Profesor Janosik

Autor: Bartosz Kurc

"Jerzy Skarżyński nie żyje." W pośmiertnym komunikacie PAP nie pojawiła się żadna wzmianka o komiksach Profesora. Faktycznie nie stworzył Skarżyński ich wiele. W polskim komiksie ma jednak swoje miejsce dzięki jednemu zaledwie komiksowi. Jakiemu i dlaczego? O tym i nie tylko w poniższym tekście.

Jerzy Skarżyński (1924 - 2004) najbardziej znany był ze swojej twórczości scenografa, zarówno teatralnego, jak i filmowego. W różnego rodzaju słownikach artystów, w hasłach dotyczących jego osoby, jako zawód wymienia się scenografa. Skarżyński na tym polu swojej działalności osiągnął wiele. Współpracował z największymi polskimi reżyserami teatralnymi, przez wiele lat był wykładowcą krakowskiej ASP w Katedrze Scenografii. Oprócz tego czynnie zajmował się malarstwem, grafiką, ilustracją książkową i prasową oraz – raczej okazjonalnie – właśnie komiksem. W czasie okupacji studiował w Kunstgewerbeschule (Szkoła Przemysłu Artystycznego) w Krakowie wspólnie z Jerzym Nowosielskim, Tadeuszem Brzozowskim, Kazimierzem Mikulskim czy Wojciechem Hasem. Od 1945 roku działał w eksperymentalnym teatrze lalkowym Groteska. Na gruncie plastyki zajmował się sztuką geometryczną. Brał udział w I Wystawie Sztuki Nowoczesnej w Warszawie (1947). Później jego zainteresowania skierowały się w stronę szeroko rozumianego surrealizmu. Od roku 1959 był scenografem Teatru Starego, współpracował także z Teatrem im. Słowackiego, Wybrzeże, Ateneum i 13 Rzędów. Projekty wykonywał wspólnie z żoną Lidią. Współpracował wraz z nią z wybitnymi reżyserami: Konradem Swinarskim, Zygmuntem Hübnerem, Romanem Polańskim, Andrzejem Wajdą, Jerzym Jarockim. Wykonał także scenografie do filmów Rękopis znaleziony w Saragossie, Lalka, Sanatorium pod klepsydrą Wojciecha J. Hasa. Wykonywał ilustracje książkowe, między innymi do Obłoku Magellana Stanisława Lema, czy powieści z gatunku płaszcza i szpady Aleksandra Dumasa – Trzej muszkieterowie i W dwadzieścia lat później, czy trochę później (w latach 70.) do Pikniku na skraju drogi A. B. Strugackich, Ubika Philipa K. Dicka i innych. Andrzej Banach, krytyk i publicysta pisał w roku 1955: "Skarżyński daje rysunek nie zostawiający wątpliwości, nawet z kreskami cieniującymi. Kolor opuszcza, bo czytelnik się przyzwyczaił, że w informacji nie ma barw (...), w doborze przedmiotów liczy się z cudzą ciekawością, pomija przyrodę, umieszcza tylko te rzeczy, które grają rolę (...), skupia się na ludziach. Jest jedynym w Polsce ilustratorem, który bez karykatury, poważnie i graficznie pokazuje twarze współczesnych ludzi i ich gesty (...). Jako twórca filmowy zmienia perspektywę, nie obawia się zbliżenia, nachyla się nad bohaterem razem z widzem i czytelnikiem. Postacie są na poziomie oka, na pierwszym planie, przestrzeń ograniczona jest do prostokąta klatki filmu lub ilustracji." Takie same rozwiązania stosował Skarżyński w swych komiksach, choć częściowo je modyfikował i rozwijał na potrzeby gatunku.

Skąd wzięło się u Skarżyńskiego zainteresowanie komiksem? Jak wspominał, przeszedł drogą podobną do innych. W dzieciństwie, przed wojną zaczytywał się w klasycznych amerykańskich komiksach (Prince Vaillant, Mutt & Jeff), by samemu zacząć je rysować. Raz złapany bakcyl towarzyszył mu przez całe życie. W PRL - u komiksu nie darzono szacunkiem, sporadycznie lub na łamach prasy zezwalano na ich publikacje. Sytuacja uległa zmianie pod koniec lat 60. wraz z rozpoczęciem wydawania komiksów przez wydawnictwo Sport i Turystyka. W sprzedaży dostępne były komiksy o tematyce sensacyjno – wojennej, będące adaptacjami seriali telewizyjnych, bądź wykorzystujące ich bohaterów (Czterej pancerni i pies Janusza Przymanowskiego i Szymona Kobylińskiego, Kapitan Kloss Andrzeja Zbycha i Mieczysława Wiśniewskiego, Podziemny Front także z rysunkami Wiśniewskiego oraz seria milicyjna Kapitan Żbik tworzona przez zmieniających się zarówno rysowników, jak i scenarzystów). Ówczesną produkcję uzupełniały komiksy humorystyczne (Tytus, Romek i A’Tomek Henryka Jerzego Chmielewskiego oraz Gapiszon i Gucio i Cezar Bohdana Butenki). Wszystkie wydawane były w nie najlepszej formie poligraficznej (słaby druk, papier, oprawa). W komiksach pojawiały się rzeczowe błędy (kompozycyjne, narracyjne, dublowanie akcji w komentarzu narratora). Prace te były także naśladownictwem nie najwyższej formy serii komiksów Classics Illustrated, znanych w PRL (polskie drukarnie ze swą tanią siłą roboczą – sztuczny kurs dolara - drukowały je na potrzeby zagranicznych wydawców, niemieckich i skandynawskich), choć zdarzały się wśród nich rzetelnie zrealizowane fabuły.

Na początku lat 70. udało się Skarżyńskiemu narysować sześcioodcinkowy serial komiksowy Janosik, będący jego jedyną większą publikacją. Scenariusz napisał Tadeusz Kwiatkowski, pisarz, a także scenarzysta powstającego wówczas serialu telewizyjnego o Janosiku. Komiks traktowany był jako podrzędny gatunek, nie mogący wyrazić się artystycznie. W tekstach teoretycznych wypowiadano się o nim krytycznie, jako o nośniku pornografii, zgorszenia czy przemocy. Prawie zawsze opisywano negatywne przykłady. Janosik opublikowany w roku 1974 wyróżniał się na korzyść dużym formatem (B4), oraz dobrą jakością druku jak na standardy tamtych lat. Jednakże dopiero we wznowieniu (2002) wydanym z jeszcze większą maestrią i dbałością o jakość druku widzimy całą wirtuozerię rysunku Skarżyńskiego. Nie bez znaczenia jest fakt, iż pierwsze wydanie w połowie było czarno - białe a w połowie kolorowe (zapewne z przyczyn poligraficznych), nowe zaś jest w pełni kolorowe zgodnie z pierwotnym zamierzeniem autora. Skarżyński operował częstymi zmianami perspektywy, ujęciami dynamicznymi, akcji. Stylizował rysunki na komiksy z lat czterdziestych, szczególnie do prac Miltona Caniffa. Z drugiej strony Janosik nawiązywał do tzw. "stylu zakopiańskiego". Układ plansz podkreślał ruch, jak i kształt kadrów - nieregularnych, rzadko prostokątnych. Ostre kontrasty, kontur i rysunek przypominały częściowo grafikę, drzeworyt. Kolor był uzupełnieniem, bliski poszukiwaniom fowizmu (nienaturalne barwy), z drugiej zaś pop artu (płaski, wypełniający). Całość budowała otoczkę kulturową. Była rozwinięciem samej narracyjnej przejrzystości komiksu. Sposób komiksowego opowiadania fabuły stał się pośrednio tematem pracy. Janosik zrywał z tradycyjną komiksową metodą przedstawiania wypowiedzi narratora. Tekst bardzo bliski był literaturze. Zbliżało to komiks do literatury i nieco rozmywało jego specyficzny język artystyczny.

Niestety serial nie został przyjęty zbyt dobrze. Czytelnicy oczekiwali znacznie prostszych rozwiązań, bliskich telewizyjnej wersji. Nie potrafili odczytać nawiązań do historii komiksu. W latach 70. krytycy i dziennikarze wypominali komiksowemu Janosikowi, iż zrealizowany został w odmiennej poetyce niż serial TV. Komiks powstawał równolegle z kręceniem wersji telewizyjnej, z przyczyn oczywistych nie mógł nawiązywać do czegoś, co jeszcze nie istniało. Janosik doceniony został za granicą. Zaprezentowany został w 1975 roku na festiwalu komiksu w Lucce we Włoszech odnosząc tam prestiżowy sukces. Skarżyński działał w międzynarodowej organizacji, jako jeden ze współzałożycieli Association Internationale Des Auteurs des Comics et des Cartoons (Międzynarodowe Stowarzyszenie Autorów Komiksu i Filmu Animowanego).

Rysownik wykonywał prace na rynek zagraniczny, na zamówienie między innymi Unicefu. Powstała wtedy seria nowel komiksowych opartych na pamiętnikach Jana Potockiego (autora Pamiętnika znalezionego w Saragossie). Prace te są w Polsce nieznane. Opublikowano tylko jedną z nowel według Potockiego – Historię kapitana Torleny. Krótki (8 plansz) komiks wykonany został z graficznym mistrzostwem, przypominającym XVIII wieczne ryciny (w tych czasach rozgrywa się akcja). Kadry komiksu nie były w ogóle od siebie oddzielone, raczej przenikały się. Utrudniało to percepcję komiksu, ale powodowało większe skupienie się na rozszyfrowywaniu ich i chronologicznym odczytywaniu. Plansze komiksu stały się pełnowymiarowymi kompozycjami. Na rysunkach pokazane zostały elementy, które tworzą opowieść. Nie ma zbędnych drugich planów, czy mozolnie wyrysowanych obrzeży. Skarżyński był także autorem komiksowych stron (łącznie 17 kolorowych plansz) do opowiadania Julio Cortazara Fantomas przeciw wielonarodowym wampirom (Wydawnictwo Literackie 1979), w których zastosował podobny zabieg. Ostatnim opublikowanym komiksem Profesora, była krótka opowieść dla dzieci o królu Maciusiu Pierwszym, bazująca na książce Janusza Korczaka. Narracja prowadzona była klasycznie z użyciem tradycyjnego kadrowania. Skarżyński udowodnił, iż równie dobrze czuje się w tworzeniu dla młodego odbiorcy. Jego komiksową bibliografię uzupełniają jeszcze dwa komiksy, niestety nieopublikowane w Polsce. Oparte były na oryginalnych pomysłach rysownika (komiks o Caravaggiu) oraz niemy, pełnometrażowy album o mężczyźnie przypominającym Bogarta. Komiksy te prezentowane były na krakowskiej sesji komiksowej w 1993 roku oraz we fragmentach pokazane w "Nowej Fantastyce". Dobrze by było, by znalazł się wydawca na nieznane komiksy Skarżyńskiego.

Niewielka ilościowo twórczość Profesora odegrała jednak istotną rolę w kształtowaniu się odbioru komiksu w Polsce. Sam fakt, iż komiksem zajmował się uznany plastyk, wykładowca szkoły plastycznej nobilitował sam gatunek. Skarżyński propagował komiks pisując okazjonalnie teksty na jego temat. Z tej strony pokazał się jako twórca śledzący współczesne dokonania komiksu i potrafiący wskazać nowe kierunki w komiksach. Pisał: "Komiks ostentacyjnie brzydki i prowokujący, estetycznie wysublimowany, drapieżnie satyryczny czy poetycko fantastyczny stał się normalną lekturą dorosłych i to nie półanalfabetów, ale zgrymaszonych intelektualistów." Janosik przeczył komiksowym stereotypom, powodował, iż zaczęto patrzeć na komiks inaczej. Nie doczekał się jakiejkolwiek próby naśladownictwa czy chociażby inspiracji. Do dziś serial ten wyróżnia się swoją oryginalnością, również na tle zagranicznych komiksów.




blog comments powered by Disqus