Recenzja magazynu "Produkt" #4 (3/2000)


To już czwarty numer Śledziowego periodyku. Zawartość połyka się jednym tchem, podobnie jak dobrze przysmażoną rybę. Danie najsmaczniejsze to ciągle Osiedle Swoboda. Historia z dresiarzami powala i jednocześnie unaocznia, jak bardzo palącym problemem miast i wsi jest załatwienie sprawy noszenia strojów sportowych. W nowym "Produkcie" wnikliwy czytelnik znajdzie też kolejną opowieść o Aurorze (która dla dobra scenariusza tym razem spóźnia się z odsieczą i biednemu Samsonowi... brrr, nie napiszę co mu zrobili), historię z cyklu Zdzichu i Wujas, no i oczywiście Biegunkę, którą najlepiej czytać po konsumpcji ogórków i mleka. Wszystko narysowane z polotem, a i scenariusze nieźle zakręcone. Wielkie brawo za tekst o Raczkiewiczu, którego komiksy ze "Świata Młodych" posiadam i jestem z tego niezwykle dumny. Opierdziel należy się za stwierdzenie "who the fuck is Witek Idczak?!" w recenzji Jeża Jerzego. Recenzent (who the fuck is Q?!), jak mniemam znawca komiksu, zamiast zadawać idiotyczne pytanie mógł wyjaśnić maluczkim, kim jest Witek lub pominąć jego osobę, jeśli rzeczywiście nigdy wcześniej nie słyszał o wydawcy "Komiks Forum" i jednym z głównych organizatorów łódzkich konwentów komiksu.

Produkt - 4 - (3/2000)

Redaktor naczelny: Michał Śledziński
Okładka: Andrzej Janicki, Jacek Michalski, Michał Śledziński
Wydawnictwo: Niezależna Prasa
Rok wydania polskiego: 2000
Liczba stron: 64
Format: B5
Oprawa: miękka
Papier: matowy
Druk: cz.-b.
Dystrybucja: kioski, saloniki
Cena z okładki: 6,66 zł
Materiały powiązane:

Podyskutuj na forum!




blog comments powered by Disqus