Powrót do normalności? - recenzja komiksu "Żywe trupy: Życie pośród Nich"

Autor: Mirosław Skrzydło
15 maja 2011

Seria "Żywe trupy" zbudowana jest na zasadzie sinusoidy. Albumy krwiste, mroczne, pełne dramatycznych wolt i brutalnych śmierci, przeplatane są z tomami bardziej spokojnymi, w których na pierwszy plan wysuwa się problematyka społeczno-obyczajowa i moralno-etyczna. Dwunasty tom wciągającego horror cyklu Roberta Kirkmana (Życie pośród nich) bez wątpienia należy do drugiej z wymienionych przeze mnie grup. Jeśli ktoś myśli, że scenarzysta Trupów do znudzenia powiela ograne patenty to recenzowany album całkowicie ulotni tą niefortunną uwagę.

Wydaje się, że po dramatycznych wydarzeniach, które miały miejsce w tomie jedenastym nadzieja na lepsze jutro nieuchronnie opuściła Ricka i jego, przeżywających nieopisane katusze przyjaciół. Nawet, niedawno przyjęty do zespołu ojciec Gabriel Stokes nie jest w stanie zakrzewić w nich, choćby odrobinę wiary. Wygłodzeni, przemarznięci, zmęczeni bezradnie tułają się po wyniszczonej ziemi w poszukiwaniu jakiegokolwiek pożywienia. Żeby tego było mało okazuje się, że cała misja doktora Eugene'a związana z podróżą do Waszyngtonu to wyłącznie pusta gadka przerażonego kłamcy. Jak zareaguje na tą wiadomość atletyczny Abraham Ford, który całkowicie poświęcił się szczytnemu przedsięwzięciu słabego uzurpatora? Czy Eugene odzyska zaufanie grupy i zachowa swe miejsce w drużynie dowodzonej przez Ricka?

W chwili kolejnego zwątpienia, na horyzoncie pojawia się tajemniczy mężczyzna (posiadający biblijne imię Aaron) o nienagannym wyglądzie i iście królewskich manierach. Aaron proponuje im bezpieczne schronienie, dobre pożywienie oraz przyłączenie się do prawie czterdziestoosobowej szczęśliwej społeczności, słowem - powrót do pozornej normalności. Bohaterowie cyklu nie jedno już przeżyli i nie jedno okropieństwo już widzieli, dlatego z wielką nieufnością podchodzą do przybysza. W końcu jednak decydują się przyjąć tą kuszącą ofertę.

Mieszkańcy odseparowanej od splugawionej rzeczywistości osady są prowadzeni przez sprawiedliwego i dobrodusznego Douglasa Monroe, który przed pandemią pełnił funkcję kongresmana. Jaką tajemnicę skrywa ten spokojny staruszek i kim jest przywołany w rozmowie Davidson? Co kryje się za pozorną sielanką i ogrywaniem dawnych zwyczajów (celebracja świąt, przyjęcia integrujące całą społeczność). Zanosi się na nikczemną intrygę, której zakończenie może być tylko jedno - koniec oazy spokoju i totalna degrengolada.

Robert Kirkman to upiorny gość, który przyzwyczaił nas do nagłych zmian fabularnych. Z tej też prostej przyczyny trudno sądzić, iż kolejna utopia zdoła przetrwać globalną plagę zombie. Zwłaszcza, że Rick i jego żołnierze szykują dla swych nowych gospodarzy przykrą niespodziankę. Kolejny tom powinien dostarczyć nam więcej akcji, napięcia, a przede wszystkim krwi. Jest zatem na co czekać!

ocena 7/10

Żywe trupy - 12 - Życie pośród Nich

Scenariusz: Robert Kirkman
Rysunek: Charlie Adlard
Wydawnictwo: Taurus Media
Rok wydania polskiego: 2/2011
Tytuł oryginalny: The Walking Dead:
Wydawca oryginalny: Image Comics
Liczba stron: 144
Format: 170x260 mm
Oprawa: miękka
Papier: kredowy
Druk: cz.-b.
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788360298619
Wydanie: I
Cena z okładki: 43 zł

Podyskutuj na forum!



blog comments powered by Disqus