Recenzja komiksu "The Very Best OFF the Ziniol's: Greatest Hits vol. 2 Rarities and B-Sides"

Autor: Michał Misztal
20 listopada 2012

Czytając drugą część antologii The Very Best OFF zacząłem się w pewnej chwili zastanawiać, czy to kwestia zamieszczonych w niej komiksów, czy to ja zmieniłem się w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy do tego stopnia, że odgrzewane fragmenty Ziniola bawią mnie dużo mniej niż ostatnio. Potem dotarłem do strony 115, na której Dominik Szcześniak, redaktor naczelny, wyjaśnia: "Faktycznie, z najlepszego materiału wyprztykaliśmy się w vol. 1. Rarytasy i kawałki ze stron B gromadzą jednak rzeczy być może stokroć ważniejsze, bo pokazujące duszę zina". Zresztą, dopisek "Rarities and B-sides" mówi sam za siebie. Więc tak, w czasie lektury rzeczywiście zadałem sobie pytanie, znowu cytując Szcześniaka, "The best of? Naprawdę?", ale z drugiej strony musiałem nastawić się na to, że najlepsze w sensie czysto komiksowym rzeczy zostały opublikowane w części pierwszej, a druga to bardziej ciekawostki, materiał może nie tak dobry, ale wartościowy w inny sposób, zwłaszcza dla fanów. Jak strony B muzycznych singli na winylach lub taśmach. Bo antologia znowu została wydana w formie przypominającej kasetę magnetofonową.

Ponieważ materiału zawartego w obu częściach nie podzielono równomiernie, kontynuacja to raczej rzecz dla osób, którym vol. 1 przypadło go gustu i są ciekawi jak wygląda reszta. Polecam sprawdzenie, chociaż tylko w przypadku, jeśli ma się już na półce kasetę numer jeden. Pisząc o części pierwszej stwierdziłem, że nawet jeśli w The Very Best OFF trafiałem na komiksy słabsze, i tak uznawałem je za coś wartościowego, pokazujące pewien etap w twórczości autorów, z których wielu działa do dzisiaj. Z "duszą zina" jest podobnie. Ale nie dajcie się zmylić trochę mniejszemu entuzjazmowi, występujący w antologii rysownicy i scenarzyści (Rafał Trejnis, Andrzej Śmieciuszewski, Dominik Szcześniak, Mateusz Liwiński, Daniel Gizicki, Piotr Machłajewski, nie pomijając jak zawsze świetnej okładki Daniela Grzeszkiewicza) nie stworzyli czegoś, co w roku 2012 jest wyłącznie ramotką, którą można pochwalić tylko patrząc przez różowe okulary, a o ciekawostkach stwierdzić jedynie, że "faktycznie, są ciekawe". Znalazło się tu jednak sporo dobrych momentów i znowu żałuję, że lata temu nie czytałem kserowanego Ziniola, bo teraz do niekłamanej frajdy z lektury doszedłby jeszcze sentyment. Ale na szczęście The Ziniols nie zagrali wyłącznie pod nostalgię słuchaczy.

Jeżeli ktoś lubi brudną estetykę zinów oraz krótkie, często mocno eksperymentalne historie, w których autorzy dążą do "czegoś" (czasami trudno tak naprawdę zrozumieć, do czego, ale nie umniejsza to przyjemności płynącej z czytania) nie patrząc na konwenanse, powinien zapoznać się z obiema częściami The Very Best OFF, koniecznie zaczynając od pierwszej. A jeśli ktoś już ma u siebie jedynkę, na pewno sięgnie po kolejną kasetę. Jeśli chodzi o dodatki, dobrze jest widzieć każdą z okładek Ziniola, jednak stanowczo zabrakło mi kontynuacji rzeki wspomnień. Szkoda, bo czekałem na nią tak samo, jak na komiksy. I jeszcze coś. Byłoby ciekawie dostać jeszcze trzecią taśmę, tym razem z tekstami, publicystyką, listami od czytelników, tego typu rzeczami, nawet jeśli większość z nich nie jest już ani trochę aktualna. Może kiedyś?...

Ziniol - The Very Best OFF: Greatest Hits vol. 2 Rarities and B-Sides

Scenariusz: Daniel Gizicki, Mateusz Liwiński, Piotr Machłajewski, Dominik Szcześniak, Rafał Trejnis, Andrzej Śmieciuszewski
Rysunek: Mateusz Liwiński, Piotr Machłajewski, Dominik Szcześniak, Rafał Trejnis, Andrzej Śmieciuszewski
Okładka: Daniel Grzeszkiewicz
Wydawnictwo: Ważka
Rok wydania polskiego: 10/2012
Liczba stron: 186
Format: A5
Oprawa: miękka
Papier: offsetowy
Druk: cz.-b.
Dystrybucja: księgarnie, internet
Wydanie: I
Cena z okładki: 32 zł

Podyskutuj na forum!



blog comments powered by Disqus