Don Lawrence

Autor: Jarek Obważanek
Ur.: 17 listopada 1928 , Anglia
Zm.: 29 grudnia 2003
zdjęcie

29 grudnia 2003 roku w wieku 75 lat w szpitalu blisko rodzinnego Jevington w Anglii zmarł Don Lawrence. Rysownik cierpiał długo na rozedmę płuc. Niedawne komplikacje spowodowane zapaleniem płuc spowodowały śmierć autora.

Don Lawrence znany był głównie jako autor serii Storm, którą rysował przez ostatnie 25 lat. Cykl ten cieszy się ogromną popularnością w Holandii i Niemczech, gdzie sprzedano ponad 2 miliony egzemplarzy. Scenariusze 13 ostatnich albumów napisał Martin Lodewijk. Historie osadzone są w świecie Pandarw, gdzie Storm i jego towarzysze Nomad i Rudowłosa przeżywają najdziwaczniejsze przygody. Seria słynna jest głównie z powodu strony graficznej. Don Lawrence wypracował własny, charakterystyczny styl używania farb wodnych a nad jedną, drobiazgowo wykończoną planszą, potrafił pracować nawet sześć tygodni.

Rysownik rozpoczął pracę w dziedzinie komiksu w Gowerstreet Studio w Londynie. Tam nauczył się podstaw sztuki komiksu. Praca nie była zbyt atrakcyjna finansowa, ale poprawił tam swoją technikę i otrzymał oferty lepszej pracy od większych wydawców. Po narysowaniu Karl the Viking dla Lionu, został poproszony o pełnokolorowy komiks dla magazynu "Ranger". Rysując ten komiks, młody Lawrence mógł pójść w ślady jego kolegów Franka Bellamy i Franka Hampsona. Historia nosiła tytuł The rise and fall of the Trigan Empire. Unikalna kolorystyka Lawrence'a połączona z jego stylem, spowodowała zainteresowanie autorem na kontynencie. Trigan Empire zostało sprzedane do wielu magazynów wydawanych w krajach całego świata, o czym sam autor nie wiedział i nie miał z tego żadnych korzyści. Po 10 latach prac skontaktował się z nim jugosławiański agent Ervin Rustemagic, który uświadomił mu, jak dobrze seria radzi sobie na kontynencie. Dzień później Lawrence zażądał od swojego wydawcy dużej podwyżki i z powodu odmowy zrezygnował z pracy. Będąc wówczas ojcem piątki dzieci mógłby tym samym podjąć najgłupszą decyzję swojego życia, gdyby nie duński redaktor Oberon z wydawnictwa Big Baloon, który zaproponował rysownikowi pracę nad komiksem dla niego. Razem z Martinem Lodewijkem Don Lawrence stworzył Storma.

Podczas, gdy większość autorów osiąga szczyt swoich możliwości w wieku lat 65, Lawrence nadal rozwijał swój styl i metody pracy, szczególnie przez ostatnie pięć lat. Sam stwierdził, że przyczyną tego jest czas. Dawniej musiał rysować trzy plansze tygodniowo. Prace nad ostatnim albumem zajęły mu pięć lat.

Lawrence nie musiał już pracować by zarobić na codzienny chleb, ale robił to dla zabawy, co dobrze widać. Przykładem może być scena z 20 tomu Storma zatytułowanego De Von Neumann-Machine, gdzie pojawiają się gwiazdy kina z lat 50. i 60. ubiegłego wieku, ale też politycy, tacy jak Margaret Thatcher, John Major, Ruud Lubbers czy wreszcie Helmut Kohl. Szczególnie ostatnie albumy Lawrence wypełniał prywatnymi żartami.

Innym aspektem jego stylu było używanie ogromnej ilości detali. Jego rysunki są tak kompletne, jak to tylko możliwe. Gdy rysował dom, rysował każdą cegłę, każdą spoinę. Krajobrazy, nieba, skały - wszystko precyzyjnie wykańczał.





blog comments powered by Disqus