Dla małego coś miłego - początek roku we Francji

Autor: Radosław Bolałek
9 sierpnia 2009

Na początku  2009 roku nie zabrakło na rynku frankofońskim pozycji skierowanych do najmłodszych odbiorców komiksów. Oto kilka z nich.

La Panthere Rose - La Glacier Rose (Różowa Pantera - Różowy Lodowiec) to trzydziesto dwu stronicowy album w twardej oprawie, którego bohaterem jest tytułowa Różowa Pantera. Całość podzielona jest na dwie krótkie opowieści: Rose de Glaces (Różowy lód) oraz Pas de rose sans épines (Nie ma róży bez kolców). Jest kolorowo i zabawnie. Na każdej z dużych stron (format A4) znajdziemy nie więcej niż sześć kadrów, co czyni formułę publikacji nieskomplikowaną i przejrzystą. Komiks idealnie nadaje się dla najmłodszych odbiorców, jako wstęp do przygody ze sztuką sekwencyjną.

Kolejne dwie propozycje wydawnicze poświęcone są Bob L'éponge czyli Bobowi Gąbce Kanciastoportemu. Pierwowzorem dla komiksu o sympatycznej gąbce morskiej mieszkającej na dnie oceanu był serial animowany, nad którym prace rozpoczęto w 1999 roku. Zabawny Bob, dzięki radosnemu usposobieniu zyskał sobie rzesze fanów na całym świecie, w tym również w Polsce. W lutym do sprzedaży trafiła dziesiąta część przygód gąbki a wraz z nią specjalne wydanie Bob L'éponge Maxi Jeux (Bob Gąbka Kanciastoporty Maxi Zabawy) prawie stustronicowy zeszyt zawierający rebusy, krzyżówki i inne gry przeznaczone dla najmłodszych.

 

W Europie dużą popularnością cieszą się również produkcje oparte na kanwie pełnometrażowych filmów animowanych, chociażby Kung Fu Panda stworzona przez DreamWorks. W ciągu ostatnich dwóch miesięcy nakładem Jungle Kids ukazała się adaptacja komiksowa tego zeszłorocznego hitu kinowego. W styczniu do sprzedaży trafiła pierwsza część opowieści zatytułowana Kung Fu Panda Le Geurrier Légendaire (Kung Fu Panda legendarny wojownik), zaś w lutym druga o podtytule Le Parchemin du Drago (Pergamin smoka). Ta dwutomowa historia, to po prostu film streszczony w wersji komiksowej. Na całe szczęście nie jest to tylko tak zwany "film book" (kadry stanowią klatki wzięte z filmu). Rysunki, co prawdaż są uproszczone w porównaniu do filmowego pierwowzoru, jednak dzięki temu stały się bardzo przejrzyste, a kreska miła dla oka. Akcja toczy się szybko, zaś sam komiks naszpikowany jest onomatopejami i zabiegami bardziej typowymi dla komiksu japońskiego. Dla tych co widzieli Kung Fu Pandę w kinie będzie to powtórka z rozrywki, jednakże młodsi czytelnicy zapewne docenią ten komiks.

 

Najciekawszą z ostatnio wydanych pozycji jest publikacja z serii Les voyages d'Alix (Podróże Alixa) o podtytule Alexandre le Conqueréant (Aleksander Zdobywca), stworzona przez De Marck et De Wolf oraz Jaquesa Martin, autora który pracował również nad niektórymi przygodami Tintina. Serii Podróże Alixa nie można zaklasyfikować jako sztuki sekwencyjnej. Jest to rodzaj przewodnika po historii starożytnej ilustrowany wybranymi rysunkami w stylu ligne claire z komiksu Alix - jednej z najsłynniejszych serii na rynku frankofońskim (nad którą Jaques Martin rozpoczął prace w 1948 roku i która ukazuje się do dziś). Treści historyczno-geograficzne konsultowane były z archeologiem. Alexandre le Conqueréant to przykład jak ciekawie i zgrabnie można połączyć naukę historii antycznej z komiksem.



blog comments powered by Disqus