Recenzja "Strefa Komiksu: Antologia Science Fiction"

Autor: Henryk Tur
12 czerwca 2008

www.gildia.pl
Strefa Komiksu - 5 - Antologia Science Fiction.
Dostępność: 24h
Cena: 27,00 zł 29,90 zł
dodaj do koszyka

Trzeci numer "Strefy Komiksu" przyniósł nam antologię komiksu polskiego, pozwalającą na przegląd aktualnego stanu tej branży w Polsce. Natomiast numer piąty przynosi nam zbiór tematyczny, poświęcony opowieściom z zakresu szeroko pojętego science-fiction. Autorzy i scenarzyści są nam już doskonale znani - wszyscy byli w poprzedniej kompilacji. Niemal wszystkie opowieści opublikowane są w czerni i bieli, poza Zwiadowcami - tu mamy 11 w pełni kolorowych plansz.

Antologię Science-Fiction rozpoczyna Maciej Łoś. Innsmouth - czy ktoś nie kojarzy? Tak, oto kolejny twórca uwiedziony przez opowieści Samotnika z Providence zdecydował się zaprezentować nam wariację na temat ponurego, mrocznego miasta nad brzegami oceanu. Jest to rzecz mocno inspirowana oryginałem, ale tylko i wyłącznie inspirowana. Na jej fundamencie Łoś stworzył własną opowieść i tu moje uznanie, ponieważ udało mu się utrzymać klimat. (A wtrącę przy okazji zabawny fakt - tydzień wcześniej oglądałem B-klasową produkcję amerykańsko-hiszpańską Dagon. Nie polecam. Z każdą kolejną minutą robi się z tego klasa C, a potem nawet i D. Łoś prezentuje ryboludzi bardziej koszmarnie). Druga opowieść tego autora w kompilacji to Oni, na upartego także inspirowana Lovecraftem, lecz równie dobrze może być oryginalnym wymysłem autora. Oni traktują o psychopacie przeświadczony o śmierci ludzi i podstawieniu w ich miejsce... czegoś innego. Gdy przeglądałem ten komiks, nasunęło mi się chyba dość trafne porównanie - Pomidorowa na poważnie. Klimat szaleństwa to chyba specjalizacja tego autora.

Następne jest Potęga słowa duetu Zaręba-Brodnicki. Zabawna, dwuplanszowa opowiastka o pewnej dość istotnej literówce. Jeśli mnie pamięć nie myli, była ona prezentowana w jednym z pierwszych numerów pisma "Science-Fiction". Natomiast kolejna historia - Życiowa rola - na pewno była w którymś "Magazynie Fantastycznym". Tu Zaręba wziął do rysowania Artura Chochowskiego i wyszła im naprawdę udana historia o człowieku, który bardzo poważnie traktował swe role w filmach grozy. Kto nie zna, niech się z tym zapozna, warto. A skoro już przy Robercie Zarębie jestem, to przeskoczę nieco do przodu i zaprezentuję jeszcze trzy jego historie, które znajdują się w antologii. Zwiadowcy (rysowani przez Jacka Brodnickiego) to wspomniana kolorowa historia o zdarzeniu na pewnej planecie. Interesująca opowieść z drugim dnem i zaskakującym zakończeniem. Jednak moim zdaniem o wiele lepszy jest czarno-biały Pojedynek (tego samego duetu), w którym Robert Zaręba przedstawia nam ciekawą koncepcję dotyczącą nieśmiertelności. Dałoby się to spisać samymi słowami, ale zostaje nam zaserwowana w atrakcyjnej oprawie walki gladiatorów przyszłości. Niestety, Brodnicki maluje podobne - zbyt podobne - twarze i dlatego też w warstwie wizualnej Pojedynek nie prezentuje się zbyt dobrze. Ostatnią opowieścią Roberta Zaręby jest Katharsis (rysunki Oskara Huniaka) - tu chyba zainspirowany został prawie-oscarową animacją Bagińskiego, jednakże trudno mi określić, co tak właściwie autor miał na myśli?

Nikodem Cabała to wspaniały rysownik, co udowodnił komiksem Mrok. W Antologii nie mogło zabraknąć dla niego miejsca, jednakże rola Cabały tutaj to zapchajdziura. Dwie króciutkie (dwie i jedna plansza) historyjki nie mają nic wspólnego z s-f. Pierwsza - Reinkarnacja - jest ohydna, w drugiej - Kolacja - przekroczył granice dobrego smaku i pomijam to milczeniem. Podsumowując: występ totalnie nieudany.

Tod Robot - znamy go z dodatku do Pomidorowej, zaś w antologii dochodzi jeszcze siedem historyjek, rysowane przez Nikodema Cabałę, Patryka Cabałę (brat Nikodema?) i Zygmunta Similaka. A scenariusz i twórca postaci to oczywiście Łukasz Borowiecki. Śmieszne opowiastki z życia robota wśród ludzi, jak znalazł na poprawę nastroju po autorskich koszmarkach Nikodema Cabały.

Antologię zamyka Jeden z nas, wyreżyserowany i narysowany przez Ryszarda Dąbrowskiego. Jednoplanszówka mająca dużo wspólnego z powiedzeniem: nie rób drugiemu, co tobie nie miłe.

Pora podsumować: najlepsze rysunki i klimat należą bezsprzecznie do Macieja Łosia. Robert Zaręba pokazał mnóstwo zróżnicowanych pomysłów, zaś Borowiecki udowadnia, że Tod ma się dobrze i zapewne długo jeszcze pożyje. Nikodem Cabała jako rysownik nie pokazał tym razem nic specjalnego, podobnież Jacek Brodnicki - ten powinien się przyłożyć do większego różnicowania rysów twarzy i detali. Czy warto więc zainwestować w Antologię? Tak, nawet niekoniecznie dla rysunków, ale pomysłów Łosia i Zaręby. Jednak oceniając całość (tekst+rysunki) mogę dać co najwyżej 6/10 możliwych punktów.

Strefa Komiksu - 5 - Antologia Science Fiction

Redaktor naczelny: Robert Zaręba
Scenariusz: Ryszard Dąbrowski
Rysunek: Ryszard Dąbrowski
Okładka: Artur Chochowski
Wydawnictwo: Robert Zaręba
Rok wydania polskiego: 3/2008
Liczba stron: 68
Format: A4
Oprawa: miękka
Druk: cz.-b. + kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
Wydanie: I
Cena z okładki: 24,90 zł

Podyskutuj na forum!



blog comments powered by Disqus