Vicar (Vicar)

Autor: Paweł Nurzyński
Ur.: 16 kwietnia 1934 , Santiago de Chile
zdjęcie

Vicar, czyli Victor Arriagada Rios, przyszedł na świat w Santiago de Chile 16 kwietnia 1934 – dwa miesiące przed narodzinami najsłynniejszego kaczora świata, Donalda. Od najmłodszych lat przepadał za historyjkami Disneya, uwielbiał też rysować własne postacie. Jego idolem stał się Carl Barks, legendarny autor komisów z Kaczogrodu.
Jako młody człowiek Victor nie myślał o zawodowym zajęciu się tworzeniem obrazkowych historyjek. Studiował elektronikę, a w wolnym czasie zajmował się malowaniem na murach. Jednak spotkanie z Donaldem był jego przeznaczeniem: w roku 1956 Vicar otrzymał pierwszą nagrodę w konkursie rysunkowym. Wkrótce potem otrzymał ofertę pracy jako karykaturzysta w czasopiśmie politycznym. Odtąd karykatury często będą się pojawiać w jego twórczości. W roku 1960 Vicar zamieszkał w Barcelonie – miejscu, które stwarzało rysownikowi ogromne możliwości rozwoju. Tam powstało wielu bohaterów Vicara, m.in. Ramón – w którym widać już charakterystyczną kreskę rysownika – czy Rasmus Klump.
Rok 1971 był punktem zwrotnym, zarówno dla Vicara, jak i dla Egmontu. Wydawnictwo poszukiwało właśnie rysownika, który stałby się godnym następcą wielkiego Carla Barksa. Wybór padł na Victora Arriagadę Riosa, któremu zlecono stworzenie czterostronicowej historyjki. Współpraca okazała się bardzo owocna, a przez ostatnie 30 lat spod pióra mistrza wyszło ponad tysiąc komiksowych plansz.
Od roku 1975 rodzina Rios mieszka w Chile, a słynne studio rysunkowe znajduje się w Santiago. Tam właśnie powstają kolejne opowieści o ukochanym bohaterze Vicara Donaldzie oraz jego bliższych i dalszych krewnych. Na ścianie pracowni wisi portret słynnego Carla Barksa, z którego spogląda na kolejne wcielenia disneyowskich bohaterów. W swej pracy Vicar jest mistrzem szczegółu, a jego ulubiony temat to codzienne życie Kaczogrodu. Dlatego też zawsze plansze komiksu rysuje w ich naturalnym rozmiarze – każdy detal musi doskonale pasować do całości.


Komiksy:



blog comments powered by Disqus