"Zgroza #1: Lód" - druga recenzja komiksu

Autor: Tomasz Nowak
21 listopada 2017

www.gildia.pl
Zgroza - 1 - Lód.
Dostępność: 24h
Cena: 8,00 zł 10,00 zł
dodaj do koszyka

Zgroza wita was

Dla znających wcześniejsze produkcje wydawnictwa Sol Invictus, komisarz Zgroza jest już postacią znaną. Innym przedstawi się sam w nowej, poświęconej właśnie jemu serii. I to bez konieczności znajomości historii wcześniejszych (Lis), w których zadebiutował. Wystarczy pierwszy z czterech zeszytów o jego perypetiach, by wciął się w świadomość niczym tytułowy Lód.

Cześć pierwsza to jedynie zawiązanie historii, rozgrywającej się grubo przed Lisem, bo na początku lat 90. Choć trudno rzec, by było to w sposób znaczący wyczuwalne, przynajmniej póki co.

Na początku mamy pogrzeb, więc już robi się stosownie ponuro. A dalej już tylko zjeżdżamy w niekończący się dół po wycinku "gliniarskiego życia" ku rasowemu morderstwu psychopaty. Pojawiają się tu dziwne skojarzenia rodzinne, wiodące myśl z powrotem ku pogrzebowi ze wstępu. I... dalej musimy poczekać na część drugą. To jednak czy chce się  jej wyczekiwać z niecierpliwością, nie jest już tak jednoznaczne.

Odpowiedzialny za przebieg historii Kuba Ryszkiewicz rzuca Zgrozę (i nas) na głęboką wodę. Wiadomo, przecież to nie komisarz od byle czego! Jednak zarówno domowa sytuacja policjanta, jego brudna robota, a nawet zawiązana na początku zagadka pachnie fabularną sztampą. Co gorsza, gdzieś w połowie części pierwszej kończą się jasne drogowskazy i czytelnik mniej dociekliwy od Zgrozy pozostaje w zawieszeniu. Większym chyba, niż było pierwotną intencją autorów.

Zapału do części kolejnej nie pogłębia fakt, że zeszycik pochłania się bardzo szybko, a na ciąg dalszy musimy znów trochę poczekać. Choć to akurat już nie wina autorów, a niezależny czynnik kulturowy.

Podobnie jak z fabułą sprawa ma się z rysunkami. Widać tu już solidny warsztat, doświadczenie wyniesione przez Grzegorza Kaczmarczyka (ołówek, kolor) z produkcji nie tylko Invictusowych. Część plansz została świetnie, dynamicznie skomponowana, znakomicie rozegrana barwnie. Ich poziom jest jednoznacznie wysoki. Jednak niektóre fragmenty krzyczą o poprawę (cała scena w komendzie), bo niepotrzebnie ciągną serię w dół. A szkoda.

Godna pochwały jest natomiast praca mniej doświadczonego tuszera Alka Wałaszewskiego. Zresztą już sam rozdział ról pomiędzy szkicem, a czerniami, to znów ciekawy, w polskich warunkach nowatorski zabieg wydawcy. Ogólnie rzecz biorąc to właśnie efekt współpracy obu rysowników bardziej niż fabuła buduje napięcie i mroczny nastrój całej opowieści. I to ilustracje nakazują czekać na ciąg dalszy.

Zatem mała prywatna epopeja Zbigniewa Zgrozy fanów serii Lis pewnie nie zniechęci. Kto wie? Może nawet zafascynuje nowych czytelników, zwłaszcza tych, lubiących kryminały spod znaku Siedem czy Psychozy. Trudno jednakowoż oczekiwać, że Lód zaskoczy kogoś, kto skrywane w mroku rodzinne sekrety zjada na śniadanie.

Zgroza - 1 - Lód

Scenariusz: Kuba Ryszkiewicz
Kolor: Grzegorz Kaczmarczyk
Szkic: Grzegorz Kaczmarczyk
Tusz: Alek Wałaszewski
Wydawnictwo: Sol Invictus
Rok wydania polskiego: 4/2017
Liczba stron: 32
Format: 170x260 mm
Oprawa: miękka
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788394768607
Wydanie: I
Cena z okładki: 10 zł
Materiały powiązane:




blog comments powered by Disqus