Rumiko Takahashi

Autor: Tomasz "Gato" Gawroński
Ur.: 10 października 1957 , Niigata / Japonia
zdjęcie

"Nigdy nie słyszałem negatywnych opinii na jej temat. Szczerze powiedziawszy, każdy kto z nią kiedykolwiek rozmawiał, odchodził znajdując się pod wpływem jej uroku osobistego" - stwierdził Frederik Schodt, autor: "Manga! Manga! Manga! The world of Japanees comics".

Kim jest ta osoba, która zaczynała swoją karierę jako skromna uczennica wieczorowej szkoły plastycznej, a obecnie jest najbardziej znaną na świecie autorką komiksów rozchodzących się w ponad 50 milionowym nakładzie? Rumiko Takahashi, bo o niej mowa, urodziła się w roku 1957 w Niigata w Japonii. Po zdaniu trudnych egzaminów do Nihon Josei-dai (Japoński Unwersytet Kobiecy) zamieszkała w małym apartamencie studenckim w Nakano, gdzie przebywała przez następnych parę lat życia. Doświadczenia tego okresu zaowocowały później serią Maison Ikkoku. Wraz z rozpoczęciem edukacji na uniwersytecie zaczęła uczęszczać na zajęcia do szkoły jednego z największych japońskich rysowników mang - Kazuo Koike, Geika Sonjuku. Zajęcia w szkole Geika Sonjuku odbywały się w trybie wieczorowym po dwie godziny dziennie. Rumiko Takahashi, zanim pojawiła się w niej, rysowała doprawdy niewiele. Pod czujnym okiem Kazuo Koike udało się jej w ciągu dwóch lat stworzyć kilkaset stron mangi, dzięki czemu poczuła się gotowa na profesjonalne wykonywanie zawodu rysownika. Dobry warsztat techniczny to jednak nie wszystko. Podstawową zasadą Koike, którą starał się wbić do głowy wszystkim swoim studentom, jest to, że największą siłą nośną komiksu są jego bohaterowie... i, jeśli postacie są dobrze stworzone, taki komiks na pewno stanie się hitem.

Rumiko Zgodnie z tą zasadą Rumiko Takahashi zajęła się budowaniem obsady do niezwykle popularnej serii "Urusei Yatsura". Pełnia jej talentu została objawiona wszystkim w roku 1977. Jak powiedział Reiko Hikawa, członek tego samego uniwersyteckiego klubu komiksu co Takahashi, obecnie popularny w Japonii pisarz literatury fantasy: "Wszyscy wiedzieliśmy, że stanie się ona profesjonalistką. Było to tylko kwestią czasu. Jej historie i rysunki zawsze miały w sobie coś specjalnego." Ponieważ wydawnictwo Shogakukan doszło do tego samego wniosku, jeszcze w tym samym roku Rumiko Takahashi dostała coroczną nagrodę "New Artist Award" dla debiutantów za kilka krótkich historyjek mangowych.

Serial "Urusei Yatsura" (w wolnym tłumaczeniu "Przybysze z planety Zadyma") po raz pierwszy ukazał się we wrześniu 1978 roku w "Shonen Sunday", w tygodniowym magazynie komiksowym dla nastoletniej publiczności. Ukazywał się z przerwami aż do mniej więcej połowy 1979 roku, kiedy to stał się regularną komiksową serią. Trzeba dodać, że był to bardzo trudny okres dla Rumiko Takahashi. Jak wspomina, jej rodzina twierdziła, że nie utrzyma się z tego zawodu. Sama Ruiko miewała chwile zwątpienia. Spała w małym pokoju roku-jo razem ze swoim asystentem. "Czasami było tak tłoczno, że musiałam spać w toalecie" - ze śmiechem wspomina autorka. Od czasu "Urusei Yatsury" w jej życiu zaszły wielkie zmiany. W październiku 1981 roku na ekrany telewizorów w Japonii zawitała animowana seria na bazie jej komiksu - "Urusei Yatsura". Animacja okazała się sukcesem komercyjnym, co również zaowocowało coraz większymi sumami wpływającymi na jej konto w banku. Nie miało to jednak większego wpływu na osobowość Takahashi. Jak twierdzi, zarobionych pieniędzy nie ma czasu nawet wydać i nie zmieniła swoich przyzwyczajeń. A przecież od 1984 roku Rumiko Takahashi znajduje się w pierwszej trójce najlepiej opłacanych autorów komiksów w Japonii!

Japończycy są bardzo pracowitymi ludźmi, więc i Takahashi w tak zwanym potocznie między czasie pracowała nad innymi krótkimi historyjkami, które później też ukazały się w "Rumic World", serii wydawnictwa Shogakukan. Jednocześnie stworzyła serię "Dust Spot". Opisuje ona przygody dwójki agentów z mitycznej organizacji HCIA, Yury - żeńskiej części drużyny, oraz jej partnera - Tamuro. Seria ta wystartowała w "Shonen Sunday" i była tam obecna od maja do września 1979 roku.

Ponieważ Rumiko była studentką niespecjalnie narzekającą w tym okresie na nadmiar gotówki, była zmuszona mieszkać w Nakano (dystrykt w Tokyo). Właśnie ten okres zaowocował inną bardzo znaną serią "Maison Ikkoku". Może oddajmy głos samej Takahashi: "Kiedy byłam w collegu, był tam taki rodzaj apartamentu Ikkoku-kan zaraz za budynkiem gdzie mieszkałam. Mogłam więc widzieć dziwnych, obcych ludzi, którzy wchodzili i wychodzili z apartamentu. Czasami siedziałam i nie mogłam się nadziwić, co za ludzie tam mieszkają?" Tak narodziła się idea fundacji Maison Ikkoku. Seria wystartowała w 1980 roku w magazynie "Big Comic Spirits". Maison Ikkoku był realistyczną opowieścią o kłopotach - w szkole, w pracy, w miłości - młodego studenta collegu Yusaku Godai, który starał się zdobyć serce wdowy Kyoko, zachowującej w swoim sercu małe inner sanctum dla swojego ostatniego męża - Soichiro. Warto jeszcze dodać, że tytuł okazał się ogromnym sukcesem. Sprzedano ponad 80% więcej komiksów, niż w wypadku "Urusei Yatsura". Najprawdopodobniej wynikało to stąd, że można tam było znaleźć bohaterów, z którymi większość czytelników mogła się utożsamić, co zresztą później przyznała sama Rumiko Takahashi.

Po tym tytule postanowiła ponownie zmienić swoją publikę i zaczęła prace nad serią "Ranma Nibun-no ichi" (wolne tłumaczenie: "Ranma, a raczej jej połowa"). Publikacja tego tytułu trwała od sierpnia 1987 do 1996 roku ponownie w "Shonen Sunday". Tłumacz tego tytułu z japońskiego, Gerard Jones, określił go jako "sex komedię o sztukach walki". "Ranma 1/2" stała się niezmiernie popularnym tytułem wśród młodych dziewczyn. Humor, relacje międzyludzkie i wieloplanszowe sceny walki zdominowały opowieść o Ranmie. Komiks był oszałamiającym sukcesem. Na przykład tom piąty z października 1988 roku został wyprzedany w ponad milionowym nakładzie w niecały miesiąc!

Rumiko Takahashi jest najlepiej znana ze swoich romantycznych komedii, chociaż stworzyła również kilka opowieści z gatunku horroru. Trzy tomy "Rumic World" zawierały jej sześć historii grozy. Ostatnio zrealizowała również "Ningyo-no Kizu" (tytuł angielskiego wydawcy: "The Mermaids Scar"), 260 stronicowy album, który zawiera części jej cyklu Mermaids. Pierwszą była "Ningyo-no Mori". W sierpniu 1994 roku, kiedy odbierała coroczną nagrodę Inkpot Award w San Diego w Stanach Zjednoczonych, stwierdziła, że choć lubi wszystkie swoje dotychczasowe prace, to jednak najbardziej dumna jest właśnie z "Ningyo-no Kizu".

Rumiko Takahashi pracuje na codzień z czwórką asystentek, gdyż jak twierdzi autorka, pracując z kobietami wcale nie musi się tak bardzo obawiać o wiele rzeczy. Robią one jednak tylko tła (background), ustawienie paneli oraz wstawiają wszystkie teksty i wyrazy dźwiękonaśladowcze. Pozostałą pracę: scenariusz, szkic w ołówku, nakładanie tuszu na wszystkich bohaterów oraz robienie okładek ciągle osobiście wykonuje Takahashi.


Komiksy:




blog comments powered by Disqus