Wywiad z Romanem Surżenko - "Presja, odpowiedzialność i twórczy trans"

Autor: Paweł Graniak
9 lipca 2012

"Czuję największą frajdę, kiedy znajdę rytm, wtedy nie myślę "jak ja to narysuję", sama ręka mnie prowadzi. Najtrudniejsze jest dojść do takiego stanu."

Paweł Graniak: Kiedy zdecydowałeś, że zostaniesz rysownikiem? Od czego to się zaczęło?

Roman Surżenko: Hmm.. Rysuję odkąd pamiętam, od bardzo wczesnego dzieciństwa. Ale decyzję o zostaniu profesjonalnym rysownikiem podjąłem będąc 19-letnim studentem politechniki po spotkaniu ze scenarzystą Victorem Agafonovem, który pracował z różnymi wydawcami. On poznał mnie z różnymi redaktorami. I tak zaczęła się moja kariera ilustratora. Victor miał sporą kolekcję komiksów i to on pokazał mi "Thorgala". Pracowałem z miejscowymi wydawcami, potem byłem zmuszony porzucić rysowanie i poszukać bardziej stabilnej pracy. Po kupieniu komputera i modemu miałem możliwość pracować zdalnie jako ilustrator – wtedy zacząłem rysować komiksy i storyboardy dla klientów z Moskwy.
Moim pierwszym profesjonalnym komiksem było kilkanaście krótkich historyjek w ramach projektu „Wspaniałe Przygody” („Magnificent Adventures”). Potem zacząłem pracować z wydawcą „Advence-Press” i zrealizowałem projekty: „Wojownik i Mnich” („Warrior & Monk”), „Fotografie znikąd” („Shots from Nowhere”) i „Veleslav” (wspólnie z Agafonovem). Opublikowałem także „Lot z Ziemi” („Flight from Earth”) w „The Mammoth book of zombie comics” Davida Kendalla. Dodatkowo rysowałem dla kilu magazynów takich jak „Igromaniya”, „K-9” oraz pracowałem dla różnych agencji reklamowych.

PG: W swojej pracy częściej korzystasz z mediów tradycyjnych czy cyfrowych (digital painting)?

RS: Na samym początku używałem oczywiście tradycyjnych narzędzi. Ale jakieś 5 lat temu zacząłem robić wszystko na komputerze.

PG: „Raissa” to pierwszy komiks osadzony w świecie Thorgala, przy którym pracowałeś. Była to niewątpliwie duża odpowiedzialność. Jak Ci się pracowało nad tym albumem? Miałeś dużą tremę?

RS: Oczywiście, byłem pod wielką presją. Masz rację, kiedy mówisz o odpowiedzialności. Ale dałem radę. Kiedy byłem w stanie zapomnieć o odpowiedzialności i się odprężyć, praca szła całkiem dobrze. Jeżeli chodzi o pracę nad komiksem... dostałem scenariusz i zrobiłem kilka wstępnych szkiców stron. Potem wysłałem to do redaktora i Yanna – scenarzysty. Jeśli wszystko było w porządku, robiłem już szczegółowe szkice, potem – kontur, jak wszyscy, nic specjalnego. I oczywiście miałem ogromną frajdę przy tym, bo „Thorgal” ma dla mnie specjalne znaczenie.

PG: Czy, jako rysownik, masz wpływ na scenariusz komiksu? Nie chodzi o zmiany fabuły, ale napięcie, czy też pewną dawkę emocjonalną.

RS: Czasami, w drobnych szczegółach, tak. Yann jest bardzo dobrym człowiekiem, jest otwarty na dialog, ale zawsze ma ostatnie słowo. I tak powinno być.

PO: Porozmawiajmy trochę o projektowaniu postaci. Co jest według Ciebie najważniejsze w podczas tworzenia danego bohatera? Co sprawia, że jest on wiarygodny (osobowość, atrybuty, dynamika...)?

RS: Cóż... jeżeli nie mówimy o postaci, która ogromnie się wyróżnia od innych (jak np. obcy Paul z filmu „Paul”)... myślę, że postać musi mieć jednoznaczny wizerunek, wyrazisty image. Czytelnicy muszą od razu widzieć: to jest wiking, to kupiec, to gliniarz, to kowboj itd. Do tego musimy dobrze znać charakterystykę naszej historii, np. ubrania, broń... I wtedy musimy wyposażyć naszego bohatera w pewne unikalne cechy, które wyróżnią go spośród reszty. Tak jak charakterystyczna twarz, włosy, broda, specjalna broń, naszyjnik, blizny, szczegóły ubioru itd...

PG: Opisz w jaki sposób projektujesz postaci. Na przykładzie Azzalepstonowa – boga z komiksu „Raissa” (postać poniżej) opowiedz od czego zacząłeś, jakie decyzje miały wpływ na jego aktualny wygląd?

RS: Czytając scenariusz starałem się zrozumieć temperament tej postaci. Dlatego uczyniłem go silnym, wysokim mężczyzną, w wieku około 35 lat. Ma twarz osoby o silnej woli, ale także aktora, który potrafi zdobyć zaufanie ludzi.

Ma „elfie” włosy, ubiór bogatego mężczyzny mrocznych wieków (oczywiście jest bogaty), ale nie ma portmonetki z monetami ani noża czy miecza przy pasie. Nie potrzebuje tego, jest czarownikiem. Dlatego jego narzędziem czy też bronią jest magiczny kostur. Ma swoich asystentów – sowy - żywe i mechaniczne. Właśnie dlatego wyposażyłem go w takie „sowie” atrybuty jak: medalion, korona z trzema „zębami”, czubek jego laski...

PG: Opisz poszczególne etapy powstawania tej postaci. Czy robiłeś wstępne szkice? Skąd czerpałeś inspiracje odnośnie atrybutów?

RS: Oczywiście, robię szkice dla siebie. A jeżeli chodzi o inspiracje...filmy historyczne i fantasy (a np. medalion jest odwróconym znakiem pokoju.

PG: Co jest dla Ciebie najtrudniejsze w pracy, a co daje Ci największą frajdę?

RS: Czuję największą frajdę, kiedy znajdę rytm, wczuję się w nastrój i klimat historii. Wtedy nie myślę „jak ja to narysuję”, sama ręka mnie prowadzi. Najtrudniejsze jest dojść do takiego stanu.

PG: W swojej pracy osiągnąłeś już bardzo dużo – jesteś odnoszącym sukcesy rysownikiem. Jakie jest Twoje zawodowe marzenie?

RS: Dziękuję za to stwierdzenie: „odnoszący sukcesy rysownik” :) Sądzę, że jest za wcześnie na takie określenie. Moje największe zawodowe marzenie właśnie się spełnia. Ale jako artysta marzę o tym, aby nauczyć się jeszcze więcej, próbować różnych stylistyk oraz rodzajów malowania i rysowania.

PG: Na zakończenie rada od Ciebie dla innych rysowników, oczywiście poza tym, że należy dużo rysować.

RS: Po pierwsze, nie sądzę, żeby najważniejszą rzeczą było to, aby dużo rysować. Ważniejsze jest, aby rozumieć, po co to się robi, dlaczego i w jaki sposób. Co chcesz przez to wyrazić? Dlaczego właśnie tak? Jakich technik użyjesz (kompozycja, poza, ujęcie kamery, światło, barwy), aby zrealizować swoje zamierzenia. Ucz się na dobrych komiksach, filmach i analizuj: dlaczego autorzy podjęli takie właśnie decyzje w każdym przypadku czy ujęciu.
Po drugie: staraj się nie kopiować otoczenia – eksploruj je, odkrywaj, badaj. To bardzo przydatna rzecz dla artystów.

 

Wywiad pierwotnie ukazał się na stronach bloga Potęga Obrazu.

Thorgal: Louve - 1 - Raissa

Scenariusz: Yann
Rysunek: Roman Surżenko
Okładka: Grzegorz Rosiński
Tłumaczenie: Wojciech Birek
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania polskiego: 11/2011
Tytuł oryginalny: Les Mondes de Thorgal: Louve: Raissa
Wydawca oryginalny: Le Lombard
Rok wydania oryginału: 2011
Format: A4
Oprawa: miękka
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-237-4717-8
Wydanie: I
Cena z okładki: 23,00 zł

Podyskutuj na forum!




blog comments powered by Disqus