"Star Wars Komiks: Księżniczka Leia" – recenzja komiksu

Autor: Maciej Jasiński
5 listopada 2016

www.gildia.pl
Star Wars Komiks - 61 - (1/2016) Księżniczka Leia wciąż walczy!
Dostępność: 24h
Cena: 17,90 zł 19,99 zł
dodaj do koszyka

Na ratunek mieszkańcom Alderaana!

61 numer "Star Wars Komiks" koncentruje się na postaci księżniczki Lei. Na ten album składają się dwie opowieści, których akcja rozgrywa się w różnym czasie, a łączą je to, że obie uzupełniają wydarzenia przedstawione w filmach. Jednak tym razem scenarzyści nie poradzili sobie z zadaniem.

Akcja pierwszego z komiksów rozpoczyna się tuż po zniszczeniu pierwszej Gwiazdy Śmierci. Księżniczka Leia wręcza medale bohaterom - są uśmiechy i podniosła atmosfera, ale radosny nastrój szybko znika, bowiem wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że to dopiero początek długiej wojny z Imperium. Leia próbuje znaleźć dla siebie jakieś zadanie, ale jest zbywana przez dowódców rebelii, aż w końcu trafia na Evaan, która także pochodzi z planety Alderaan, zniszczonej przez promień wystrzelony z Gwiazdy Śmierci. Informuje ona Leię, że Imperium ściga teraz wszystkich żyjących jeszcze alderaanian mieszkających w różnych rejonach galaktyki. Razem wyruszają więc z tajną misją, aby ich odszukać i sprowadzić w bezpieczne miejsce.

I tu w zasadzie zaczyna się problem tej historii, bo całe to poszukiwanie jest kompletnie pozbawione logiki. Trudno zrozumieć jakimi motywami kieruje się Imperium ścigając mieszkańców Alderaana, a poza tym robi to bardzo nieudolnie, bo oni się ze swoją tożsamością specjalnie nie kryją, a księżniczka nie ma problemów z dotarciem do nich. Większą trudnością jest przekonanie ich do swoich intencji.

Historia jest strasznie poszatkowana. Tam, gdzie scenarzysta chyba za bardzo nie wiedział jak wybrnąć z nielogiczności zdarzeń, robi nagłe cięcie i widzimy już kolejny epizod bez wyjaśnienia co się dokładnie stało pomiędzy nimi.

Akcja drugiego komiksu w tym albumie, zatytułowana Rozbite Imperium rozpoczyna się tuż przed zniszczeniem drugiej Gwiazdy Śmierci. Jego główną bohaterką jest Shara - pilotka w siłach rebelii, a towarzyszy jej mąż - sierżant Dameron, który razem z Hanem Solo brał udział w walkach na powierzchni księżyca Endor. Na kolejnych stronach obserwujemy następne bitwy i starcia z ich udziałem. Trochę ciekawiej robi się dopiero, gdy los zetknie ze sobą Sharę oraz Leię i razem polecą na planetę Naboo. W tym miejscu jednak w owym tomie historia zostaje przerwana.

Pod względem grafiki jest w obu przypadkach nieźle. To takie typowe dla komiksów ze świata Star Wars ilustracje - bardzo poprawne, bez jakichś fajerwerków, po prostu solidna rzemieślnicza robota, którą wykonali Terry Dodson i Marco Checchetto, Emilio Laiso i Angel Unzueta.

Księżniczka Leia to znacznie słabszy tom, niż dwa wcześniejsze komiksy z nowego kanonu, wydane przez Egmont jeszcze w 2015 roku. Zawiódł przede wszystkim scenariusz, który w obu komiksach jest zlepkiem epizodów nie wywołujących u czytelnika jakichś większych emocji. Jestem przekonany, że można było te wydarzenia przedstawić w ciekawszy sposób.

Ocena: 6,5/10

Star Wars Komiks - 61 - (1/2016) Księżniczka Leia

Scenariusz: Jason Aaron
Rysunek: John Cassaday
Tłumaczenie: Jacek Drewnowski, Zbyszek Grzędowicz
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania polskiego: 2/2016
Liczba stron: 148
Format: 170x260 mm
Oprawa: miękka
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
Wydanie: I
Cena z okładki: 19,99 zł

Podyskutuj na forum!



blog comments powered by Disqus