O tym jak Kołodziejczak i Truściński tworzyli Łowcę

25 marca 2011

W najnowszym numerze "Nowej Fantastyki" (4/2011) można przeczytać najnowsze opowiadanie redaktora naczelnego "Klubu Świata Komiksu", Tomasza Kołodziejczaka wydawcy od wielu lat związanego z Egmontem. Jego nowelę Łowca: Planeta Węża zilustrował Przemysław "Trust" Truściński.

Poniżej prezentujemy jedną z grafik autorstwa Przemka oraz tekst Tomasza Kołodziejczaka, o współpracy z rysownikiem.

JAK TWORZYŁEM ŁOWCĘ. Moja współpraca z rysownikiem.

"Łowca: Planeta Węża" to chyba najdłużej w życiu pisane przeze mnie opowiadanie. Wszystko zaczęło się ponad 20 lat temu, gdy wraz z Przemkiem "Trustem" Truścińskim otrzymaliśmy propozycję, ze startującego wówczas miesięcznika "Machina", na robienie cyklicznego komiksu. Cztery strony w numerze.

Pomysł zmiksowania twardej science fiction z horrorem wydał mi się wtedy nader interesujący i świeży. Postać Łowcy, pogromcy potworów korzystającego i z cybertechnologii, i z magii - efektowna i plastycznie nośna. Koncept umożliwiał łączenie tematów, które mnie zawsze interesowały - historii, spekulacji naukowej, mitologii. A Przemkowi dawał przestrzeń do zabaw plastycznych, wykorzystujących jego niezwykłe umiejętności i wyobraźnię. Zrobiliśmy pierwszy odcinek, prolog w zasadzie. Okazało się jednak, że "Machina" nie da nam jednak więcej niż 2 strony w numerze, co w praktyce uniemożliwiało opowiedzenie jakiejkolwiek sensownej fabuły . Projekt wstrzymano. Jeszcze jeden krótki epizod Łowcy zrobiliśmy z Trustem do "Antologii komiksu polskiego" (Egmont 2000).

Potem - o pomyśle gawędziliśmy z Przemkiem przy każdym towarzyskim spotkaniu i w trakcie wspólnych dorocznych wypraw na komiksowy festiwal w Angouleme. Napisałem kilka kolejnych konspektów na całe albumy, a on nawet machnął fajne szkice. Projekt pozostał jednak w sferze przyjacielsko-pogaduszkowej. Trust zajął się podbijaniem rynku reklamy, a ja wydawaniem komiksów z całego świata (w tym stworzonego, nomen omen, na początku lat 90-tych Hellboya). Zrealizowaliśmy nawet wspólnie kilka innych komiksowych nowel do różnych antologii. Łowca jednak - trwał w anabiozie.

Przypomniałem sobie o chłopaku, około 2006 roku, gdy Fabryka Słów zaproponowała mi udział w zbiorze opowiadań piekielnych (który finalnie ukazał się jako "A.D.XIII" w roku 2007). Pasował idealnie. Zacząłem nawet pisać tekst, ale pracowałem za wolno. Nie wyrobiłem się w terminie i Łowca wrócił do puszki. Potem dostałem nominację do Zajdla za opowiadanie "Piękna i graf" (2006), ustaliłem z Fabryką Słów, że napiszę powieść ze świata "Grafa" i zająłem się "Czarnym horyzontem". A że wciąż pracuję jako wydawca, to pisaniem zajmuję się głównie weekendowo. Wolno. "Czarny horyzont" pisałem więc dwa lata dłużej niż zakładałem i odłożyłem na bok wszystkie inne projekty. No, ale w końcu udało się - nowa powieść trafiła na rynek, a z nią wznowienia "Kolorów sztandarów" i "Schwytanego w światła". I wtedy - jak zwykle przy winie - obiecałem Przemkowi, że skończę opowiadanie o Łowcy, jeśli on obieca mi, że zrobi do niego ilustracje. Takie przyjacielskie kopanie się po zadkach w celu wzajemnego zmotywowania do pracy. Mam nadzieję, że się Państwu efekt spodoba.

Tomasz Kołodziejczak

Tomasz Kołodziejczak
Rocznik 1967.

Debiutował w 1985 na łamach "Przeglądu Technicznego". Jedna z głównych postaci nadających kształt polskiej fantastyce po 1990 r. Członek Klubu Tfurcuf. Autor nowoczesnej SF, social fiction i space opery. Pisał także utwory fantasy i fantastykę humorystyczną. Kilkakrotnie nominowany do Nagrody im. Janusza Zajdla (ostatnio w roku 2006 za opowiadanie "Piękna i graf" ze świata "Czarnego Horyzontu"), zdobył ją w roku 1996 za powieść "Kolory Sztandarów". Jest trzykrotnym laureatem Śląkfy (m.in. w 1991 roku jako wydawca Voyagera oraz w 1995 roku jako fan), a także wielu innych wyróżnień literackich i komiksowych (Laureat nagrody im. Papcia Chmiela za zasługi dla komiksu w Polsce). Jego opowiadania i powieści tłumaczono na rosyjski, czeski, litewski, angielski.

Był redaktorem, publicystą i wydawcą w pismach "Voyager", "Feniks", "Magia i Miecz", oraz w programach "Fantastykon" i "Magazyn Fantastyki Radia Wawa". Od 1995 roku pracuje jako redaktor naczelny największej dziecięcej gazety w Polsce - tygodnika "Kaczor Donald".W 1999 roku uruchomił w Egmoncie linię komiksową dla dorosłych "Klub Świata Komiksu", która dominuje na polskim rynku komiksowym. W czerwcu 2010 r. wyróżniony przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, odznaką "Zasłużony dla Kultury Polskiej". W sierpniu 2010, po wieloletniej przerwie, wydał z Fabryką Słów swoją kolejną powieść - "Czarny Horyzont".

Wciąż gra w koszykówkę, interesuje się polityką, astronomią, historią. Żonaty. Dwie córki. Dwa koty.





blog comments powered by Disqus