"Ziemia swoich synów" – recenzja komiksu

Autor: Maciej Jasiński
21 maja 2018

www.gildia.pl
Ziemia swoich synów.
Dostępność: 24h
Cena: 52,50 zł 75,00 zł
dodaj do koszyka

Na przeklętych ziemiach

Czy w tematyce postapokaliptycznej da się pokazać jeszcze coś oryginalnego i świeżego? W końcu jest ona od lat eksploatowana w filmie, literaturze i komiksie. Większość autorów tych produkcji podchodzi do tego bardzo sztampowo, korzystając z pewnych bezpiecznych schematów. Ale nawet gdy tak się dzieje, często mamy do czynienia z dziełem, które się przyjemnie czyta i ogląda, jak chociażby było w przypadku filmu Mad Max. Na drodze gniewu. A jak jest w komiksie Ziemia swoich synów?

Gipi przedstawia świat nieprzyjazny ludziom. Nie wyjaśnia dokładnie co się stało, że cywilizacja upadła, że świat zmienił się na taki, w którym trudno żyć i zdobyć pokarm. Głównymi bohaterami jest dwójka braci mieszkających wraz z ojcem w domu zbudowanym na wodzie. Ich dnie upływają na poszukiwaniu pożywienia i walce o przetrwanie. Ojciec jest dla chłopców bardzo surowy, zdaje się, że jego zachowanie wynika z tego, iż chce nauczyć synów samodzielności w tym dziwnym świecie, żeby poradzili sobie w przyszłości. Ustanawia pewne zasady, jakich należy bezwzględnie przestrzegać. Ale pewnego dnia dochodzi do zdarzenia, które sprawi, że bracia będą zmuszeni szybko dorosnąć, żeby przetrwać.

Świat w tym komiksie jest zniszczony i zatruty – część ryb w jeziorze jest niejadalna. W okolicy żyją ludzie chorzy, niektórzy wyglądają, jakby coś doprowadziło do ich mutacji. Ci starsi zdają się pamiętać jeszcze lepsze czasy, gdy był prąd i opieka medyczna dla ubezpieczonych. Więc wydaje się, że od upadku świata, który znamy, minęło zaledwie kilka dekad. To jednak wystarczyło, aby ludzie porzucili wszystkie zasady, żeby zamienili się w dzikie bestie, żeby odrzucili wszystko, co przez wieki wypracowała ludzkość. Nowe pokolenie dorosłych to analfabeci, ludzie podatni na sugestię i kierujący się instynktami oraz nie mający żadnych moralnych hamulców.

Wiele osób na pewno dopatrzy się nawiązań fabularnych do filmów czy książek, chociażby do Księgi ocalenia z Denzelem Washingtonem. Ale Gipi sprawnie wykorzystuje te elementy i układa z nich sensowną całość. Czytając ten komiks naprawdę czuje się tę ponurą atmosferę, tę bezsilność bohaterów zmuszonych do życia w takich warunkach. Wynika to w znacznej mierze z bardzo dobrych ilustracji oraz umiejętności opowiadania za pomocą obrazu i budowania napięcia. Rysunki są oszczędne, surowe, ale takie powinny być w takiej historii. Jeśli chodzi o tłumaczenie to mam tylko jedno zastrzeżenie – kompletnie nie pasuje mi do fabuły i świata cytowanie przez jednego z bohaterów utworu Przybyli ułani pod okienko. Nie wiem co było w oryginale, ale raczej nie słowa polskiej pieśni wojskowej z 1914 roku.

Ziemia swoich synów to album, który w trakcie Komiksowej Warszawy 2018 otrzymał nagrodę Polskiego Stowarzyszenia Komiksowego w kategorii "Komiks zagraniczny". I z pewnością jest to bardzo dobry tytuł. Czy najlepszy spośród wydanych w ubiegłym roku? Ja akurat miałbym inny typ. Jednak śmiało mogę zaliczyć go piątki zagranicznych albumów z 2017 roku, które zrobiły na mnie największe wrażenie. Zdecydowanie polecam.

Ocena: 9/10

Ziemia swoich synów

Scenariusz: Gipi
Rysunek: Gipi
Tłumaczenie: Anna Karolina Teruzzi
Wydawnictwo: Timof i cisi wspólnicy
Rok wydania polskiego: 9/2017
Liczba stron: 284
Format: 170x240 mm
Oprawa: twarda
Papier: offsetowy
Druk: cz.-b.
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788365527332
Wydanie: I
Cena z okładki: 79 zł


blog comments powered by Disqus