Teorie spiskowe w kulturze popularnej - komiks


DEFINICJA SPISKU ORAZ TEORII SPISKOWYCH

Jeżeli przyjąć, iż myślenie spiskowe oraz spiskologia realizują się poprzez kulturę popularną, jednym z najbardziej adekwatnych mediów do przedstawienia tej tezy wydaje się być komiks. Punktem wyjścia do uzasadniania tej tezy może być konkluzja Karla Poppera z książki Społeczeństwo otwarte i jego wrogowie, w której autor, wykazując błędność myślenia racjonalistycznego oraz wiary w historyzm (traktowany tutaj jako przekonanie o istnieniu nadrzędnych praw rządzących procesami historycznymi), wskazuje jednocześnie na powszechność takiego podejścia [3].

Jeżeli nauka nie jest w stanie oprzeć się wyłącznie na faktach, do głosu dochodzi czynnik irracjonalny, wyrażający zarówno podstawowe nadzieje, jak i obawy ludzi, częstokroć na poziomie pierwotnym, trybalnym. Philip Dick określał paranoję jako zwierzęcy instynkt, pozwalający na przetrwanie. To pierwotne wrażenie przenika nie tylko naukę, ale i kulturę.

Do głosu dopuszcza się również przekazanie pierwotnych lęków i paranoicznej nieufności wobec otoczenia. Możemy je konkretyzować na różne sposoby, klasyfikując je w podobny sposób, w jaki ja chciałbym przedstawić rodzaje spisków, jakich obraz i strukturę działania oferuje nam kultura popularna:

  • Spisek jako wyjaśnianie historii.
  • Spisek jako wyjaśnianie bieżących tendencji w kulturze, nauce czy życiu społecznym
  • Spisek jako metoda udowadniania ingerencji sił nadprzyrodzonych

Sam spisek będę na potrzeby niniejszej pracy chciałbym zdefiniować jako każde działanie o charakterze niejawnym, prowadzone przez jednostkę bądź ściśle zorganizowaną grupę, których celem jest zdobycie w sposób niejawny władzy lub określonych środków do niej prowadzących.

Spisek w komiksie może się realizować na wiele sposobów, mamy do wyboru praktycznie nieskończenie wiele wariantów prezentacji.

Jednym z atrybutów spisku, jak już wspomniałem, jest tajna organizacja - lub samotna jednostka, działająca niejawnie, której czyny mają drugie dno. Ikona ta jest chyba najbardziej rozpowszechniona w komiksie. Motyw tajnej organizacji przewija się tak w komiksach należących do mainstreamu (np. Fantastic Four, Moon Knight), jak i w komiksach niezależnych, wydawanych przez wyspecjalizowane wydawnictwa pokroju DC - Vertigo (The Invisibles, 100 Naboi). Tajna organizacja może zarówno zrzeszać głównych bohaterów (Hellboy), jak i być ich głównym przeciwnikiem (Kaznodzieja). Podobnie rzecz się ma z samotnym bohaterem, który działa z paranoicznych czy spiskowych pobudek. Peter Parker (czyli tytułowy Spiderman) działa w permanentnym lęku przed dekonspiracją, ukrywając swoje działania i motywy, podobnie jak Bruce Wayne - czyli Batman.

Jako atrybut spisku możemy traktować zjawiska niewyjaśnione, paranormalne - zarówno o proweniencji pozaziemskiej (Clark Kent nie realizuje swoich celów walki o wolność, równość i amerykańskie wartości * jawnie, ale ukryty pod przebraniem Supermana), magicznej czy o podłożu religijnym (przywołany z piekieł Hellboy, tajemniczy byt Genesis, uwięziony wewnątrz Jessego - głównego bohatera Kaznodziei - który wikła bohatera komiksu w walkę z organizacją sprawującą kontrolę nad m.in. zachowaniem linii genetycznej Jezusa) czy też związane stricte z polityką (eksperymenty rządowe będące jednym z ważniejszych wątków Outlaw Nation Jamiego Delano).

outlaw_nation Komiks Outlaw Nation, podobnie jak Elektra Assassin, Give Me Liberty, V jak Vendetta czy niektóre wątki z serii Hellblazer, poruszają najbardziej chyba istotny z politologicznego punktu widzenia motyw spisku politycznego, którego osią jest konflikt polityczny oraz walka o zdobycie konkretnej władzy i wpływów. Możemy tutaj zarówno śledzić pozakulisową walkę sił specjalnych, agencji rządowych i grup przestępczych o pokierowanie losami kraju (Elektra Assassin), jak i obserwować mechanizmy stojące za budową państwa totalitarnego - oraz przebieg działań, które mają na celu obalenie tego ładu (V jak Vendetta).

Motywy spiskowe mogą być nie tylko materialną osią fabuły, mogą również być materiałem autorskich gier czy cytatów o postmodernistycznym charakterze. W 100 nabojach Briana Azzarello i Eduardo Risso jeden z odcinków jest w całości poświęcony wyjaśnieniu jednego z aspektów zamachu na Johna F. Kennedy'ego (według autorów jeden ze śmiertelnych strzałów oddał słynny baseballista Joe DiMaggio, który otrzymał dowody na udział prezydenta USA w śmierci żony DiMaggio - Marylin Monroe. DiMaggio nie można było udowodnić udziału w zabójstwie, gdyż korzystał z broni i amunicji pozostających poza jakąkolwiek ewidencją). Wyjaśnienie to jest ciekawym wkładem w powszechnie funkcjonujące mniej lub bardziej fantastyczne teorie dotyczące zamachu na jednego z bardziej popularnych prezydentów USA, niewiele też się różni mocą gatunkową od teorii przedstawionych przez prokuratora Jima Garrisona.

Wszystkie z wymienionych cech, tak jeżeli chodzi o atrybuty spisku, jak i sposoby jego wykorzystania w fabule komiksu, posiada The Watchmen (Strażnicy) Alana Moore'a (rysunki: Dave Gibbons).

TEORIE SPISKOWE W STRAŻNIKACH

1. Osobowość paranoidalna - na przykładach Adriana Veidta, Waltera Kovacsa i Hectora Godfrey'a

Według klasyfikacji cech osobowości paranoidalnej, poczynionej przez J. Posta i J. Robbinsa, osobowość paranoidalną charakteryzuje szereg konkretnych cech, reprezentowanych w różnym natężeniu. Najważniejsze z nich, to według mnie: megalomania, poczucie permanentnego zagrożenia, przeniesienie spiskowego postrzegania świata na otoczenie, alienacja od społeczeństwa przy jednoczesnej potrzebie akceptacji. Te cechy reprezentuje każdy z wymienionych w tytule podpunktu bohaterów.

Megalomania, tak w pojęciu własnej wyjatkowości (jedyny obiekt spisku, jedyna osoba świadoma zagrożenia), jak i mniemania o przewyższaniu otoczenia pod względem pozytywnych cech osobistych. Przykładowo, Adrian Veidt (który jako superbohater nosił pseudonim Ozymandiasz - "król królów"), prowadzi swój spisek wyłącznie w oparciu o przeświadczenie o własnej wyjatkowości, które staje się dla niego zarówno bodźcem do wytężonej pracy nad sobą, jak i masowego mordu popełnionego na mieszkańcach Nowego Jorku, którego celem było "zbawienie świata od siebie samego".

Megalomania Veidta była budowana w oparciu o przeświadczenie o dziedzictwie historycznym (w tekście komiksu pojawiają się liczne nawiązania do Aleksandra Wielkiego, również w wypowiedziach samego Ozymandiasza), z kolei osobowość Rorschacha (czyli Waltera Kovacsa) tworzyła się w wyniku przeświadczenia o nieomylności sądów. Rorschach (pseudonim nawiązujący do kostiumu - maski, której wzór układał się w kształty z testu psychologicznego) uważał, iż jego sposób postrzegania świata i wartości jakie za tym idą, uprawniają go do wydawania sądów w imieniu całej ludzkości oraz dokonywania samosądów na "złu tego świata".

watchmen01 Megalomanię bohaterów można opisać poprzez większość ich działań (Ozymandiasz i Rorschach wymierzają sprawiedliwość w kostiumach superbohaterów, Godfrey wydaje niskonakładową gazetkę opierającą się głównie na ksenofobicznych i szowinistycznych treściach, w której piętnuje całokształt amerykańskiej polityki, jako zbyt mało radykalnej i agresywnej **). Z kolei pozostałe cechy paranoiczne bohaterów zawierają się w szerszym spektrum, pokazując bardziej różnorodne aspekty postaw paranoicznych.

Przekonanie o powszechnym spisku może być ukazane zarówno poprzez działania Rorschacha, jak i Godfrey'a. Hector Godfrey jest przekonany o powszechnym spisku międzynarodowym, który automatycznie klasyfikuje jako działania "wywrotowców, liberałów, komunistów". Dla niego współczesna polityka jest walką o podkopanie pozycji Ameryki i zniszczenie jej wartości. Spisek "międzynarodowego komunizmu", który "wypruwa flaki amerykańskiej tradycji i wartościom" jest realizowany, według Godfrey'a przez większość instytucji politycznych i społecznych - media, administrację rządową. Godfrey potrafi wskazać konkretne korzyści, jakie mogą odnieść podmioty spisku, bardzo precyzyjnie też określa narzędzia, jakimi się posługują (np. delegalizacja działalności superbohaterów decyzją rządowej Komisji Keene'a, rzekomo służąca przywróceniu ładu społecznego). Redaktor naczelny "New Frontiersmana" nie zauważa, że "spisek" jest niemal wyłącznie wytworem jego prywatnych uprzedzeń i fobii, którym nadał racjonalną otoczkę, wykorzystując autentyczne doniesienia i fakty z historii.

Spisek, którego tropem podąża Kovacs - Rorschach, jest w o wiele mniejszym stopniu oparty na popularnych ikonach spisku (tradycyjni wrogowie, uczestniczący w spisku - Żydzi, komuniści, mafia etc.), oparty jest raczej na przeświadczeniu, iż działania, których jest świadkiem (tudzież uczestnikiem) podporządkowane są wyższej, zakamuflowanej sile i nie są dziełem przypadku. Obydwie postawy są w pełni zgodne z klasycznymi postawami paranoicznymi, tak opisywanymi przez Robbinsa i Posta, jak i tymi, na które wskazywał Daniel Pipes.

Samotny superbohater czy zgorzkniały wydawca - obydwa typy postaci doskonale pasują do klasycznego archetypu jednostki paranoicznej (dość porównać je z bohaterem "Teorii Spisku" R. Donnera). Zgodnie z wytycznymi ustalonymi przez R. Hofstadtera [4], osoby takie swoje nieprzystosowanie do społecznych norm i wartości uważają za dowód słabości i wrogości społeczeństwa, infiltrowanego przez wrogie siły (Godfrey) lub słabego i ułomnego z natury - co ma swoje potwierdzenie chociażby w otwierającym komiks monologu Rorschacha ***.

Jednocześnie, na co wskazują cytowani autorzy, takie osoby potrzebują wzajemnej akceptacji i potwierdzenia dla swoich teorii. Stąd Rorschach regularnie prenumeruje "New Frontiersman" (pismo Godfrey'a), gdyż znajduje w nim treści odpowiadające jego potrzebom. Znajduje tam zarówno potwierdzenie swoich przypuszczeń, jak i motywację do dalszych działań oraz klasyczne potwierdzenie swoich tez.

Ten psychologiczny wywód traci na sile, gdy przyjrzeć się postawie Adriana Veidta. Jest to paranoik, którego cechy i tworzony wokół niego swoisty kult jednostki (dość przeczytać entuzjastyczne relacje mediów z charytatywnych pokazów Ozymandiasza czy wywiadów, których udzielał) upodabniają go do wielu autentycznych "herosów" pokroju chociażby Stalina, Hitlera czy Mao, którym również przypisywano niemal nadludzkie cechy (można w tym miejscu porównać telewizyjną relację z II tomu komiksu, prezentującą gimnastyczne popisy Veidta z entuzjastycznymi relacjami z przepłynięcia przez Mao wpław rzeki Jangcy - język, ton wypowiedzi, oraz nad wyraz przychylna postawa mediów wydają się być niemal identyczne). Jednocześnie Veidt nie uważa siebie za ofiarę spisku, nie dokonuje przeniesienia swoich lęków i słabości na otoczenie. On ten spisek tworzy. Jego celem nie jest obrona przed światem, tylko jego zmiana ("uratowanie świata przed samym sobą"). Finał opowieści przynosi ze sobą kolejne przełamania klasycznego spiskowego stereotypu - główny "zły" (czy rzeczywiście?) urzeczywistnia swój diaboliczny plan - ale tylko po to, by świat zbawić. Veidt przekazuje szczegóły swojego planu "pozytywnym" bohaterom (w tym Rorschachowi, potwierdzając tezy Kovacsa o istniejącym spisku zagrażającym obywatelom USA), ale czyni to po czasie, kiedy plan zostaje wykonany, a pozytywni bohaterowie (będący sami w sobie po części parodią, po części nowym wzorcem bohaterskich ikon pop) nie mają możliwości na przeszkodzenie w jego realizacji. Veidt nie kieruje się wiarą w podskórne powiązania pomiędzy poszczególnymi instytucjami, on je widzi i potrafi zanalizować, odpowiednio wpływając na rozwój wydarzeń i nastroje w gospodarce, kulturze czy w końcu - polityce 

2. Konstrukcja spisku w "Strażnikach" - porównanie z innymi komiksami o treści spiskowej

Większość znanych komiksów wykorzystuje klasyczną formułę spisku i spiskowców, zgodną z popularnymi wyobrażeniami i ikonami. Czasami te ikony ulegają modyfikacji, czasem zamienia się role lub w mniej czy bardziej zamierzony sposób owe ikony parodiuje.**** Wykorzystuje się klasyczne, powszechnie znane symbole związane ze spiskiem (Graal, Masada, Montsegur, kielnia masońska, symbol Dłoni*****, czy nawiązania do okultyzmu nazistowskiego******) ewentualnie klasyczne ikony związane z tworzeniem zamieszanych w spisek bohaterów (jednolite garnitury, system tajnych kodów, hierarchiczna organizacja). Te atrybuty zostały przez Moore'a odrzucone, autor skupił się raczej na budowaniu psychologii postaci.

Wątek tajnej organizacji, związanej z serią zniknięć znanych postaci ze świata nauki i sztuki (malarze, biotechnolodzy, scenarzyści), nie rozwija się w klaustrofobicznej atmosferze podziemnych baz i opuszczonych twierdz (jak "Masada" z Kaznodziei czy laboratoria z tajnej bazy na Syberii opisanej przez Enki Bilala w Śnie Potwora), ale na karaibskiej wyspie. Baza ta nie jest miejscem kaźni, zaginieni naukowcy nie zostali też porwani - nie zmienia to jednak faktu, iż efekty ich pracy są przerażające - w dosłownym słowa znaczeniu.

liga_nadzwyczajnych Podobnie odrzucony zostaje wątek zemsty legendarnego zbrodniarza, tworzącego kolejne sprzysiężenie przeciw ludzkości (Moore skorzystał z tego archetypu fabularnego pisząc Ligę Niezwykłych Dżentelmenów, w której pojawia się wątek zemsty profesora Moriarty'ego). W Strażnikach wieloletni przeciwnik tytułowych bohaterów jest starym, zniszczonym przez raka człowiekiem, pragnącym tylko godnej śmierci.

Podobnie ma się rzecz z powszechnym w paranoicznych konstrukcjach świata przekonaniem, iż spisek pełni rolę destruktywną. Nastroje uliczne, które są najpełniej przedstawiane w monologach (?) sprzedawcy gazet, pojawiającego się w każdym rozdziale opowieści, są dalekie od optymizmu. Jednak dla tych ludzi zagrożeniem są albo subkultury czy mniejszości rasowe, a przede wszystkim - zagłada atomowa i groźba wojny z ZSRR (widmo wojny atomowej staje się jeszcze bardziej wyraziste po inwazji ZSRR na Afganistan). Tymczasem zamiast wojny totalnej punktem kulminacyjnym opowieści jest zagłada Nowego Jorku, która wywołuje reakcje zbliżone do reakcji społeczeństw i elit po zamachu terrorystycznym na WTC w 2001 r. Pomimo śmierci kilku milionów osób dochodzi do powszechnego procesu pokojowego, którego motorem napędowym jest współczucie dla ofiar tragedii.

Ostatni z klasycznych wątków, czyli wykorzystanie autentycznych wydarzeń historycznych jako tła spiskowego również zostaje wykorzystane przez scenarzystę Strażników w przewrotny sposób. Takim klasycznym odwołaniem do spisków tworzących ikony kultury masowe jest tutaj sprawa dziennikarzy Woodwarda i Bernsteina (w świecie autentycznym - oni ujawnili kulisy afery Watergate). W komiksie ich działania nie odgrywają żadnej roli (zostają zamordowani zanim zaczynają na dobre śledztwo), zaś wnioski płynące z ich pracy oraz sygnały ostrzegawcze - zostają przez elity zbagatelizowane. Ostatecznie, w wyniku eliminacji jednej z Poprawek konstytucji USA Nixon może zostać wybrany na trzecią z rzędu kadencję prezydencką.

Komiks Moore'a i Gibbonsa jest dziełem niejednoznacznym. Z jednej strony dokładnie opisuje możliwości wykorzystania potencjału tkwiącego w paranoicznym postrzeganiu świata do konstrukcji fabuły komiksu, bardzo precyzyjnie oddaje też naturę spisku. Z drugiej strony - komiks ten stawia się w opozycji do wszelkich dotychczasowych form i funkcjonujących w kulturze masowej ikon. Autorzy nie poprzestają jednak na prostej negacji tych ikon poprzez tworzenie ich przeciwieństw, ale tworzą nową formułę, wzbogacając dotychczasowe definicje i wizerunki paranoi i spisku w sztuce i kulturze popularnej.

===

PRZYPISY:

* - Cytat pochodzi z kinowej wersji przygód Supermana z roku 1976

** - Nasuwają się tutaj skojarzenia z postulatami radykalnych ugrupowań prawicowych z USA, pokroju Milicji z Montany (patrz: D. Pipes, Potęga spisku)

*** - "Ścierwo psa w alei dziś rano, odcisk opony na rozerwanym brzuchu. To miasto się mnie boi. Zobaczyłem jego prawdziwą twarz. Ulice to przedłużenie rynsztoków, a rynsztoki są pełne krwi, i kiedy studzienki pokryją się wreszcie strupami, całe robactwo się potopi. Nagromadzony brud seksu i morderstw spieni im się na wysokości pasa, a wszystkie kurwy i politycy spojrzą w górę i zakrzykną: "ocal nas!". A ja spojrzę w dół i szepnę: "nie". Mieli wybór, wszyscy. Mogli pójść w ślady dobrych ludzi, takich jak mój ojciec czy prezydent Truman. Przyzwoitych ludzi, którzy wierzyli w uczciwą pracę za uczciwą płacę. Tymczasem poszli tropem odchodów, pozostawionych przez rozpustników i komunistów, nie rozumiejąc, że szlak prowadzi nad przepaścią. Aż było za późno. Nie mówcie, że nie mieli wyboru. Teraz cały świat stoi na krawędzi, patrząc na krwawe piekło w dole, wszyscy ci liberałowie, intelektualiści i mądrale... I nagle nikt niewie, co powiedzieć".

**** - Czego doskonałym przykładem jest tajna organizacja z komiksu "Kaznodzieja" Gartha Ennisa i Kevina Dillona. Jej największy skarb, dziecko noszące w sobie nieskażony materiał genetyczny Jezusa (utrzymywany głównie dzięki chowowi wsobnemu), jest śliniącym się, niedorozwiniętym kilkunastolatkiem. Podejście do tej relikwii najlepiej oddaje komentarz przywódcy owej tajnej organizacji, głównego wroga protagonistów: "czegóż się dziwisz? Przy tylu latach płodzenia się wewnątrz jednej rodziny możemy się tylko cieszyć, że nie ma pieprzonych antenek na głowie...".

***** - Wątki graalowskie obecne są, poza Kaznodzieją również w Hellblazer, część symboliki masońskiej została wykorzystana również w 100 Nabojach (symbole, którymi posługuje się "Trust", tajna organizacja pretendująca do władzy nad światem). Równie sugestywne mogą być nazwiska - np. Medici (100 Naboi).

****** - Wokół czego obraca się większa część fabuły Hellboy'a Mignoli, przede wszystkim w częściach Nasienie Zniszczenia i Obudzić Diabła.

BIBLIOGRAFIA:

  1. Appleby, J., Hunt, L., Jacob, M., Powiedzieć prawdę o historii, Poznań 2000, s. 21 - 31.
  2. Pipes, D., Potęga spisku, Warszawa 1998
  3. Popper, K., Społeczeństwo otwarte i jego wrogowie, t. 2, Warszawa 1976, s. 252 - 296.
  4. Post, J. Robbins, R., Paranoja polityczna: psychopatologia nienawiści, Warszawa 1999, s. 53 - 57.
  5. Postman, N., Zabawić się na śmierć, Warszawa 1998.
  6. Szyłak, J, Komiks, Warszawa 1998.
  7. Szyłak, J., Poetyka komiksu. Warstwa ikoniczna i językowa, Gdańsk 2000.
  8. Wilson, R. A., Maybe Logic - wykłady z lat 1971 - 75


blog comments powered by Disqus