Brian Azzarello

Autor: Michał Siromski

zdjęcie

Azzarello to obecnie jedna z największych gwiazd amerykańskiego komiksu dla dorosłych, a jednocześnie scenarzysta, który rozwinął sztukę narracji w komiksie w zupełnie nowym kierunku.
Jego pierwszy scenariusz - do komiksu Red Dragon - przeszedł, i słusznie, bez większego echa. Dopiero kilka lat później Azzarello poznał dwie bardzo ważne dla siebie osoby: Axela Alonso (redaktora z wydawnictwa Vertigo) oraz Eduardo Risso (argentyńskiego rysownika). Ten pierwszy przekonał go do kolejnej próby stworzenia komiksowej opowieści, potem zaś stał się jego wielkim mentorem. Ten drugi zilustrował ową opowieść, by w końcu stać się głównym współpracownikiem Azzarello.
Czteroczęściowa miniseria Jonny Double, bo o niej mowa, zwróciła już uwagę krytyki i zdradziła charakterystyczne elementy przyszłej twórczości Briana Azzarello. Głównym bohaterem jest tu prywatny detektyw, ale opowieść wykracza daleko poza ramy typowego kryminału. Pokazując kolejne wydarzenia Azzarello skupia się raczej na osobowości bohatera, kładąc nacisk na jego trudności z adaptacją we współczesnym świecie oraz na chęć postępowania w sposób szlachetny, co pakuje go w coraz poważniejsze kłopoty. Charakterystyczny, mroczny klimat oraz umiejscowienie akcji w środowisku przestępczym sprawiło, że po raz pierwszy (i nie ostatni) pojawiły się porównania komiksów spółki Azzarello / Risso do powieści Chandlera i genialnej serii komiksów Franka Millera Sin City.
Jonny Double okazał się jednak dopiero przedsmakiem kolejnej serii - 100 Bullets (100 Naboi) - stanowiącej prawdziwe opus magnum duetu. Większość odcinków serii posiada ten sam punkt wyjścia: poznajemy kolejnego nieszczęśliwego człowieka, pokrzywdzonego przez los i staczającego się szybciej lub wolniej na życiowe dno. Nagle w jego rzeczywistość wkracza tajemniczy agent Graves, który wręcza nie mniej tajemniczą czarną walizkę. W jej wnętrzu znajduje się pistolet, 100 specjalnie oznakowanych naboi (kiedy na miejscu przestępstwa znajdzie je policja natychmiast zakończy dochodzenie) oraz zdjęcie osoby, która odpowiedzialna jest za jego krzywdy. To, jak zachowa się bohater odcinka zależy nie tylko od jego osobowości, ale również od zaskakujących zbiegów okoliczności.
Od samego początku okrzyknięto 100 Bullets jednym z najbardziej niezwykłych komiksów wszechczasów. I choć podkreśla się znakomitą, mocno niekonwencjonalną kreskę Risso, to jednak wszyscy jednogłośnie uznają warstwę fabularną komiksu za jego największy atut. Azzarello z lubością mnoży oryginalne postacie, które zawsze zachowują się w sposób zaskakujący, a jednocześnie bardzo wiarygodny psychologicznie. Autor skupia się na ich osobowości i motywacjach pokazując, że odpowiedź na pytanie "Czy naprawdę mógłbyś zabić kogoś?" (właśnie z tego pytania zrodził się główny koncept opowieści) nie jest i nie może być jednoznaczna.
Jednak w kreacji świata przedstawionego Azzarello idzie znacznie dalej: chociaż każdy odcinek stanowi integralną, zamkniętą historię, po zestawieniu ich razem wyłania się jeszcze jedna opowieść - odsłaniana kawałeczek po kawałeczku tajemnica agenta Gravesa i związanego z jego osobą gigantycznego spisku. Ten niekonwencjonalny zabieg stał się znakiem rozpoznawczym serii i dowodem na to, jak wielki potencjał narracyjny tkwi w komiksie jako medium. Obecnie seria liczy sobie już ponad 40 odcinków (Azzarello zdradził w jednym z wywiadów, że docelowo będzie ich 100), mimo to wciąż zaskakuje świeżymi pomysłami.
100 Bullets uczyniło z Azzarello megagwiazdę amerykańskiego komiksu. Trudno się dziwić lawinie propozycji nowych projektów z największych wydawnictw. Jednak za cokolwiek Azzarello się nie zabiera, zawsze zostawia swoje autorskie, oryginalne piętno; w czteroczęściowej miniserii El Diablo (Vertigo, rys. Danijel Zezelj) w zaskakujący sposób połączył odległe zdawałoby się konwencje westernu i horroru; w niezwykłym crossover Batman / Deathblow: After the Fire (DC, rys. Lee Bermejo, Tim Bradstreet) zetknął Batmana z nieżyjącym od dawna bohaterem; w miniserii Cage (Marvel, rys. sam Richard Corben!) przedstawia superbohatera, który jest… zwyczajnym człowiekiem z murzyńskich slumsów; podobnie demitologizuje postać Hulka w czteroczęściowej miniserii Banner (ponownie Marvel i ponownie Corben); w miniserii Man of Steel: Lex Luthor (DC, rys. Jim Lee) wywraca do góry nogami postać Luthora i jego relacje z Supermanem. Wreszcie, zanim ku rozpaczy fanów opuścił niezwykle prestiżową serię dla dorosłych Hellblazer (Vertigo), przez trzydzieści odcinków zdołał powrócić do koncepcji jednego z wcześniejszych scenarzystów serii, Alana Moora, i z głównego bohatera uczynić przede wszystkim bezwzględnego, mrocznego człowieka, a dopiero potem okultystę i maga.
Azzarello znakomicie czuje się zarówno w wieloczęściowych fabułach, jak i w króciutkich nowelkach. Stąd chętnie przyjmuje zaproszenia do udziału w przeróżnych antologiach, zawsze stanowiąc ich mocny punkt: warto wymienić tutaj choćby Flinch, Spider-Man: Tangled Web, Wildstorm Summer Special, Gangland, Batman: Gotham Knights czy Weird War Tales.
Brian Azzarello jest nietypowym scenarzystą, ale i nietypowym człowiekiem. Jednym z jego ulubionych zajęć jest… odnawianie zabytkowych mebli oraz gotowanie. Jest żonaty z Jill Thompson, także twórczynią komiksów (współpracowała przy takich seriach, jak Wonder Woman, Finale, Scary Godmother czy Sandman).

Warto przeczytać:
· 100 Bullets (rys. E. Risso)  - seria
· Jonny Double (rys. E. Risso) - miniseria
· Hellblazer (rys. różni autorzy) - seria, numery 146 - 175
· Banner (rys. R. Corben)  - miniseria


Filmy:

Komiksy:



blog comments powered by Disqus