Top 10 słynnych kapitanów popkultury

Autor: Mirosław Skrzydło
29 grudnia 2009

O Kapitanie! Mój Kapitanie! - pisał w przejmującym wierszu o tym samym tytule Walt Whitman, wyrażając w tym tekście swój smutek związany ze śmiercią, wielkiego amerykańskiego prezydenta Abrahama Lincolna. Bycie kapitanem nie jest wcale takie łatwe. Gdy życie innych zależy od twojej właściwej decyzji, wielu ludzi nie wytrzymuje takiej presji. Trzeba posiadać szereg cech (m.in.: charyzma, waleczność, odwaga, jasny kodeks moralny, itp.), by móc przewodzić, choćby garstką osób.

Poniżej pozwoliłem sobie zaprezentować najlepszą moim zdaniem dziesiątkę kapitanów. Tym razem nie ograniczyłem się jedynie do bohaterów komiksów, ale także postaci występujących w animacjach, serialach fabularnych oraz książkach. W zestawieniu tym znalazło się miejsce dla trzech postaci z naszego rodzimego podwórka.

Jak będziecie się mogli przekonać w dziesiątce tej znajduje się cały wachlarz typów osobowości: od totalnych nieudaczników (Kapitan Metropolis), po pełnokrwistych bohaterów (kapitan Kloss, czy Żbik), od niezwykle kulturalnych i prawych herosów (Marchewa), po chronicznie przeklinających łajdaków (kapitan Bomba) oraz kłamliwych piratów (Jack Sparrow). Miłej lektury!

10. Kapitan Metropolis

Jeden z największych nieudaczników wśród super bohaterskiej drużyny Strażników, stworzonych na łamach komiksu o tym samym tytule przez błyskotliwego Alana Moore'a. Osobiście uważam go za najbardziej irytującego bohatera rysunkowych opowieści, który w naszym kraju bezapelacyjnie mógłby zająć się polityką. Spójrzcie tylko na jego karykaturalny strój (różowa koszula i jeździeckie spodnie) oraz cherlawe ciało i fryzurę na wściekłego Adolfa. Jego pomysł reaktywacji grupy zamaskowanych bohaterów zostaje brutalnie odrzucony przez Komedianta. Kapitan Metropolis ginie w wypadku samochodowym w 1974 roku, o czym dowiadujemy się z dziennika Rorschacha. Pełnokrwisty nieudacznik!

9. Kapitan Marvel

Mierna kopia Supermana. Choć powstał w tym samym roku co Człowiek ze Stali (1939) to nie udało mu się zdobyć, równie wielkiej popularności. Kapitan Marvel to alter ego niejakiego Billy'ego Batsona - dziennikarza radiowego. Gdy tylko Billy wypowie imię czarodzieja, który ofiarował mu mistyczną moc - Shazam, momentalnie zamienia się w niezwykle silnego i wytrzymałego Kapitana Marvela. Dysponuje wtedy siłą takich tytanów, jak: Zeus, Herkules, czy Atlas. Imiona sześciu mitycznych herosów, których moc posiadł, składają się właśnie w słowo SHAZAM.

Co dziwne w latach 40 poprzedniego stulecia, komiksy z Kapitanem Marvelem, sprzedawały się dużo lepiej, niż te z Supermanem, czy Batmanem. Był pierwszym super bohaterem, o którym powstał film (Przygody Kapitana Marvela z 1941 roku). Niedorzeczni przeciwnicy, irytująca postawa oraz drewniane dialogi i przewidywalne historie, doprowadziły do jego powolnego upadku, a w końcu również śmierci.

8. Kapitan Żbik

Odważny i dzielny kapitan Milicji Obywatelskiej. Niezłomny Żbik z iście bondowskim wyczuciem rozwiązywał szereg spraw kryminalnych, rozprawiając się ze światkiem przestępczym. Komiks ukazywał się na przestrzeni 15 lat (1967-1982) i cieszył się dużym zainteresowaniem wśród spragnionych rysunkowych herosów młodzieńców. Kapitan Żbik do dnia dzisiejszego uchodzi za wzór komunistycznego, prawego milicjanta, któremu nie straszne są IPN i komisje śledcze razem wzięte. Komiksy z jego udziałem, w niektórych kręgach uchodzą za kultowe.

Istnieją pogłoski, jakoby zeszyty komiksowe z kapitanem Żbikiem powstawały na zamówienie Komendy Głównej Milicji Obywatelskiej PRL-u. Taka sprytna forma akcji propagandowej wśród, nazbyt zapatrzonej w kulturę zachodnią, młodzieży.

7. Kapitan Planeta

Ukochany bohater ekologów i obrońców praw zwierząt. Powstały przez połączenie mocy z pięciu pierścieni (Woda, Ogień, Ziemia, Powietrze i Serce) noszonych przez nastolatków reprezentujących praktycznie wszystkie kontynenty. Czy taki totalnie bezsensowny pomysł, może się sprawdzić? Odpowiedź brzmi tak, co potwierdzają niektóre świetne odcinki animowanego serialu. Mi najbardziej utkwił w pamięci ten z młodymi narkomanami. Prawdziwa perełka wśród animacji z lat 80 XX wieku.

Opisując Kapitana Planetę trzeba zaznaczyć, iż pojawiał się on dopiero w kulminacyjnych momentach odcinków, sumiennie rozprawiając się z przeciwnikami Matki Natury. Na koniec przeważnie wygłaszał mądre hasła, które posiadały walor edukacyjny.

6. Kapitan Tsubasa

Kapitan Tsubasa to niekwestionowany mistrz wśród piłkarzy, któremu sam Pele mógłby co najwyżej czyścić buty. Tylko on potrafił podskoczyć na wysokość dziesiątego piętra i z całych sił kopnąć w piłkę, tak że ta przeobrazi się w owalny obiekt latający (może tylko osławiony Chuck Norris mógłby wykonać coś równie widowiskowego, a i tego nie jestem do końca pewien). Nagle okazało się, że Japonia ma najlepszych piłkarzy na Świecie, a chłopak z ulicy może stać się najprawdziwszą gwiazdą. I właśnie w tym tkwi dziecinny urok tej zapomnianej już (niestety!) animacji z Kraju Kwitnącej Wiśni.

5. Kapitan Marchewa

Poczciwy, nad wyraz dobroduszny i najszlachetniejszy z bohaterów fantastycznego Świata Dysku, angielskiego bajarza - Terry'ego Pratchetta. Wychowywany przez krasnoludy, barczysty Marchewa Żelaznywładsson przybywa do mrocznej metropolii Ankh-Morpork w jednym, konkretnym celu - zdobycia dobrej pracy. Jego wybór pada na nie cieszącą się zbytnim zaufaniem i renomą Straż Nocną. Uczciwy i pogodny Marchewa świetnie radzi sobie w skorumpowanej społeczności Ankh-Morpork. Dzięki jego niezłomnej postawie, straż przeżywa swój renesans, a komendant Vimes z czasem mianuje go kapitanem. Rudowłosy kolos o łagodnym usposobieniu zakochuje się w sierżant Angui, która jest wilkołakiem. Marchewa jest również potomkiem dawnych królów miasta; świadomie jednak odmawia władania miastem, sumiennie wypełniając swe strażnicze powinności.

4. Kapitan Bomba

Charyzmatyczny przywódca Gwiezdnego Patrolu, bezwzględnie rozprawiający się ze złowrogimi kosmitami, którzy opanowali Galaktykę Kurvix. Bez skrupułów zabija wszystkich kosmitów; nie oszczędza nawet kobiet i dzieci, nie bierze jeńców, nie zna litości. Komando w najlepszym wydaniu! Przeklina jak szewc, sprytny niczym agent Tomek, zawodowy strzelec, który wielokrotnie czmychnął spod kosy Śmierci dosłownie w ostatnim momencie. Jego ojcem był sławetny Generał Lufa, a największym przeciwnikiem jest Chorąży Torpeda, z którym Bomba toczy zażarte boje o zaszczytny tytuł Asa Gwiezdnej Floty. Tytuł, który bezdyskusyjnie należy się jego dzielnej osobie.

3. Kapitan Jack Sparrow

Osławiony kapitan Czarnej Perły z serii Piraci z Karaibów. Egoistyczny opryszek, który za skrzynię ze skarbami, poświęciłby cała swą załogę bez mrugnięcia okiem. Wprawdzie stać go na zupełnie bohaterskie zachowanie - niejednokrotnie uratował życie Elizabeth, ale w większości przypadków myśli jedynie o zaspokojeniu własnych, próżnych potrzeb. Skłonny do burd, pijaństwa i uciech w ramionach portowych pań do towarzystwa. Zachowuje się niczym błazen, porusza się z dziwaczną manierą, wygłasza niezwykle zabawne komentarze, oszukuje kogo tylko się da i kiedy tylko się da. Życie traktuje z należytym dystansem, acz boi się śmierci. Świetny szermierz i strzelec oraz wyśmienity mówca. Ulubieniec milionów dzieciaków i rzecz jasna kobiet. Brawurowo zagrany przez zabójczo przystojnego i zdolnego Johnnego Deepa.

2. Kapitan Hans Kloss

As wojennego wywiadu o kryptonimie J-23. Świetny szpieg, strzelec wyborowy i zawodowy łamacz kobiecych serc. Słowem - polski James Bond. Jego wypowiedzi, chociażby kultowe - Nie ze mną te numery Brunner, przeszły do historii polskiej kinematografii. W latach 70 ubiegłego wieku ikona, znajdującej się u nas w prenatalnej formie, popkultury. Bohater wielu piosenek i żartów. Taki Chuck Norris rodzimej kultury masowej.

Pogłoski głoszą, że ten fikcyjny bohater miał swój pierwowzór (czemu rzecz jasna jego twórcy całkowicie zaprzeczają). Do dziś i zapewne jeszcze przez długi czas będzie niezwykle popularnym i lubianym arcy bohaterem. Stanisław Mikulski wcielający się w rolę Klossa w serialu fabularnym Stawka większa, niż życie, na zawsze będzie kojarzony z tym dzielnym żołnierzem Polski walczącej.

1. Kapitan Ameryka

Chluba Stanów Zjednoczonych. Waleczny, heroiczny, bezbłędny, nieskazitelny, a do tego zabójczo przystojny. Chodzący ideał, który z wielką dumą rozprawiał się z nazistami, pozostając przy tym krystalicznie czystym i moralnie pozytywnym. Jego idealna osobowość, aż razi po oczach.

Na pierwsze miejsce zasłużył głównie dzięki swemu patriotycznemu przydomkowi. Każdy spec od reklamy zgodzi się, że nie ma lepszego pseudonimu bohaterskiego zapadającego w pamięć; a do tego świetnie współgrający z flagą Stanów Zjednoczonych czerwono-niebiesko-biały kostium. Czego można chcieć więcej? Może sensu poszczególnych przygód!

 

A jak prezentuje się Wasza lista Top 10 kapitanów popkultury? Czekam na odpowiedzi na forum.



blog comments powered by Disqus