Recenzja komiksu "Triumwirat: Mag"

Autor: Henryk Tur
4 marca 2010

www.gildia.pl
Strefa Komiksu - 13 - Triumwirat: Mag.
Dostępność: 24h
Cena: 26,90 zł 29,90 zł
dodaj do koszyka

Mag to drugi tom komiksowej trylogii bazowanej na napisanej przez Roberta Zarębę humorystycznej powieści fantasy. Jak i poprzednią część, tak i tą ilustrował rozpoznawalny doskonale dzięki swemu charakterystycznemu stylowi Zygmunt Similak.

Akcja opowieści zaczyna się w momencie, gdy młody parobek zostaje wzięty na giermka przez rycerza. Dość wymagającego rycerza, który szybko dyscyplinuje swego podopiecznego (świetny motyw z dzwoneczkami) i dba, by ten nabrał krzepy. Parobczak wraz ze swym panem trafia na pole bitwy, gdzie źli magowie ścierają się z rycerstwem wspieranym przez takie egzotyczne i na co dzień nienawidzące się istoty, jak elfy, krasnoludy, trolle, a nawet smoka. Jednak na skutek dość niefortunnych zbiegów okoliczności nasz bohater zostaje powiązany duchowo z jednym z potężniejszych magów. Oczywiście rodzi to mnóstwo zabawnych sytuacji, zaś aby uwolnić się od niego, nasz bohater zejdzie nawet do samego piekła. Muszę tu zauważyć, że parobek nieodparcie kojarzy mi się z archetypicznym Głupim Jasiem - poczciwym chłopiną, który co prawda zbyt rozgarnięty nie jest, a choć serca nie ma tak do końca czystego, to dzięki zdrowemu, chłopskiemu sprytowi potrafi wyjść cało z każdej opresji.

Fabuła opowieści skacze i pędzi w Magu niczym kolejka górska. Prócz humoru obrazkowego, gagów i dowcipów sytuacyjnych mamy tu także wiele odwołań do historii. I to zarówno tej dawnej, jak i współczesnej (np. parobek widzi twarz Obamy w szklanej kuli i stwierdza, że "źle mu z oczu patrzy"). Postaci, jakie napotykamy na kolejnych planszach są dość oryginalne i z pewnością nie sposób ich zapomnieć po ukończeniu lektury. Co prawda nie trzeba czytać Smoka, by sięgnąć po Maga, jednak kto nie zna pierwszej historii, nie będzie wiedział, kim jest bard, przez którego nasz parobek popada w tęgie kłopoty i dlaczego kat szykuje na niego narzędzia tortur.

Jeśli chodzi o to, co w komiksie najważniejsze, to jak wspomniałem na wstępie - mamy tu charakterystyczny dla Zbigniewa Similaka styl, jednak można by zarzucić mu kilka rzeczy. Na przykład postaci kobiece - ich twarze wyglądają jak różne wariacje tego samego oblicza i w paru miejscach miałem wrażenie, że żywcem przeniesione są z jego Historii okupacyjnych. Dalej - na niektórych rysunkach, zwłaszcza tych, gdzie mamy mnóstwo detali, panuje niejaki chaos i od czasu do czasu trafiają się małe wpadki polegające na nieco niewłaściwych proporcjach elementów. Poza tym jednak większych zastrzeżeń nie mam. Rysownik ten potrafi stworzyć swój specyficzny klimat, gdzie nawet diabły wyglądają na poły satyrycznie, jednak mam świadomość, że niektórych odbiorców może on na dłuższą metę zmęczyć.

Mag spodobał mi się w takim samym stopniu jak i książka, dlatego też mogę polecić go każdemu, kto lubi poczytać humorystyczne fantasy. Tym bardziej, że jeżeli ktoś wcześniej Triumwiratu nie czytał, to akcja opowieści z pewnością wciągnie go od pierwszej do ostatniej strony. Jak to się mówi - śmiech to zdrowie, tak więc poznając historię parobka zyskacie go z pewnością sporo.

Strefa Komiksu - 13 - Triumwirat: Mag

Scenariusz: Robert Zaręba
Rysunek: Zygmunt Similak
Okładka: Artur Chochowski
Wydawnictwo: Robert Zaręba
Rok wydania polskiego: 1/2010
Liczba stron: 44
Format: A4
Oprawa: miękka
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
Wydanie: I
Cena z okładki: 29,90 zł

Podyskutuj na forum!



blog comments powered by Disqus