Historia i specyfika komiksu

Autor: Jakub Piwoński
7 kwietnia 2015

Jego nazwa wywodzi się od angielskiego słowa comics będącego połączeniem słów comic – wskazującego na humorystyczny charakter treści oraz strip – czyli paskowego układu kadrów komiksu, będącego zarazem jednym z najważniejszych jego wyróżników. Komiks występuje dziś także w formie serialu, czyli przygód danego bohatera przedstawionych odcinkowo, oraz powieści graficznej, będącej dłuższą formą komiksową – przełożeniem narracji powieści na język komiksu. Włosi z kolei określają komiks mianem fumetti, co oznacza „dymek” i przywołuje podstawowy atrybut tego medium, w którym autor umieszcza dialogi bohaterów. Choć mogłoby się wydawać, że popularne opowiadania obrazkowe są znane każdemu, to jednak nie każdy zna genezę ich powstania. Jeśli bowiem chcemy dokładnie poznać ich specyfikę, należy cofnąć się do korzeni sztuki samej w sobie. Komiks jest wyraźnym wynikiem jej ewolucji.

Jedną z cech człowieka myślącego jest potrzeba komunikowania i opowiadania historii również przy użyciu obrazów. Na przestrzeni wieków zmieniał się tylko sposób plastycznej ekspresji, ale jej sedno – pragnienie odzwierciedlenia i upamiętniania świata – pozostało niezmienne. Podróż przez dzieje komiksu należy zatem zacząć od malunków ściennych ludzi pierwotnych, pochodzących z okresu paleolitu. To wówczas człowiek po raz pierwszy zapragnął wyrazić swe myśli i odnieść się do otaczającego go świata, trwale odzwierciedlając go w formie malunku. Innym przykładem wczesnego wykorzystywania obrazu do formułowania komunikatu są wyodrębnione za sprawą cywilizacyjnego postępu pierwsze formy pisma. W swych początkach składało się z przedstawień rysunkowych i kompozycji symbolicznych, a jego najbardziej znamienitym przykładem są z pewnością egipskie hieroglify. Dowodzą one, iż opowiadanie obrazem wyłożyło podwaliny pod konstrukcje późniejszego zapisu alfabetycznego.

Egipskie hieroglify

Kolejnym, ważnym dla komiksu etapem ewolucji sztuki, było sprzężenie obrazu z konkretną narracją. Było to związane z inną cechą sztuki, mianowicie potrzebą ukazania ruchu, a co za tym idzie, ukazania jego następstw wynikających z działania. W sztuce starożytnej daje temu wyraz kilka istotnych przykładów, odnoszących się w swym znaczeniu do konkretnych wydarzeń. I tak też w przypadku greckiego fryzu warsztatu Fidiasza znajdującego się w Partenonie, wykonanego V w. p.n.e., da się zauważyć znamiona wzbogacania plastycznej prezentacji narracją. Fryz prezentuje bowiem przebieg procesji panatenajskiej, czyli najważniejszego święta ateńskiego, obchodzonego w owym czasie co cztery lata, zwykle bardzo uroczyście. Podobnie ma się sytuacja ze słynną Kolumną Trajana z II w. Została ona wzniesiona, by przypominać o ważnym dla Rzymu zwycięstwie. Na okalającym kolumnę reliefie, w 23 częściach ukazana została szczegółowo historia wojny Rzymian z Dakami. Wyróżnikiem tej płaskorzeźby jest sekwencyjność, która odczytywana w odpowiedniej kolejności, nadaje kierunek narracji. Idąc dalej, ale tym samym tropem, wskazać można średniowieczne malarstwo narracyjne. W prezentacjach Drogi Krzyżowej intencją było ukazanie istotnego wydarzenia z podziałem na sekwencje, tak by każdy z obrazów był tego wydarzenia osobnym etapem. Dzięki temu twórcy pokonywali trudność związaną z ukazaniem upływu czasu i całościowym – czyli zawierającym początek, rozwinięcie i koniec – przedstawieniem historii. Innym elementem kojarzącym się z komiksem, który pojawiał się w plastycznych prezentacjach równie wcześnie, było wzbogacenie obrazu napisami, często wydobywającymi się z ust głównej postaci. Za sprawą tej właściwości wielu uznaje Tkaninę z Bayeux z 1066 r. – ukazującą podbój Anglii przez Wilhelma Zdobywcę – za jedną z najwcześniejszych zapowiedzi komiksu. Jeszcze ciekawszym i jeszcze bardziej symptomatycznym przykładem są rękopiśmienne wydania Biblii pauperum, czyli Biblii przeznaczonej dla ubogich „w duchu” (najczęściej analfabetów), która za sprawą syntezy obrazu i tekstu, w skrócony i przystępny sposób przekazywała trudne treści biblijne. W sposób ewidentny jej wczesne prezentacje przywodzą zatem na myśl komiks.

Fragment tkaniny z Bayeux

Istnieje jednak bardzo ważne rozróżnienie, za sprawą którego najwcześniejszych form sztuki narracyjnej nie można uznać za pierwsze komiksy. Odbiorca tych dzieł musiał być wyposażony w ogląd dotyczący konkretnego, zaprezentowanego wydarzenia, by móc zrozumieć myśl autora. Bez tego właściwa recepcja dzieła była wykluczona. Inaczej ma się sprawa z komiksami, których zarys akcji z założenia musi być dla odbiorcy czytelny przynajmniej na podstawie śledzenia samego ciągu obrazków. Nie ulega jednak wątpliwości, że to sztuki nacechowane narracją zainspirowały pierwszych twórców komiksu. Za sprawą syntezy obrazu i tekstu oraz następującego w wiekach późniejszych rozwoju druku, obraz w formie ilustracji, zaczął występować razem z tekstem, w ramach wzajemnego uzupełnienia (jak choćby w chapbookach), ukazania fragmentu fabuły książki, lub też, co miało miejsce jeszcze później, w ramach dodatku do treści gazety (takiej jak „Frank Lesie’s Ilustrated”). I tu wyłania się kolejne rozgraniczenie. Nie wystarczy bowiem podpisać obraz, lub wpleść tekst w jego zawartość, by dzieło to zwało się komiksem. Janusz Christa, słynny polski twórca komiksów, powiedział niegdyś, że powodem dla którego zaczął tworzyć komiksy było to, że gdy patrzył na obraz zawsze chciał zobaczyć co stało się później, jakie było jego następstwo. I w tym kryje się jedna z najważniejszych właściwości komiksu. Kierunkiem prowadzącym do jego powstania, była bowiem zmiana sposobu prezentacji zobrazowanych działań postaci na taki, by sugerować tych działań kontynuację lub ich wynik. I tak też zaczęto, za sprawą układu gestów i słów postaci, implikować następstwa uwiecznionej chwili, dając w ten sposób pole do popisu wyobraźni odbiorcy. Idealną egzemplifikację tej zasady stanowią dwie prezentacje biblijnej przypowieści o powrocie syna marnotrawnego, jedna autorstwa Rembrandta, druga Gustava Dore. W pierwszym przykładzie widać scenę statyczną, chcącą uwiecznić chwilę i jej wagę, w drugim z kolei autor jeno sugeruje tej chwili nadejście. Komiks powstał zatem z chęci ukazania następstw danej akcji.

Rembrandt Gustave Dore

Najważniejsze gatunkowe cechy, określające jego specyficzny język, ukształtowały się wiekach XVIII i XIX za sprawą tak zwanych protokomiksów – dzieł będących bezpośrednim źródłem i punktem odniesienia dla twórców późniejszych, odpowiadających za właściwą formę komiksową. Najpierw wyspecjalizował się osobliwy, bo satyryczny i prześmiewczy charakter publikowanych rycin. Zapoczątkował to malarz i rysownik William Hogarth. Za sprawą Jamesa Gillraya pojawiły się i spopularyzowane zostały charakterystyczne „dymki”, w których umieszczane zostały wypowiadane kwestie bohaterów ilustracyjnych opowiastek. Rudolph Topffer w swej twórczości wprowadził kadr oraz zmienność planów akcji. Szereg innych elementów związanych z sekwencyjnością, tak jak osobliwe sposoby prezentacji emocji bohaterów, wyspecjalizował Wilhelm Bush, m.in. w swym najbardziej znanym dziele „Max und Moritz”. Z kolei w „Dziejach świętej Rusi” wspomniany wcześniej Gustave Dore, który był uczniem Topffera, wyodrębnił wyjątkową zależność miedzy tym co pokazuje ilustracja, a tym co mówi jej ironiczny podpis. Wszystkie te cechy zebrane w jedną całość potrafiły trafiać do zupełnie innego niż dotychczas poziomu świadomości odbiorcy. Posługując się definicją komiksu, użytą przez Krzysztofa Teodora Toeplitza, da się zatem stwierdzić, iż: „komiks jest to ukształtowana na przełomie XIX i XX wieku – głównie w związku z rozwojem prasy, zwłaszcza amerykańskiej – szczególna forma graficznego powiązania rysunku i tekstu literackiego (jedności ikono-lingwistycznej), służąca rozwijaniu narracji lub obrazowaniu, których czytelność jest możliwa w ramach tego powiązania, bez dodatkowych źródeł informacji; komiks występuje przeważnie pod postacią serii obrazków, powiązanych ciągłością czasową, przedstawiających działania powtarzających się postaci; komiksy rysowane są ręcznie przez jednego lub kilku autorów, na papierze, a ich powielanie związane jest z technikami drukarskimi właściwymi prasie lub wydawnictwom ilustrowanym.” Komiks powstał zatem za sprawą twórczego sprzężenia tradycyjnych sztuk wizualnych i literatury. Choć, tak jak wspomniano, sztuka znacznie wcześniej wysyłała zapowiedzi kreowania się nowej formy, za właściwy początek komiksu uznaje się rok 1895. Wtedy to, w ramach niedzielnego dodatku do „New York World”, po raz pierwszy ukazał się komiks „The Yellow Kid” autorstwa Rocharda Outcoulta, prezentujący światu postać zabawnego chłopca o azjatyckich rysach. Innymi słynnymi cyklami, które zaczęły gościć w gazetach na początku XX wieku, są „The Katzenjammer Kids” od Rudolpha Dirksa i Harolda Knerra, „Krazy Kat” Georga Herrimana, „Little Nemo in Slumberland” Winsora McCaya oraz „Mutt and Jeff” Buda Fishera. Dały one początek temu najbardziej znanemu i bliskiemu obliczu komiksu.

W latach 20 i 30 wieku XX komiks przeżywał prawdziwy rozkwit. Wyspecjalizowała się wówczas jego najbardziej popularna forma – serialu ukazującego się w wydaniach zeszytowych. Wtedy to, w Stanach Zjednoczonych, ogromną popularność zyskały komiksy superbohaterskie i swój wieczny żywot rozpoczęły tak znamienite postacie jak Superman (1938 r.), Batman (1939), Spider-Man (1962 r.) oraz niezwykle szerokie grono ich antagonistów. Komiks zaczął wówczas tworzyć własną mitologię, odnosząc się do kulturowych wzorców, archetypów. Zaczął także czerpać z treści, które wcześniej w kulturze wystąpiły w innej formie – np. prozy (Folwark zwierzęcy) lub filmu animowanego (twórczość Walta Disneya). Ważne były także przyległe wówczas na stałe cechy języka komiksu, które winny być odbiorcy znane do prawidłowej recepcji. Tym samym, we współczesnym komiksie akcja fabuły umieszczona zostaje zwykle w zamkniętych kadrach, oddzielanych elementami upływu czasu, zwanymi potocznie „rynnami”. Jednakże najistotniejszym atrybutem komiksu pozostaje dymek oraz to, jaki w danym momencie przybiera kształt. Ten uzależniony jest od rodzaju wypowiedzi i emocji bohatera (stąd dymki owalne i kanciaste). Z kolei dymek przypominający znak dymny odnosi się do niewypowiedzianych na głos myśli bohatera. Innym kluczowym środkiem wyrazu w komiksie, są tzw. onomatopeje, czyli charakterystyczne zwroty mające imitować dźwięk. Komiks stał się zatem sztuką czerpiącą z wielu tradycji: prócz zawierania narracyjnego podłoża, uchwyca także ruch oraz dźwięk. Stąd też, choć postrzegany jest jako literatura wsparta obrazem, w swej konstrukcji i założeniach najbliżej jest mu do filmu. Z medium tym dzieli zresztą inną zbieżność, związaną z tych mediów powstaniem.

Rozpatrując naturę komiksu należy uwzględnić przemiany w kulturze, które zachodziły w okresie jego rozwoju. Komiks bowiem wywodzi się z tzw. kultury masowej, mającej swe początki na przełomie XIX i XX wieku w Wielkiej Brytanii oraz Stanach Zjednoczonych. Rozwinęła się ona za sprawą wystąpienia środków masowego przekazu, mogących dostarczać treść na szerszą nić dotychczas skalę. Zwiększenie się obszaru i narzędzi komunikacji, wynikało z rozwoju wielkich aglomeracji miejskich, które zaczęły skupiać dużą liczbę mieszkańców, przybyłych do miasta z różnych części świata w poszukiwaniu pracy. Kultura masowa wyspecjalizowała zatem takie środki przekazu, by trafiając do szerokiego grona odbiorców, były one w pełni uniwersalne. Razem z powstaniem zarówno komiksu, jak i filmu, powstał także problem z zakwalifikowaniem ich jako pełnoprawnych form sztuki. W 1924 roku Gilbert Seldes, krytyk kultury, w swojej prekursorskiej książce o amerykańskiej kulturze masowej pt. The Seven Lively Arts zauważył rzecz symptomatyczną: „spośród wszystkich żywotnych sztuk, komiks jest najbardziej pogardzany, chociaż obok filmu jest on najbardziej popularny”. I choć na przestrzeni lat stosunek krytyki do dwóch wspomnianych dziedzin uległ zmianie, komiks zdecydowanie dłużej musiał udowadniać swoją wartość. Jeszcze w 1977 roku, w programie Telewizji Polskiej „Trybunał Wyobraźni”, komiks nazwano „grzybem na organizmie współczesnej sztuki”. Komiks jako synonim drugorzędności i prymitywu, wziął się właśnie ze zestandaryzowanego i wyraźnie rozrywkowego charakteru przekazu zawartego w treściach kultury masowej. Dopiero później, od połowy XX wieku, zaczęto dostrzegać ważne osobliwości, wynikające z twórczej syntezy tradycyjnych sztuk wizualnych i literatury. Wtedy też pojawiły się pierwsze opracowania naukowe i historyczne traktujące o komiksie. Zaczęto także zauważać, że na początku komiks wyróżniały cechy, które dziś z nim łączone nie są. Przede wszystkim, nie korzystał z gotowych fabuł a tworzył swoje własne. Pierwsze formy komiksowe nie były także przeznaczone dla dzieci, a dla odbiorcy dorosłego, potrafiącego zrozumieć sens ukrytych w opowiastkach aluzji. Dziecięca otoczka „historyjek obrazkowych” (notabene, jest to określenie użyte przez władze PRL, w celu zaniżenia wartości tego medium) wzięła się głównie za sprawą fuzji z animowanymi produkcjami Walta Disneya. Dziś da się zauważyć, iż zarówno komiks, jak i film stały się podstawową formą popkulturowego przekazu, opartego na nieustannym przetwarzaniu obecnych w kulturze mitów. Najlepszym dowodem tej dominacji, jest nasilająca się w ostatnich latach współpraca między komiksem i filmem, za sprawą niebywale popularnych filmowych adaptacji komiksów, wywodzących się z bazy Marvel’a i DC Comics – czyli dwóch najważniejszych, a zarazem konkurencyjnych, amerykańskich wydawnictw komiksowych.

Bibliografia:

K.T. Toeplitz, Sztuka komiksu, Wyd. Czytelnik, Warszawa 1985 r.
J. Szyłak, Komiks: świat przerysowany, Wyd. słowo/obraz terytoria, Gdańsk 2009 r.
Strona internetowa: http://www.infoplease.com/spot/comicstimeline.html
Strona internetowa: http://en.wikipedia.org/wiki/History_of_comics

Artykuł ukazał się pierwotnie w katalogu wystawy "Historia komiksu", zorganizowanej w Muzeum Okręgowym w Lesznie.



blog comments powered by Disqus