Szymon Kobyliński


Zm.: 15 kwietnia 2002
zdjęcie

Urodził się w malarskiej rodzinie i kontynuował jej tradycje - zadebiutował rysunkiem prasowym już w roku 1936, w wieku dziewięciu lat. Studiował grafikę na ASP i historię sztuki na UW. Jeszcze jako student współpracował z pismami satyrycznymi. Nawet uczestnicząc w socrealistycznej propagandzie Kobyliński wykazywał się oryginalnym stylem i poczuciem humoru, które sprawiało, że podążał własną drogą nawet gdy teoretycznie starał się dostosować do bieżącej linii. W 1954 roku narysował na przykład serię rysunków przedstawiających kułaków w różnych epokach, od starożytnego Egiptu poprzez średniowiecze, renesans, barok i kubizm aż do kułaka socrealistycznego. Miał na swoim koncie ilustracje do ok. 300 książek. Ilustrował najważniejsze dzieła literatury polskiej- Pana Tadeusza czy Trylogię - ale potrafił ilustrować dosłownie wszystko: poradnik seksuologiczny, Słownik idiomów angielskich, antologię humoru półsłówek, popularnonaukową książkę o genetyce czy podręcznik dla informatyków zatytułowany Konwersacyjne otoczenie programowe języka Pascal. Jedną z jego największych pasji była jednak historia Polski i jej plastyczne otoczenie - mundury, stroje, uzbrojenie, dekoracja wnętrz. Realizował tę pasję zarówno jako scenograf - projektował kostiumy i dekoracje do wielu telewizyjnych spektakli i filmów historycznych, m.in. do serialu Janosik - jak i ilustrator szkolnych podręczników historii.

Przez cały okres PRL Kobyliński był człowiekiem-instytucją. Co tydzień jego satyryczny rysunek komentował aktualne wydarzenia polityczne w rogu pierwszej strony tygodnika "Polityka". Współpracował z telewizją polską od jej zarania. Poza ilustrowaniem cudzych tekstów napisał też kilkanaście własnych książek, głównie zbiorów esejów i felietonów. Miał ponad 100 wystaw indywidualnych w kraju i za granicą (m.in. w Wiedniu, Londynie, Lipsku, Paryżu i Sztokholmie). Otrzymał też szereg odznaczeń, z których najbardziej sobie cenił przyznany mu przez dzieci Order Uśmiechu.

Zmarł 15 kwietnia 2002 roku.




blog comments powered by Disqus