Narodziny gangu - recenzja komiksu "Harley Quinn: Cmok, cmok, bang, dziab!"

11 lutego 2018

Pomysł stworzenia tytułu wokół postaci Harley Quinn mógł początkowo wydawać się dość ryzykowny. Do tej pory przypisywano jej praktycznie jedną rolę: partnerki Jokera, bezgranicznie w nim zakochanej i znoszącej cierpliwie wszelkie jego zdrady i ataki. Decyzja pary scenarzystów, Amandy Conner i Jimmy'ego Palmiotti, by od pierwszego tomu, dość konsekwentnie, ukazać ją w oderwaniu od Jokera, była strzałem w dziesiątkę, bo pozwoliła napisać tę postać w zasadzie od nowa. Po pierwszym tomie, w którym Harley objęła we władanie podupadającą kamienicę czynszową, i drugim, w którym stworzyła duet z Powergirl, czas na trzecią odsłonę jej przygód. Więcej...





blog comments powered by Disqus