Przemek Truściński: "Jestem dzieckiem popkultury"

3 grudnia 2011

Przemek Truściński opowiada o tym jak bardzo jest dla niego ważna precyzja, na czym się wychował i co go zawsze inspirowało. Niecałe trzy filmowe minuty z Trustem i sporo słów poniżej:

Przemek Truściński, rocznik 1970, mieszka w Warszawie i pracuje jako niezależny rysownik komiksowy i storyboardzista. Swoje prace podpisuje pseudonimem "TRUST". Truściński studiował grafikę na Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi. Prace Truścińskiego były wielokrotnie nagradzane, jego komiksy były publikowane w różnych antologiach i zbiorach.

Co Cię inspiruje?

Aby narysować futurystyczne obrazy, często wcale nie potrzeba wiele fantazji. Obecnie chłonę wszystko - inspiruję się modą, muzyką, ludźmi, a nawet eksponatami, które można zobaczyć w Muzeum Wojska Polskiego. Uwielbiam to miejsce. Jeśli się obejrzysz wkoło, zobaczysz skąd pochodzą pomysły na te wszystkie futurystyczne elementy w moich rysunkach.

Jak rozwinął się Twój styl?

Jestem dzieckiem popkultury, która mnie bardzo ukształtowała. Już podczas moich studiów wyrażałem ją w moich pracach. Poza tym wyrastałem na komiksach i filmach takich jak "Gwiezdne Wojny", "Łowca androidów" i "Czas apokalipsy". Zawsze bardzo inspirowały mnie także książki. Wszystko to ma swoje odzwierciedlenie w moich kreatywnych pracach.

Komiks czy ilustracje - co stanowi zasadniczą część Twojej pracy?

Najczęściej rysuję komiksy i jestem przede wszystkim uważany za twórcę komiksów, mimo że tworzę również ilustracje. Tak czy inaczej, chcę w moim twórczym procesie wyrazić albo obudzić do życia pewną formę "szaleństwa". Jest to najważniejsza zasada moich prac artystycznych.

Jaką rolę odgrywają przy tym twoje ołówki?

Aby stworzyć to "szaleństwo", potrzebuję precyzji, którą mogę osiągnąć tylko za pomocą dokładnych narzędzi, takich jak izograf rotring. Są one dla mnie bardzo ważne, ponieważ precyzja bardzo mnie inspiruje i umożliwia mi przekształcanie pomysłów w obrazy.


CD Jack za Rotring

:: Źródło ::



blog comments powered by Disqus