Skandynawska pop - telenowela. Thorgal w patriarchalnej sieci stereotypów

Autor: Joanna Wydrych
5 stycznia 2009

Zeszyty Komiksowe - 8 - (październik 2008)Doskonale pamiętam, gdy po raz pierwszy zetknęłam się z serią Grzegorza Rosińskiego: swojego pierwszego Thorgala, jeszcze wtedy wydawanego przez Krajową Agencję Wydawniczą, kupiłam w Krakowie w nieistniejącej już księgarni na Małym Rynku. Nie chce nawet myśleć, ile lat temu to już było, ale mogę powiedzieć, że wychowywałam się na tym cyklu. Mój stosunek do opowieści zmieniał się od zachwytu do negacji, teraz zaś, po zetknięciu się z feminizmem i mając instrumentum feministycznej krytyki w ręku, analizuję krytycznie serię Rosińskiego i Van Hamme'a, pozostając jednak jej fanką. Choć z pewnością nie tak ortodoksyjną i bezkrytyczną jak osoba, która opublikowała na stronie www.thorgal.pl tekst o kobietach Thorgala. Skusiłam się lekturę, licząc na dobry merytorycznie artykuł o wizerunkach kobiecych postaci w serii. Z przerażeniem odkryłam jednak zbitek męskich stereotypów dotyczących dziewczyn / kobiet czytających komiksy. Kluczową tezą artykułu było, że każda dziewczyna czytająca Thorgala czyta go nie dlatego, że jest to świetny komiks, rewelacyjnie narysowany z wciągającą akcją etc., ale bo "dziewczyny kochają Thorgala! Wiem to, bo sama go uwielbiam i wiem, że nie jestem osamotniona" (Anka). Schematyzm myślowy tego tekstu jest podobny jak w pytaniu - dlaczego kobiety lubią piłkę nożną? Nie dlatego, że się interesują sportem, nie dlatego że doceniają świetną grę np. piłkarzy Barcelony albo Arsenalu, a dlatego, że wspomniani piłkarze są przystojni. Cóż, takie podejście odzwierciedla problem odmiennej socjalizacji dziewcząt i chłopców, odmiennych oczekiwań względem ich zachowań - czego dowód mamy również w samej serii Thorgal.

Począwszy od 1976 roku, gdy pomysł na serię się narodził, aż do 2007 roku, kiedy miejsce Thorgala jako głównego bohatera serii zajął Jolan (swoją drogą ciekawe, czemu nie Louve, córka Thorgala, będąca znacznie ciekawszą postacią - choćby ze względu na niezwykły dar porozumiewania się ze zwierzętami), a dotychczasowego scenarzysty - Van Hamme'a - Yves Sente, życie Thorgala kilka razy całkowicie się odmieniło. W ciągu trzydziestu lat życia Thorgal - dziecko Ludzi z Gwiazd, wychowany przez Wikingów, dążący do życia w spokoju, co jednak nie było mu nigdy dane, - zdążył kilka razy umrzeć, stracić pamięć, rozgniewać bogów, złamać kilkanaście serc niewieścich, wdać się w kilka mniej lub bardziej sprowokowanych przez siebie romansów, dorobić się trójki dzieci, w tym jednego nieślubnego (!).

Zakładając, że losy Thorgala są znane czytelnikowi, nie będę się tutaj nimi szerzej zajmować. W swoim tekście chciałabym się skupić na dwóch problemach: stereotypowych przedstawieniach postaci kobiecych oraz zagadnieniu władzy patriarchalnej w serii - i to zarówno władzy mężczyzn nad kobietami, jak i przedstawieniu swoistej "anormalności" władzy kobiet - i w sensie politycznym, i w społeczno-obyczajowym.

Terytorializacja przestrzeni społecznej

Wizerunki kobiet w serii są stereotypowo skonstruowane. Wiąże się to z silną terytorializacją przestrzeni, podziałem jej na kobiecą (prywatną) i męską (publiczną). Kobiety, wyjąwszy Kriss de Valnor, nie mają ambitnych celów życiowych, marzą przede wszystkim o spełnieniu w miłości, a do ich głównych dążeń należy założenie rodziny. Kobiety są przedstawione przy tzw. kobiecych czynnościach np. gdy w Krainie Qa Thorgal z Tjaallem naprawiają dach chaty, Aaricia zajmuje się przygotowaniem posiłku. W Alinoe autorzy kreują Aaricię na niezaradną, nie umiejącą sobie samej dać rady, wszak "żadna kobieta nie lubi zostawać sama" (5). Na dodatek, może trochę w humorystycznej konwencji, ale jednak, Thorgal przekazuje opiekę nad Aaricią małoletniemu Jolanowi. Jolan nudząc się, wymyśla sobie towarzysza zabaw - Alinoe, - przenosząc na niego swoje nastroje. Gdy Jolan złości się na matkę, Alinoe ją atakuje. Nawet mały chłopiec chce dominować nad matką, chce przeforsować swoją wolę, co gorsza w jakimś stopniu jest na to w komiksie wyrażone przyzwolenie: "chciałeś mnie ukarać za to, że byłam wobec ciebie niesprawiedliwa (...) chyba wszystkie dzieci mają czasem ochotę dokuczyć rodzicom" (25).

To Thorgal daje Aaricii oparcie i zabezpiecza byt rodzinie. Jest przedstawiany jako bardziej stabilny emocjonalnie, mimo że w kilku momentach dzięki swojej inteligencji to Aaricia ratuje mu życie, lecz, jak tłumaczy, robi to, bo "skoro pewnego dnia mam zostać twoją żoną, to muszę pilnować, byś tego dnia dożył" (Aaricia 31 - zeszyt ten był w całości poświęcony Aaricii, jednak ogniskował uwagę jedynie na jej dzieciństwie) oraz "kiedy dorosnę, pobierzemy się. Wtedy będę mogła zająć się domem i być przy tobie przez cały czas" (24; podkr. JW). Przez większość serii Aaricia, mimo że pochodząca z rodu Wikingów, jest przedstawiona jako kura domowa, matka i żona, która dopiero w obliczu zagrożenia życia syna Jolana (Kraina Qa 15) pokazuje się z bardziej charyzmatycznej strony. Wtedy to obcina włosy, zakłada wygodny męski strój - jakkolwiek Grzegorz Rosiński nie byłby sobą, gdyby nie narysował postaci kobiecej w ciągle kuszący dla męskiego oka sposób. Wtedy też Aaricia pokazuje pewność siebie i to, że potrafi się jednak przeciwstawić Thorgalowi: wbrew jego woli wyrusza z nim na niebezpieczną wyprawę. Gdy jednak przygoda się kończy, zapuszcza włosy i przebiera się znów w kobiece stroje, wraca na "przynależne" jej miejsce, do patriarchalnego schematu Dobrej Matki i Żony, co silnie akcentuje tymczasowość, a jednocześnie nienaturalność jej przemiany.

W żadnym z odcinków serii nie ma nierozseksualizowanej kobiecej postaci - większość bohaterek o powierzchowności małoletnich Lolitek z dużym biustem pokazuje się w kusych ubrankach (nawet zimą!), sprawiając wrażenie, jakby jedynym celem ich istnienia było zapewnienie voyeurystycznej satysfakcji męskiemu odbiorcy komiksów (szerzej o interesującym zagadnieniu voyeuryzmu i komiksach okraszonych erotycznymi rysunkami w: Szyłak). Apogeum tego autorzy osiągają w jednym z końcowych albumów serii - w Kriss de Valnor, gdy Kriss zachęca Aaricię do seksu lesbijskiego. Budzące frustracje feministycznej czytelniczki jest również wykorzystanie negatywnego stereotypu rywalizacji dwóch kobiet o jednego mężczyznę - w tym przypadku o Thorgala - a także przedstawianie kobiet jako manipulujących mężczyznami, o czym szerzej napiszę w kontekście władzy kobiet. W Thorgalu funkcjonuje wiele rozpowszechnionych stereotypów o kobiecej mściwości, zawiści, by przywołać tylko kilka scen z Piętna Wygnańców, gdzie współmieszkanki wioski doprowadzają do wygnania Aaricii i pełne satysfakcji, używając niewybrednych słów, triumfują, rozdzielając między siebie własność bohaterki.

Przechodząc do kolejnego tematu tego artykułu: władzy, nie tylko w komiksach, ale też w rzeczywistości społeczno-politycznej, przynajmniej naszej "swojskiej", polskiej.

Kobiety przy władzy

Kobieta mająca władzę przedstawiana jest w dalszym ciągu jako "baba-dziwo". Jest to postrzegane jako swoistego rodzaju nienaturalne odwrócenie ról, w którym kobieta znajduje się nie u "siebie", jest tą Inną, Obcą, nie na swoim miejscu - czytaj: nie w przestrzeni prywatnej, a publicznej, stereotypowo przynależnej mężczyznom. Tak wygląda np. medialna recepcja kobiet polityków: skupia się na ich cielesności, co łączy się z grami słownymi, aluzjami do seksu, a także filmowaniem kobiet w określony sposób (od dołu, najpierw nogi, biust, potem przez ułamek sekundy twarz - wątek obecności kobiet w polityce dokładnie opisany w: Graff). Kobiety-polityków wypytuje się o ich życie prywatne, o to, w jaki sposób łączą obowiązki domowe z pełnieniem funkcji publicznych, koncentruje się na ich płci zamiast na kompetencjach czy osiągnięciach. W literaturze mamy do czynienia z podobnym mechanizmem: gdy pojawia się kobieta mająca władzę, często jest przedstawiana jako knująca, zachłanna, wyraźnie widać, że to nie jest miejsce kobiety, że nie pasuje, że tylko przez pomyłkę się tu znalazła.

Tak jest też w Thorgalu: kobiety nie mają praktycznie nic do powiedzenia w sprawach publicznych. Takie przedstawienie nie do końca odpowiada prawdzie historycznej, u Wikingów panowało bowiem coś na kształt równouprawnienia (co dało podwaliny do realnego równouprawnienia we współczesnej Skandynawii - według raportu Banku Światowego najmniejsze nierówności między płciami obserwowane są w krajach skandynawskich: Szwecji, Norwegii, Islandii, Finlandii). Kobiety mogły same wybierać mężów, a ci musieli traktować je z należnym szacunkiem, wszelka przemoc względem kobiet była niedopuszczalna (co nie znajduje odzwierciedlenia w części Wilczyca, gdzie przyjaciółka Aaricii - Solveig - siłą zostaje wydana za mąż za Oswalda, który brutalnie ją dyscyplinuje, pokazując jej "właściwe" kobiecie miejsce, czyli gwałcąc i bijąc). Kobiety mogły same o sobie stanowić, mogły dziedziczyć, brać czynny udział w życiu publicznym i na równi z mężczyznami sprawować władzę - jedynym ograniczeniem, jakie im stawiano, było to, że zwyczajowo nie brały udziału w wyprawach wojennych (szerzej: Ciechomska; Bogucka; Słowik).

Gdy Arricia w Nad jeziorem bez dna wykazuje się inteligencją połączoną ze sprytem (mimo wątpliwości Thorgala, który przypomina jej, że nie potrafi strzelać z łuku), zdobywając naszyjnik Thjazi jedną strzałą, przynosi jej to nieszczęście. Spełniając pradawne proroctwo, zostaje królową kraju Aran. Nie może jednak rządzić samodzielnie: Trzech Starców z krainy Aran szuka jej męża - Króla, bowiem jako kobieta nie mogłaby być wiarygodnym władcą, a jedynie pełnić funkcję dekoracyjną, będąc dodatkiem do prawdziwego władcy - mężczyzny.

Jednocześnie, gdy kobieta dysponuje realną władzą, jak bohaterka pierwszych części komiksu Sliva, władczyni Krainy Lodów, jest przedstawiona jako mściwa okrutnica, pragnąca za wszelką cenę doprowadzić do nieszczęścia swego antagonisty - Gandalfa Szalonego. Kobieta posiadająca władzę jest przedstawiana jako zła, demoniczna, gdyż władza w powszechnym odczuciu degeneruje... ale tylko kobiety. W Zdradzonej czarodziejce, chcąc odpłacić Gandalfowi za 9 lat upokorzeń i niewoli (także - możemy się tylko domyślać, bo nie jest to powiedziane wprost - gwałtów, skoro autorzy używają słowa branka, które kojarzy się jednoznacznie: "przez 9 lat patrzyłam jak żyjecie, słyszałam śmiech i śpiew... lecz do mnie nikt się nie zbliżał, prócz niego. Co wieczór błagał, groził, szydził z mojej niedoli! Lecz nigdy nic nie zyskał..." (30)). Jak pisała w swojej kanonicznej dla drugiej fali amerykańskiego feminizmu książce Against our will. Men, women and rape Susan Brownmiller, kobiety negują gwałt, nie przyznają się do niego, by nie narazić się na większy ostracyzm wśród swojej społeczności (142).

Znać swoje miejsce

Slivia ratuje Thorgala od niechybnej śmierci, by wziąć go na służbę. Na jej propozycję Thorgal, żyjący na obrzeżach społeczności Wikingów wyrzutek, pogardliwe odpowiada: "Do ciebie na służbę? Bredzisz kobieto!" (Zdradzona czarodziejka 8). Ostatecznie Thorgal godzi się jednak, by nie dotrzymawszy obietnicy zerwać umowę. Zanim jednak to się stanie, zdobywa obręcze Freyera, za pomocą których Slivia przejmuje władzę nad Gandalfem. Wyraźnie jest zaznaczone, że kiedy kobieta ma już władzę, to zdobywa ją w sytuacji słabości mężczyzny lub w niekoniecznie uczciwy sposób, nigdy zaś gdyż jest lepsza od niego. Kobieta nie znająca "swojej" roli w społeczeństwie albo jej się sprzeciwiająca, wykraczająca poza ustalone (przez mężczyzn) reguły, musi zostać ukarana. I jest bez znaczenia, czy karą będzie tchórzliwe uderzenie kamieniem Slivy przez wojownika Baaldów, czy, jak w przypadku Kriss de Valnor, utrata młodości. Tym właśnie zostaje ukarana Kriss - kobieta-wojowniczka, która śmiała podnieść rękę na Boga - mężczyznę; podobny stereotyp można też odnaleźć w Mieście zaginionego Boga: jedynym, czego może bać się dzielna wojowniczka Kriss, jest właśnie utrata młodości. Jest bowiem nienaturalne porzucenie danej od "natury" roli społecznej i wejście w nową, przynależną od wieków mężczyźnie.

W podobny sposób przedstawione są motywy postępowania kobiet, które, odrzucone, (jak w Czarnej Galerze Shaniah) mszczą się na mężczyźnie, oskarżając o czyny, których nie popełnił i zyskując nad nim w ten sposób chwilową władzę.

Inną kategorię bohaterki tworzy Vlana z Władcy gór, która by uratować ukochanego (Thorgala, a jakże), decyduje się zamanipulować czasoprzestrzenią i stać się okrutnym Saxegaardem. Vlana staje się przywódczynią bandy terroryzującej okolice, poświęca wszystko w imię nieodwzajemnionej miłości do Thorgala, ratując zarówno jego, jak i jego rodzinę przed Torriciem - podłym nieudacznikiem, przesiąkniętym chęcią posiadania władzy (Torricowi, mimo że rzekomo zakochanemu we Vlanie, łatwo przyszło się rozstać z nią, by zdobyć władzę i zemścić się na Thorgalu). Ale i tu wejście w rolę zarezerwowaną dla mężczyzny kończy się dla kobiety źle: zyskuje władzę, ale płaci za to samotnością i rozpaczą.

Bohaterką w swojej konstrukcji wręcz metafizyczną, odwołującą się do mitu Bogini-Matki, jest Haynee, matka Thorgala. Standardowe jest również przedstawienie w iście dziewiętnastowiecznym stylu przekazania kobiety spod władzy ojca - Xargosa pod nową władzę, tym razem mężczyzny, którego wybrała sobie za męża - Vartha. Haynee musi wybrać stronę, po której się opowie. Dokonuje się to w dramatycznych warunkach walki jednego z drugim o władzę i panowanie nad pozostałymi przy życiu ocaleńcami spośród Ludzi z Gwiazd. Haynee po swojej śmierci staje się boginią Vartha, już jako Ogotaja - mroczną i krwawą.

Kriss de Valnor

Jednocześnie interesujące jest, że mężczyźni skonfrontowani z kobietami pokonują je tylko i wyłącznie w sposób tchórzliwy i podstępny jak np. brat Aaricii, Bjorn w Wyspie Lodowych Mórz zabija Pana Trzech Orłów, który okazuje się być córką Slivii, gdy ta na znak dobrej woli względem Thorgala odrzuca broń, lub gdy Volsung de Nichor w Nad jeziorem bez dna czy w Strażniczce kluczy pokonuje tytułową Strażniczkę. Nawet Slivia, tak przeklinana przez Gandalfa Szalonego, w sytuacji zagrożenia potrafiła oddać mu sprawiedliwość, że był świetnym wojownikiem i dać prawo do obrony przed Baaldami - "Byłeś wszak Gandafie wojem dzielnym i walecznym... wspomnij te czasy i broń się!" (Zdradzona czarodziejka 22). Szerzej skupię się na postaci Kriss de Volnor, wyzwolonej wojowniczki, nieznającej strachu. Kriss de Valnor jest postacią najbardziej niejednoznaczną, ale i najbardziej kluczową dla serii. Odważna, wykraczająca poza ustalone dla kobiet ramy społecznych zachowań, a jednocześnie stanowiąca przykład, z czym wiąże się taka postawa: zachłanna, próżna i podła, nie licząca się z nikim. Po raz pierwszy pojawia się w Łucznikach, gdzie już pokazuje, z kim będziemy mieć do czynienia: z nieugiętą, stanowczą, dążącą do celu po trupach Walkirią. Począwszy od tego zeszytu, momentu poznania się Thorgala i Kriss, rozpoczyna się nakręcana przez Kriss spirala miłości, nienawiści, zdrady i przemocy, trwająca przez kilkanaście kolejnych części . Gdy Kriss, aby zmusić Thorgala do udziału w niebezpiecznej wyprawie do Krainy Qa po koronę Ogotaia, rozkazuje porwać Jolana i Drewnianą Stopę, wuja Tjalla, staje się jedyną dyspozytariuszką wiedzy dotyczącej miejsca ich pobytu, co daje jej ogromną władzę. To ona rządzi, decyduje, co nie podoba się ani Thoraglowi, ani Aaricii. Duże znaczenie zaczyna w serii odgrywać rywalizacja Kriss i Aaricii, gdzie ta pierwsza pogardza drugą - wielokrotnie dochodzi do spięć i bójek między nimi, zaś zachowanie wojowniczki wzmaga zazdrość Aaricii o męża. Warty podkreślenia jest występujący tutaj dualizm, bogato obecny także w literaturze czy kinematografii, począwszy od baśni braci Grimm, gdzie obowiązuje jeden schemat: dobrej blondynki i złej brunetki.

Kriss jest pazerna, dla pieniędzy jest w stanie zrobić wszystko, nie ma też skrupułów. Gdy w Oczach Tanatloca Thorgal zostaje ranny - bez skrupułów, mimo ukrytej miłości jaką go darzy, zostawia go, manipulując Tjallem. Do omamienia chłopaka wykorzystuje swoją urodę, kokieterię - jakże stereotypowe jest zrobienie z silnej wojowniczki słabej kobietki, nie mogącej sobie poradzić bez wsparcia mężczyzny: "(...) jednak, aby przeżyć w waszym świecie ludzi, w świecie przemocy, kobieta musi być twarda, jeśli nie chce zostać zgnieciona. Szczególnie kobieta samotna... bo ja jestem samotna, Tjallu, samotna i często niepewna siebie. (...) Wiem, że pozornie wyglądam na niewzruszoną, ale czy myślisz że jestem inna niż wszystkie kobiety? Zrozum, ja też potrzebuję przyjaciela, przyjaciela na którego mogę liczyć. Wiernego, na którego ramieniu mogłabym się oprzeć, kiedy się boję, albo po prostu jestem zmęczona" (Oczy Tanatloca 30). W zeszycie tym dochodzi do głosu kolejny schemat myślowy - kobiety niszczącej męska przyjaźń: przez działania Kriss, Tjall zdradza Thorgala, a swą zdradę może odkupić jedynie poprzez śmierć (Miasto zaginionego Boga).

W końcu jednak udaje się Kriss zdobyć Thorgala i przywiązać go do siebie. Thorgal, zmęczony ciągłymi niepokojami, łaknący spokoju, rzuca wyzwanie bogom, żądając wymazania swego imienia, na co bogowie przystają. Ich ulubieniec traci pamięć, a dzięki matactwom Kriss - która, znając jego przeszłość, zyskuje nad nim władzę - zostaje Shaiganem Bezlitosnym - jej kochankiem / mężem i towarzyszem w pełnych przemocy wyprawach. Thorgal nadrabia zaległości w przemocy, staje się handlarzem niewolników, grabi i łupi, siejąc strach nawet pośród Wikingów. Po raz kolejny dochodzi do głosu w komiksie przekonanie, że bez mężczyzny kobieta jest niczym. Kriss, aby móc stać się przywódczynią, potrzebuje do tego Thorgala. Ona jest "szyją" - według popularnego w Polsce porównania - a on "głową", którą "szyja" steruje. Kriss jest szarą eminencją, podejmującą decyzje, kierującą Thorgalem, ale oficjalnie pozostającą w jego cieniu. Shana Penn w swojej świetnej książce Podziemie kobiet oraz poprzedzającym ją artykule "Tajemnica państwowa", opublikowanym we wczesnych latach dziewięćdziesiątych w periodyku Pełnym Głosem, opisywała przypadek jednej z działaczek podziemnej Solidarności, która, aby zyskać poważanie i posłuch wśród męskich aktywistów, wymyśliła męskiego przełożonego. Wszelkie zlecenia, prace do wykonania podawała jako jego polecenia, wiedząc, że poleceń od kobiety męscy aktywiści nie chcieliby słuchać (Podziemie 172)... Historię tę przywołała również Agnieszka Graff w Świecie bez kobiet (9, 27, 33-58).

Przebiegłość i perfidia Kriss jest podkreślona przez fakt, że uprowadza ona Aaricię wraz z Louve, czyniąc je obie niewolnicami. Kriss odczuwa patologiczną przyjemność, dręcząc psychicznie i upokarzając Aaricię, która musi usługiwać własnemu mężowi i jego kochance, nie będąc przez niego rozpoznana. Oczywiście na koniec autorzy przedstawili nam prawdziwy happy end: Aaricia jak Penelopa czeka na Thorgala wiernie i wybacza mu wszystkie podłości i nieszczęścia, które stały się jej i dzieci udziałem. Co więcej, adoptuje syna Thorgala i Kriss, po śmierci tej ostatniej. Prawdziwie "kobieca" wspaniałomyślność i wierność.

*  *  *

Thorgala można krytykować za patriarchalne i bardzo stereotypowe podejście do kwestii płci, ale trudno się nim jednocześnie nie zachwycać, jako z pewnością jedną z najbardziej udanych serii w historii komiksu. Serii, która jest bez wątpienia już klasyką.

Bibliografia

Anka. "Kobiety Thorgala Aegirssona". Thorgal - polska strona. [Dostęp 28 VIII 2008].
Bogucka, Maria. Gorsza płeć. Kobieta w dziejach Europy od antyku po wiek XXI. Warszawa: Trio, 2006.
Brownmiller, Susan. Against our will. Men, women and rape. Ballantine Books, 1993.
Ciechomska, Maria. Od matriarchatu do feminizmu. Poznań: Brama, 1996.
Graff, Agnieszka. Świat bez kobiet. Warszawa: WAB, 2001.
Penn, Shana. Podziemie Kobiet. Warszawa: Rosner i Wspólnicy, 2003.
---. "Tajemnica państwowa". Pełnym głosem 2 (1994).
Słowik, Magdalena. "Życie kobiet w średniowiecznej Europie". historycy.pl 02 (2005). [Dostęp 28 VIII 2008].
Szyłak, Jerzy. Zgwałcone oczy. Komiksowe obrazy przemocy seksualnej. Szczecin: Operahaus, 2007.
Van Hamme, Jean (sc.) i Rosiński, Grzegorz (rys.). Thorgal (seria). T. 1-30.
Thorgal - polska strona. [Dostęp 28 VIII 2008]

Zeszyty Komiksowe - 8 - (październik 2008)

Redaktor naczelny: Michał Błażejczyk
Okładka: Andrzej Janicki
Rok wydania polskiego: 10/2008
Format: A4
Oprawa: miękka
Papier: matowy
Druk: cz.-b.
Dystrybucja: własna, sklepy specjalistyczne
Wydanie: I
Cena z okładki: 14

Podyskutuj na forum!



blog comments powered by Disqus