowych filmach i życie salonowca. Twórca snuje swą historię rzeczowo, ale nie bez lekkiego przymrużenia oka. Nie przytłacza suchymi faktami, ale dawkuje je w umiejętny, rozrywkowy sposób. Zdradza jak powstawali najwięksi superbohaterowie od kuchni i mówi, których genezy miały niekiedy zaskakująco nie-superbohaterskie korzenie. Obok kolejnych sukcesów Stana, a także coraz to nowych postaci przez niego stworzonych pojawia się kilka drażliwych kwestii, jak bitwy i prawa autorskie z Jackiem Kirby. Tutaj autor ujął owe wydarzenie w dość łagodny, ugodowy sposób. Co nieco przeczy faktom przedstawionym w książce Niezwykła historia Marvel Comics. Ale po cóż burzyć piękne mity, prawda?

Coś dla fanów Deadpoola – The Man przez cały komiks burzy czwartą ścianę. Doradza jak tworzyć scenariusze, śle rozmaite anegdotki w stronę czytającej publiki i to do tego stopnia, iż w pewnym momencie zaczyna słyszeć się jego charakterystyczny, zawadiacki głos. Lee udowadnia, że oprócz pomysłów na kultowe dziś postaci, potrafi być naprawdę przykuwającym uwagę showmanem. I jak wspominałem – narcyzem.

Komiks ten jest też sporą dawką informacji o historii tegoż medium. Lee stanowił jej kluczowy element, mimo, iż w pewnym momencie jego działalność zaczęła wykraczać poza świat powieści graficznych, a on sam ze scenarzysty stał się celebrytą. W pozytywnym znaczeniu tego słowa, rzecz jasna.

Lee nigdy nie był ekspertem od ilustracji. Dlatego też za zobrazowanie jego autobiografii odpowiada Colleen Doran, znana choćby z serii Sandman. Rysowniczka zgrabnie zastosowała się do scenariusza. Stan wydaje się być niekiedy kolejnym ze swoich bohaterów. Kadry ukazujące zwyczajne (jeśli można użyć tego słowa w odniesieniu do takich faktów, jak poznawanie prezydentów USA) wydarzenia przeplatają się ze sławnymi komiksowymi okładkami. A on sam wydaje się być w kilku momentach kolejnym członkiem Avengers, zaś niektóre kadry, ilustrujące jego życie, nawiązują wizualnie do historii z udziałem jego herosów.

Stan jest nadal aktywną osobą, już nie tylko w świecie komiksu. Autor, liczący sobie ponad dziewięćdziesiąt wiosen, ma w sobie energię i hart ducha godny młodzieniaszka. Jest kimś, na kogo wyczekuje się w filmach Marvela nie mniej, niż na kulminacyjne wydarzenia. Kimś kto wzbudza lekki uśmiech, lecz nie politowania dla zwariowanego, żwawego seniora, a podziwu dla wiekowego mentora. Człowieka, bez którego komiks byłby zupełnie innym, a na pewno mniej ciekawym medium. Potrafiącego wykorzystać swe dziedzictwo i nadal pozostawać na scenie, nie pozostając w tyle za swoimi młodszymi kolegami. Zdumiewający, fantastyczny, niesamowity Stan Lee: Cudowne wspomnienia to komiks dla miłośników komiksu, wydawnictwa Marvel, a przede wszystkim jednego z największych superbohaterów komiksu – Stana Lee.

Zdumiewający, fantastyczny, niesamowity - Cudowne wspomnienia

Scenariusz: Peter David, Stan Lee
Rysunek: Colleen Doran
Tłumaczenie: Kamil Śmiałkowski
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania polskiego: 10/2016
Tytuł oryginalny: Amazing Fantastic Incredible: A Marvelous Memoir
Wydawca oryginalny: Touchstone
Rok wydania oryginału: 2015
Liczba stron: 180
Format: 165x255 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788328116481
Wydanie: I
Cena z okładki: 59,99 zł


blog comments powered by Disqus